Po trudnych trzech tygodniach przerwy reprezentacyjnej do gry wraca najlepsza liga świata, czyli oczywiście nasza ukochana PKO BP Ekstraklasa. Kibice spragnieni klubowych emocji będą mieli przyjemność obejrzeć dziewięć spotkań. Jaki jest mecz kolejki i co trzeba wiedzieć w kontekście innych pojedynków?
Wieczysta Kraków vs. Wisła Płock
10. kolejkę PKO BP Ekstraklasy otwiera nam starcie beniaminka z sensacją ubiegłego sezonu. Wieczysta jest mocnym rozczarowaniem tegorocznych rozgrywek. Pościągali świetnych zawodników, natomiast wyniki są mizerne i znajdują się na 17. miejscu z pięcioma punktami po ośmiu spotkaniach. Grając u siebie z takim rywalem jak „Nafciarze”, zdecydowanie będą mieli chrapkę na drugie zwycięstwo w sezonie. Jedynym wykluczonym zawodnikiem jest Stefan Feiertag, który ciągle leczy uraz. Jeśli chodzi o Wisłę Płock, to wchodzi ona w to spotkanie w pełnym gazie. Po trudnym starcie sezonu aktualnie od pięciu spotkań jest niepokonana i pewnie odnosi zwycięstwa. Problemem dalej jest napastnik, gdyż najwięcej bramek ma Said Hamulić, lecz są to zaledwie dwa trafienia. Jeśli Žejlko Kopić dobrze odczyta zamiary Adama Majewskiego w kontekście ofensywy, to Wieczysta z miejsca stanie się faworytem tej rywalizacji. Te drużyny nigdy wcześniej nie spotkały się w żadnych rozgrywkach i będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie.
Raków Częstochowa vs. GKS Katowice
Po spotkaniu w Krakowie tego samego dnia czeka nas ciekawe starcie w Częstochowie. Raków sensacyjnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i przegrywa mecz za meczem. Na dziewięć spotkań osiem przegrali i raz zwyciężyli z Motorem Lublin. Tym razem przyjeżdża do nich bardzo silna „GieKSa”.
Raków od początku sezonu zmaga się z problemem odnalezienia siebie i dobrej mentalności. Trzy kolejki temu wymieniono trenera i szkoleniowcem został Tomasz Kaczmarek owiany różną sławą w kręgu kibiców. Ciążyć będzie na nim duża presja, gdyż długa przerwa reprezentacyjna była dla niego okazją do wprowadzenia swoich taktyk i piłkarze powinni się do nich już umieć przystosować. Na zgrupowanie pojechał Diaby-Fadiga, Emreli, Racovitan, Pieńko i Marko Perović, czyli niewielka grupa. GKS zachwyca swoją grą w ofensywie, strzelając aż 16 bramek w sezonie. Duet Shkurin-Nowak wygląda coraz lepiej. . Wiele osób stawia ich w roli faworyta tego spotkania ze względu na równą formę i widoczny plan gry.
Białorusin ma sześć goli, a Nowak dwa gole i pięć asyst
Bezpośrednie starcia – 13 spotkań: sześć wygranych GKS-u, dwa remisy oraz pięć zwycięstw Rakowa. Jako kibice mamy nadzieję, że będzie powtórka z ubiegłego Pucharu Polski, gdzie po 120 minutach wynik pokazywał 4:4 i „Medaliki” zwyciężyły dopiero w karnych.
Cracovia vs. Zagłębie Lubin
Sobotnie spotkania rozpoczniemy znów w Krakowie. „Pasy” przechodzą obecnie ogromny kryzys i przegrały sześć spotkań z rzędu, a w trzech ostatnich straciły aż dziewięć bramek. Po świetnym początku sezonu przyszła trudna fala i spadli na 13. miejsce w tabeli. Zarząd zaufał Bartoszowi Grzelakowi i dał mu ostatnią szansę. Przepracował trzy tygodnie z drużyną i ma przed sobą mecz o wszystko.
Na jego nieszczęście czeka go spotkanie z trudnym rywalem. „Miedziowi” zajmują 7. miejsce w tabeli i coraz głośniej pukają o europejskie puchary. Mimo braku świetnego zespołu, to Leszek Ojrzyński wykonuje świetną robotę z meczu na mecz i „Miedziowi” polegli jedynie dwa razy w tym sezonie. Odnotować jednak można upokarzającą porażkę z Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski. W meczu warto zwrócić uwagę na kilku graczy. Z Zagłębia Lubin najjaśniejszą postacią jest debiutant w reprezentacji Polski Marcel Reguła oraz Filip Kocaba, czyli młodzieżowy reprezentant kraju. Cracovi,a mimo słabej dyspozycji, dalej dysponuje świetną kadrą – Ajdin Hasić, Mateusz Klich czy Sayfallah Ltaief to zawodnicy, którzy spokojnie graliby w większości klubów z polskiej ekstraklasy.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 starć to pięć zwycięstw Cracovii, cztery remisy oraz jedno zwycięstwo Zagłębia. Nie są to jednak najbardziej bramkostrzelne spotkania i zaledwie w dwóch z nich padały więcej niż dwie bramki. W ubiegłym sezonie dwukrotnie kończyło się remisem 0:0.
Śląsk Wrocław vs. Lech Poznań
Śląsk po powrocie do PKO BP Ekstraklasy wyglądał bardzo solidnie. Wygrana z Rakowem, remisy z Widzewem czy Legią, wszystko szło w dobrą stronę aż do momentu kontuzji gwiazdy. Piotr Samiec-Talar doznał urazu i od tego czasu trzy razy przegrali po 2:1. Trudno znaleźć w drużynie osobę, która pociągnie ten wóz, tak jak to robił właśnie Polak. Aktualnie największym graczem jest Karol Linetty, który wyszedł na europejski świat z Lecha Poznań, co będzie dodawało mu większą wartość tego spotkania.
W ataku Dembele z Camoesem wyglądają słabo i nie strzelają bramek, a środek pola nie posiada klasycznej „dziesiątki” i trudno znaleźć kogoś, kto weźmie na siebie akcje i stworzy realną szansę. Na tle takiego rywala, jakim jest Lech, powinno być to tym bardziej widoczne i trudno wyobrazić sobie scenariusz inny niż wygrana „Kolejorza”. Dla Lecha jest to spotkanie rozgrzewkowe przed czwartkowym hitem z Bayerem Leverkusem. Niels Frederiksen nie będzie mógł natomiast liczyć na wsparcie Aliego Gholizadeha oraz Patrika Walemarka, którzy zmagają się z urazami. Nadal jednak posiadanie Ishaka, Palmy, czy Sayyadmanesha powinno załatwić sprawę i wykończyć drużynę ze śląska. Tak na temat przerwy reprezentacyjnej wypowiedział się trener Lecha:
– Mamy za sobą naprawdę dobrze spożytkowaną przerwę reprezentacyjną. Udało nam się dość dobrze zarządzać treningami, które były bardzo dobre. Skupiliśmy się nieco bardziej na aspektach związanych z ofensywą, ale też obowiązkowo na defensywie i obronie pola karnego, chociażby przed dośrodkowaniami. Koncentrowaliśmy się na poprawie wszystkich elementów, które tego wymagały. To były główne punkty przygotowań, ale też staraliśmy się zarządzać obciążeniami i zachowywać balans w tym zakresie. Wiedzieliśmy, że część zawodników wróci z przerwy reprezentacyjnej, mając bardzo dużo minut w nogach, a kolejne cztery tygodnie także będą wymagające. Szukaliśmy dobrego balansu.
Zbigniew.H
Bezpośrednie starcia – mimo świetnych lat Lecha w ostatnim czasie, to Śląsk wygrał pięć razy w ostatnich 10 spotkaniach, raz padł remis, a czterokrotnie zwyciężał „Kolejorz”.
Jagiellonia Białystok vs. Górnik Zabrze
Prawdziwy hit 10. kolejki – mierzą się ze sobą dwie ofensywne drużyny, które do końca będą biły się o wysokie miejsce w tabeli. Jagiellonia przechodzi jednak ostatnio trudne chwile. Od imponującej wygranej 5:2 z Rakowem wszystkie ważne mecze zostały przegrane. Na Bułgarskiej Lech pokonał ich 2:1, następnie Rodado swoim dubletem zamknął mecz w Krakowie, potem w Pireusie, mimo wyjścia na prowadzenie w 20. minucie, to ostatecznie przegrali 2:1, a tuż przed przerwą na kadrę polegli u siebie z Legią 1:3. Złe wyniki nie wystarczyły i na dodatek do internetu wyciekły wiadomości wysyłane przez trenera Siemieńca do sędziów, za co został ukarany 100 tysiącami złotych grzywny oraz sześcioma spotkaniami zawieszenia.
Jeśli chodzi o Górnik, to sytuacja wygląda kompletnie inaczej. Mimo odpadnięcia z europejskich pucharów, to nie był dla nich koniec sezonu, a raczej jego początek. Pięć spotkań z rzędu nie przegrał i komfortowo znajduje się na pozycji lidera z trzypunktową przewagą nad Legią. Zawodnicy ze Śląska błyszczą, a na kadrę pojechało aż 10 zawodników. Najlepiej poradził sobie Janis Antiste z Martyniki, który zdobył dwa gole i zanotował asystę w czterech meczach. W PKO BP Ekstraklasie ekipa Gasparika prezentuje się wspaniale, Khlan z Peterem błyszczą na skrzydłach, a Urbański z Kubickim dominują środek pola. Zdecydowanie są faworytem tego starcia, natomiast w meczach o taką wagę nigdy nie można być niczego pewnym.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 spotkań wychodzi nam remisowo, po cztery zwycięstwa obu ekip oraz dwa remisy. Ubiegły sezon jednak zdominował Górnik, który oba mecze zwyciężył 2:1.
Piast Gliwice vs. Widzew Łódź
Do niedzielnego obiadu w telewizorze włączyć będziemy mogli spotkanie w Gliwicach. Piast, śmiało można stwierdzić, iż gra powyżej oczekiwań. Daniel Myśliwiec z bardzo średniej kadry robi aktualnie górną połowę tabeli i mają 13 punktów oraz bilans bramkowy 16:15, co pokazuje nam, jak bogate w emocje są ich mecze. Gliwiczanie są w dobrej formie i w ostatnich pięciu spotkaniach przegrali zaledwie raz i zachowali trzy czyste konta, co w takiej chaotycznej lidze jak polska ekstraklasa robi wrażenie. „Piastunki” do meczu przystępują w pełnej kadrze, a uwagę warto zwrócić na Leandro Sance, czyli ich napastnika. Szybki, zwinny, umiejący uderzyć, odnalazł się w tym sezonie, zdobywając już cztery bramki i asystę. W dużej mierze zawdzięcza to trenerowi, o czym mówi w wywiadzie na przeglądzie sportowym:
– Kiedy mamy piłkę, powinienem podejmować jak najlepsze decyzje. Dostałem swobodę, żeby schodzić bardziej na prawą albo lewą stronę, robić ruchy za linię obrony, pokazywać się do podania. Podoba mi się ta wolność. Dzięki niej czuję się bardziej zaangażowany w grę.
Środkiem pola dyryguje Jakub Łabojko, który po odejściu z Motoru prezentuje się znakomicie, częste przechwyty i odbiory, a na dodatek zagrozi strzałem z dystansu. W Widzewie jednak cały czas ciepło. Łódzki klub po wydaniu ogromnych pieniędzy na nowe twarze zajmuje 12. miejsce i nikogo nie przekonuje swoją grą. Zaledwie jedno zwycięstwo w sezonie to jest coś, co musi ulec poprawie w niedzielę. Trener Stolarski miał całe trzy tygodnie na wdrożenie w pełni swojej myśli szkoleniowej i musi mieć nadzieję, że tacy zawodnicy jak Kornvig, Świderski czy Bergier dopilnują, aby trzy punkty wróciły do domu.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 spotkań to dominacja Widzewa, który wygrał aż osiem z nich, a Piast zaledwie dwa. W poprzednim sezonie Widzew wygrywał dwukrotnie u siebie 2:1 i na wyjeździe 0:2.
Pogoń Szczecin vs. Korona Kielce
Spotkanie zapowiadające się naprawdę ciekawie, gdyż Pogoń nareszcie zaczęła grać i zdobywać punkty, natomiast Korona po świetnych wzmocnieniach wygląda bardzo dobrze. „Portowcy”, po nieudanym ubiegłym sezonie, w tym wyglądają inaczej. Óscar Garcia sprawił, że ta drużyna strzela gole, tym samym nie tracąc ich za dużo. Oddaje, co prawda, przy tym piłkę, przez co jest przy niej zaledwie 41.6% czasu, lecz póki są wyniki, to nikt na styl nie będzie narzekał. Odpadła z pucharu Polski w meczu ze Śląskiem, natomiast oprócz tego jest niepokonana od inauguracyjnego spotkania z Legią. Do drużyny świetnie wkomponował się Jordi Sánchez, strzelając dwa gole w dwóch pierwszych meczach i plasując się tym samym na fotelu lidera strzelców. Jedno z jego trafień zostało nawet nagrodzone bramką miesiąca.
Jego przyjście spowodowało zesłanie na ławkę Nsame, który miał być gwiazdą. Dobrą formą wykazują się także Darko Churlinov oraz Patryk Dziczek występujący razem w drugiej linii. Zaskakuje natomiast brak korzystania z Grosickiego, który w tym sezonie uzbierał 54 minuty. Jeśli chodzi o Koronę, to również mamy tu topowego napastnika w postaci Mariusza Stępińskiego, który zdobył już sześć goli w sezonie i zaczyna pukać do drzwi reprezentacji. Skrzydła Ameyaw, Mena dają niesamowitą szybkość, dośrodkowanie i drybling, którego wiele drużyn może jedynie zazdrościć. Jak do tego dołożymy jeszcze Hellebranda z Jakubczykiem w środku, to wychodzi nam linia ataku spokojnie bijąca się o Europę i tak właśnie jest. Jedna porażka z Górnikiem w tym sezonie i na pewno nie będą chcieli dopuścić do drugiej.
Warto dodać, iż Szczecinianie wyszli ze szczytną inicjatywą i w tym spotkaniu wystąpią w różowych koszulkach, co ma na celu wsparcie akcji „Z sercem do gry, z sercem do życia”, której celem jest zwrócenie uwagi na profilaktykę i wczesne wykrywanie raka piersi.
Legia Warszawa vs. Wisła Kraków
Hit 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy ma miejsce na Łazienkowskiej. 2. w tabeli Legia podejmie 4. w tabeli „Białą gwiazdę”. Emocji dodaje fakt, iż jest to pierwsze starcie obu ekip od czterech lat, kiedy to Wisła ostatni raz grała na najwyższym szczeblu. Stołeczna drużyna jest dużym faworytem i nie przegrała w tym sezonie żadnego spotkania w lidze, a mierzyła się z Jagiellonią, Pogonią, Widzewem czy wcześniej wspomnianą Koroną. Marek Papszun poukładał grę i na Ł3 mają zamiar grać o puchar, którego nie widzieli od sezonu 2020/2021. Pomimo tak dobrego początku, trudno stwierdzić, kto jest główną postacią drużyny i raczej możemy tu mówić o sukcesie całej kadry, a nie pojedynczych zawodników. Wyróżnia się bramkarz Otto Hindrich, który niedawno puścił sześć goli przeciwko Polsce. W ataku Adamski oraz Zjawiński potrafią się odnaleźć i zdobyć decydującą bramkę. Nie ma tu natomiast kogoś jak Samiec-Talar w Śląsku, który ciągnął drużynę na swoich barkach.
Wisła natomiast z buta wchodzi do polskiej ekstraklasy po długiej nieobecności. 4. miejsce w tabeli, a spotkania na takiej intensywności, że postronny kibic z chęcią usiadłby obejrzeć. Pięć spotkań z rzędu bez porażki, w tym derby z Wieczystą oraz czyste konto z Jagiellonią. Mimo odejścia Sancheza, Angel Rodado sprawia, że kibice już o nim zapomnieli. Zwraca uwagę na siebie także Kacper Duda oraz Alan Uryga, który jako kapitan w wieku 34 lat rządzi napastnikami, jak chce.
Jest to jedno z najbardziej ikonicznej rywalizacji klubów między sobą w całej Polsce. Będzie to 175 raz, kiedy zagrają przeciwko sobie. Dodatkowe emocje wzbudza fakt, iż na stadion nie będą mogli wejść kibice Wisły. Fakt ten rozwścieczył fanatyków „Białej gwiazdy” i planują mimo wszystko pojawić się przy Łazienkowskiej, aby sprawić trochę problemów.
Radomiak Radom vs. Motor Lublin
PKO BP Ekstraklasa kończy się w Radomiu, gdzie spotykają się dwie drużyny walczące o każdy punkt. Motor zajmuje miejsce 16. z sześcioma punktami i bilansem bramkowym 9:15. Radomiak jest na pozycji 14. z ośmioma punktami i bilansem bramkowym 7:20, który jest najgorszy w lidze. „Zieloni” mają jednak powody, by wierzyć, iż ich kryzys się kończy. Do klubu trafił John Carver kojarzony z Lechią Gdańsk. Preferuje on bardzo ofensywny futbol, gdzie nie ma miejsca na stanie w miejscu. Problemem jednak była defensywa, Lechia traciła wiele bramek, a tu kłopot jest podobny i trudno znaleźć powód, dlaczego tym razem miałby on zachowywać czyste konta. Tak wypowiedział się na temat przygotowań szkocki trener:
– Mamy teraz kilka tygodni na przygotowanie drużyny do tego pierwszego meczu i dobrze się składa, że gramy u siebie. Mecz odbędzie się w poniedziałkowy wieczór. Dlatego też mamy nieco więcej czasu na przygotowanie. Jestem podekscytowany, że wracam do gry, że wracam do ligi. Cóż, może i mam 61 lat, ale wciąż mam w sobie entuzjazm 20-latka. Dlatego nie mogę się doczekać wyjścia na boisko.
Michał Stawarz
Motor Lublin musi przełamać felerną serię i zacząć wygrywać. W całym sezonie wygrali zaledwie raz i nie widać było u nich specjalnego pomysłu na grę. Mariusz Misiura musi wyciągnąć nauczkę z poprzednich spotkań i sprawić, aby drużyna z takimi nazwiskami, jak Czubak, Łęgowski i Ndiaye zajmowała wyższe miejsce w tabeli niżeli strefa spadkowa.
Ostatnie 10 spotkań daje nam wyrównany wynik. Pięć remisów, trzy zwycięstwa Motoru oraz dwa Radomiaka.
Trwa sprzedaż biletów na mecz #ŚLĄLPO 🔥
Sobota, 10 października, 17:30 i domowe spotkanie z mistrzem Polski. Takie mecze trzeba przeżyć na @TarczynskiArena
Wystartował odbiór biletów w ramach subskrypcji na mecz z Wisłą Kraków. Rozpoczęła się również zamknięta sprzedaż biletów na to spotkanie.
Karnetowicze i subskrybenci mogą kupić wejściówki dla swoich bliskich, aby wspólnie kibicować przy Łazienkowskiej. Jednocześnie podczasShow more
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Po trudnych trzech tygodniach przerwy reprezentacyjnej do gry wraca najlepsza liga świata, czyli oczywiście nasza ukochana PKO BP Ekstraklasa. Kibice spragnieni klubowych emocji będą mieli przyjemność obejrzeć dziewięć spotkań. Jaki jest mecz kolejki i co trzeba wiedzieć w kontekście innych pojedynków?
Wieczysta Kraków vs. Wisła Płock
10. kolejkę PKO BP Ekstraklasy otwiera nam starcie beniaminka z sensacją ubiegłego sezonu. Wieczysta jest mocnym rozczarowaniem tegorocznych rozgrywek. Pościągali świetnych zawodników, natomiast wyniki są mizerne i znajdują się na 17. miejscu z pięcioma punktami po ośmiu spotkaniach. Grając u siebie z takim rywalem jak „Nafciarze”, zdecydowanie będą mieli chrapkę na drugie zwycięstwo w sezonie. Jedynym wykluczonym zawodnikiem jest Stefan Feiertag, który ciągle leczy uraz. Jeśli chodzi o Wisłę Płock, to wchodzi ona w to spotkanie w pełnym gazie. Po trudnym starcie sezonu aktualnie od pięciu spotkań jest niepokonana i pewnie odnosi zwycięstwa. Problemem dalej jest napastnik, gdyż najwięcej bramek ma Said Hamulić, lecz są to zaledwie dwa trafienia. Jeśli Žejlko Kopić dobrze odczyta zamiary Adama Majewskiego w kontekście ofensywy, to Wieczysta z miejsca stanie się faworytem tej rywalizacji. Te drużyny nigdy wcześniej nie spotkały się w żadnych rozgrywkach i będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie.
Raków Częstochowa vs. GKS Katowice
Po spotkaniu w Krakowie tego samego dnia czeka nas ciekawe starcie w Częstochowie. Raków sensacyjnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i przegrywa mecz za meczem. Na dziewięć spotkań osiem przegrali i raz zwyciężyli z Motorem Lublin. Tym razem przyjeżdża do nich bardzo silna „GieKSa”.
Raków od początku sezonu zmaga się z problemem odnalezienia siebie i dobrej mentalności. Trzy kolejki temu wymieniono trenera i szkoleniowcem został Tomasz Kaczmarek owiany różną sławą w kręgu kibiców. Ciążyć będzie na nim duża presja, gdyż długa przerwa reprezentacyjna była dla niego okazją do wprowadzenia swoich taktyk i piłkarze powinni się do nich już umieć przystosować. Na zgrupowanie pojechał Diaby-Fadiga, Emreli, Racovitan, Pieńko i Marko Perović, czyli niewielka grupa. GKS zachwyca swoją grą w ofensywie, strzelając aż 16 bramek w sezonie. Duet Shkurin-Nowak wygląda coraz lepiej. . Wiele osób stawia ich w roli faworyta tego spotkania ze względu na równą formę i widoczny plan gry.
Białorusin ma sześć goli, a Nowak dwa gole i pięć asyst
Bezpośrednie starcia – 13 spotkań: sześć wygranych GKS-u, dwa remisy oraz pięć zwycięstw Rakowa. Jako kibice mamy nadzieję, że będzie powtórka z ubiegłego Pucharu Polski, gdzie po 120 minutach wynik pokazywał 4:4 i „Medaliki” zwyciężyły dopiero w karnych.
Cracovia vs. Zagłębie Lubin
Sobotnie spotkania rozpoczniemy znów w Krakowie. „Pasy” przechodzą obecnie ogromny kryzys i przegrały sześć spotkań z rzędu, a w trzech ostatnich straciły aż dziewięć bramek. Po świetnym początku sezonu przyszła trudna fala i spadli na 13. miejsce w tabeli. Zarząd zaufał Bartoszowi Grzelakowi i dał mu ostatnią szansę. Przepracował trzy tygodnie z drużyną i ma przed sobą mecz o wszystko.
Na jego nieszczęście czeka go spotkanie z trudnym rywalem. „Miedziowi” zajmują 7. miejsce w tabeli i coraz głośniej pukają o europejskie puchary. Mimo braku świetnego zespołu, to Leszek Ojrzyński wykonuje świetną robotę z meczu na mecz i „Miedziowi” polegli jedynie dwa razy w tym sezonie. Odnotować jednak można upokarzającą porażkę z Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski. W meczu warto zwrócić uwagę na kilku graczy. Z Zagłębia Lubin najjaśniejszą postacią jest debiutant w reprezentacji Polski Marcel Reguła oraz Filip Kocaba, czyli młodzieżowy reprezentant kraju. Cracovi,a mimo słabej dyspozycji, dalej dysponuje świetną kadrą – Ajdin Hasić, Mateusz Klich czy Sayfallah Ltaief to zawodnicy, którzy spokojnie graliby w większości klubów z polskiej ekstraklasy.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 starć to pięć zwycięstw Cracovii, cztery remisy oraz jedno zwycięstwo Zagłębia. Nie są to jednak najbardziej bramkostrzelne spotkania i zaledwie w dwóch z nich padały więcej niż dwie bramki. W ubiegłym sezonie dwukrotnie kończyło się remisem 0:0.
Śląsk Wrocław vs. Lech Poznań
Śląsk po powrocie do PKO BP Ekstraklasy wyglądał bardzo solidnie. Wygrana z Rakowem, remisy z Widzewem czy Legią, wszystko szło w dobrą stronę aż do momentu kontuzji gwiazdy. Piotr Samiec-Talar doznał urazu i od tego czasu trzy razy przegrali po 2:1. Trudno znaleźć w drużynie osobę, która pociągnie ten wóz, tak jak to robił właśnie Polak. Aktualnie największym graczem jest Karol Linetty, który wyszedł na europejski świat z Lecha Poznań, co będzie dodawało mu większą wartość tego spotkania.
W ataku Dembele z Camoesem wyglądają słabo i nie strzelają bramek, a środek pola nie posiada klasycznej „dziesiątki” i trudno znaleźć kogoś, kto weźmie na siebie akcje i stworzy realną szansę. Na tle takiego rywala, jakim jest Lech, powinno być to tym bardziej widoczne i trudno wyobrazić sobie scenariusz inny niż wygrana „Kolejorza”. Dla Lecha jest to spotkanie rozgrzewkowe przed czwartkowym hitem z Bayerem Leverkusem. Niels Frederiksen nie będzie mógł natomiast liczyć na wsparcie Aliego Gholizadeha oraz Patrika Walemarka, którzy zmagają się z urazami. Nadal jednak posiadanie Ishaka, Palmy, czy Sayyadmanesha powinno załatwić sprawę i wykończyć drużynę ze śląska. Tak na temat przerwy reprezentacyjnej wypowiedział się trener Lecha:
– Mamy za sobą naprawdę dobrze spożytkowaną przerwę reprezentacyjną. Udało nam się dość dobrze zarządzać treningami, które były bardzo dobre. Skupiliśmy się nieco bardziej na aspektach związanych z ofensywą, ale też obowiązkowo na defensywie i obronie pola karnego, chociażby przed dośrodkowaniami. Koncentrowaliśmy się na poprawie wszystkich elementów, które tego wymagały. To były główne punkty przygotowań, ale też staraliśmy się zarządzać obciążeniami i zachowywać balans w tym zakresie. Wiedzieliśmy, że część zawodników wróci z przerwy reprezentacyjnej, mając bardzo dużo minut w nogach, a kolejne cztery tygodnie także będą wymagające. Szukaliśmy dobrego balansu.
Zbigniew.H
Bezpośrednie starcia – mimo świetnych lat Lecha w ostatnim czasie, to Śląsk wygrał pięć razy w ostatnich 10 spotkaniach, raz padł remis, a czterokrotnie zwyciężał „Kolejorz”.
Jagiellonia Białystok vs. Górnik Zabrze
Prawdziwy hit 10. kolejki – mierzą się ze sobą dwie ofensywne drużyny, które do końca będą biły się o wysokie miejsce w tabeli. Jagiellonia przechodzi jednak ostatnio trudne chwile. Od imponującej wygranej 5:2 z Rakowem wszystkie ważne mecze zostały przegrane. Na Bułgarskiej Lech pokonał ich 2:1, następnie Rodado swoim dubletem zamknął mecz w Krakowie, potem w Pireusie, mimo wyjścia na prowadzenie w 20. minucie, to ostatecznie przegrali 2:1, a tuż przed przerwą na kadrę polegli u siebie z Legią 1:3. Złe wyniki nie wystarczyły i na dodatek do internetu wyciekły wiadomości wysyłane przez trenera Siemieńca do sędziów, za co został ukarany 100 tysiącami złotych grzywny oraz sześcioma spotkaniami zawieszenia.
Jeśli chodzi o Górnik, to sytuacja wygląda kompletnie inaczej. Mimo odpadnięcia z europejskich pucharów, to nie był dla nich koniec sezonu, a raczej jego początek. Pięć spotkań z rzędu nie przegrał i komfortowo znajduje się na pozycji lidera z trzypunktową przewagą nad Legią. Zawodnicy ze Śląska błyszczą, a na kadrę pojechało aż 10 zawodników. Najlepiej poradził sobie Janis Antiste z Martyniki, który zdobył dwa gole i zanotował asystę w czterech meczach. W PKO BP Ekstraklasie ekipa Gasparika prezentuje się wspaniale, Khlan z Peterem błyszczą na skrzydłach, a Urbański z Kubickim dominują środek pola. Zdecydowanie są faworytem tego starcia, natomiast w meczach o taką wagę nigdy nie można być niczego pewnym.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 spotkań wychodzi nam remisowo, po cztery zwycięstwa obu ekip oraz dwa remisy. Ubiegły sezon jednak zdominował Górnik, który oba mecze zwyciężył 2:1.
Piast Gliwice vs. Widzew Łódź
Do niedzielnego obiadu w telewizorze włączyć będziemy mogli spotkanie w Gliwicach. Piast, śmiało można stwierdzić, iż gra powyżej oczekiwań. Daniel Myśliwiec z bardzo średniej kadry robi aktualnie górną połowę tabeli i mają 13 punktów oraz bilans bramkowy 16:15, co pokazuje nam, jak bogate w emocje są ich mecze. Gliwiczanie są w dobrej formie i w ostatnich pięciu spotkaniach przegrali zaledwie raz i zachowali trzy czyste konta, co w takiej chaotycznej lidze jak polska ekstraklasa robi wrażenie. „Piastunki” do meczu przystępują w pełnej kadrze, a uwagę warto zwrócić na Leandro Sance, czyli ich napastnika. Szybki, zwinny, umiejący uderzyć, odnalazł się w tym sezonie, zdobywając już cztery bramki i asystę. W dużej mierze zawdzięcza to trenerowi, o czym mówi w wywiadzie na przeglądzie sportowym:
– Kiedy mamy piłkę, powinienem podejmować jak najlepsze decyzje. Dostałem swobodę, żeby schodzić bardziej na prawą albo lewą stronę, robić ruchy za linię obrony, pokazywać się do podania. Podoba mi się ta wolność. Dzięki niej czuję się bardziej zaangażowany w grę.
Środkiem pola dyryguje Jakub Łabojko, który po odejściu z Motoru prezentuje się znakomicie, częste przechwyty i odbiory, a na dodatek zagrozi strzałem z dystansu. W Widzewie jednak cały czas ciepło. Łódzki klub po wydaniu ogromnych pieniędzy na nowe twarze zajmuje 12. miejsce i nikogo nie przekonuje swoją grą. Zaledwie jedno zwycięstwo w sezonie to jest coś, co musi ulec poprawie w niedzielę. Trener Stolarski miał całe trzy tygodnie na wdrożenie w pełni swojej myśli szkoleniowej i musi mieć nadzieję, że tacy zawodnicy jak Kornvig, Świderski czy Bergier dopilnują, aby trzy punkty wróciły do domu.
Bezpośrednie starcia – ostatnie 10 spotkań to dominacja Widzewa, który wygrał aż osiem z nich, a Piast zaledwie dwa. W poprzednim sezonie Widzew wygrywał dwukrotnie u siebie 2:1 i na wyjeździe 0:2.
Pogoń Szczecin vs. Korona Kielce
Spotkanie zapowiadające się naprawdę ciekawie, gdyż Pogoń nareszcie zaczęła grać i zdobywać punkty, natomiast Korona po świetnych wzmocnieniach wygląda bardzo dobrze. „Portowcy”, po nieudanym ubiegłym sezonie, w tym wyglądają inaczej. Óscar Garcia sprawił, że ta drużyna strzela gole, tym samym nie tracąc ich za dużo. Oddaje, co prawda, przy tym piłkę, przez co jest przy niej zaledwie 41.6% czasu, lecz póki są wyniki, to nikt na styl nie będzie narzekał. Odpadła z pucharu Polski w meczu ze Śląskiem, natomiast oprócz tego jest niepokonana od inauguracyjnego spotkania z Legią. Do drużyny świetnie wkomponował się Jordi Sánchez, strzelając dwa gole w dwóch pierwszych meczach i plasując się tym samym na fotelu lidera strzelców. Jedno z jego trafień zostało nawet nagrodzone bramką miesiąca.
Jego przyjście spowodowało zesłanie na ławkę Nsame, który miał być gwiazdą. Dobrą formą wykazują się także Darko Churlinov oraz Patryk Dziczek występujący razem w drugiej linii. Zaskakuje natomiast brak korzystania z Grosickiego, który w tym sezonie uzbierał 54 minuty. Jeśli chodzi o Koronę, to również mamy tu topowego napastnika w postaci Mariusza Stępińskiego, który zdobył już sześć goli w sezonie i zaczyna pukać do drzwi reprezentacji. Skrzydła Ameyaw, Mena dają niesamowitą szybkość, dośrodkowanie i drybling, którego wiele drużyn może jedynie zazdrościć. Jak do tego dołożymy jeszcze Hellebranda z Jakubczykiem w środku, to wychodzi nam linia ataku spokojnie bijąca się o Europę i tak właśnie jest. Jedna porażka z Górnikiem w tym sezonie i na pewno nie będą chcieli dopuścić do drugiej.
Warto dodać, iż Szczecinianie wyszli ze szczytną inicjatywą i w tym spotkaniu wystąpią w różowych koszulkach, co ma na celu wsparcie akcji „Z sercem do gry, z sercem do życia”, której celem jest zwrócenie uwagi na profilaktykę i wczesne wykrywanie raka piersi.
Legia Warszawa vs. Wisła Kraków
Hit 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy ma miejsce na Łazienkowskiej. 2. w tabeli Legia podejmie 4. w tabeli „Białą gwiazdę”. Emocji dodaje fakt, iż jest to pierwsze starcie obu ekip od czterech lat, kiedy to Wisła ostatni raz grała na najwyższym szczeblu. Stołeczna drużyna jest dużym faworytem i nie przegrała w tym sezonie żadnego spotkania w lidze, a mierzyła się z Jagiellonią, Pogonią, Widzewem czy wcześniej wspomnianą Koroną. Marek Papszun poukładał grę i na Ł3 mają zamiar grać o puchar, którego nie widzieli od sezonu 2020/2021. Pomimo tak dobrego początku, trudno stwierdzić, kto jest główną postacią drużyny i raczej możemy tu mówić o sukcesie całej kadry, a nie pojedynczych zawodników. Wyróżnia się bramkarz Otto Hindrich, który niedawno puścił sześć goli przeciwko Polsce. W ataku Adamski oraz Zjawiński potrafią się odnaleźć i zdobyć decydującą bramkę. Nie ma tu natomiast kogoś jak Samiec-Talar w Śląsku, który ciągnął drużynę na swoich barkach.
Wisła natomiast z buta wchodzi do polskiej ekstraklasy po długiej nieobecności. 4. miejsce w tabeli, a spotkania na takiej intensywności, że postronny kibic z chęcią usiadłby obejrzeć. Pięć spotkań z rzędu bez porażki, w tym derby z Wieczystą oraz czyste konto z Jagiellonią. Mimo odejścia Sancheza, Angel Rodado sprawia, że kibice już o nim zapomnieli. Zwraca uwagę na siebie także Kacper Duda oraz Alan Uryga, który jako kapitan w wieku 34 lat rządzi napastnikami, jak chce.
Jest to jedno z najbardziej ikonicznej rywalizacji klubów między sobą w całej Polsce. Będzie to 175 raz, kiedy zagrają przeciwko sobie. Dodatkowe emocje wzbudza fakt, iż na stadion nie będą mogli wejść kibice Wisły. Fakt ten rozwścieczył fanatyków „Białej gwiazdy” i planują mimo wszystko pojawić się przy Łazienkowskiej, aby sprawić trochę problemów.
Radomiak Radom vs. Motor Lublin
PKO BP Ekstraklasa kończy się w Radomiu, gdzie spotykają się dwie drużyny walczące o każdy punkt. Motor zajmuje miejsce 16. z sześcioma punktami i bilansem bramkowym 9:15. Radomiak jest na pozycji 14. z ośmioma punktami i bilansem bramkowym 7:20, który jest najgorszy w lidze. „Zieloni” mają jednak powody, by wierzyć, iż ich kryzys się kończy. Do klubu trafił John Carver kojarzony z Lechią Gdańsk. Preferuje on bardzo ofensywny futbol, gdzie nie ma miejsca na stanie w miejscu. Problemem jednak była defensywa, Lechia traciła wiele bramek, a tu kłopot jest podobny i trudno znaleźć powód, dlaczego tym razem miałby on zachowywać czyste konta. Tak wypowiedział się na temat przygotowań szkocki trener:
– Mamy teraz kilka tygodni na przygotowanie drużyny do tego pierwszego meczu i dobrze się składa, że gramy u siebie. Mecz odbędzie się w poniedziałkowy wieczór. Dlatego też mamy nieco więcej czasu na przygotowanie. Jestem podekscytowany, że wracam do gry, że wracam do ligi. Cóż, może i mam 61 lat, ale wciąż mam w sobie entuzjazm 20-latka. Dlatego nie mogę się doczekać wyjścia na boisko.
Michał Stawarz
Motor Lublin musi przełamać felerną serię i zacząć wygrywać. W całym sezonie wygrali zaledwie raz i nie widać było u nich specjalnego pomysłu na grę. Mariusz Misiura musi wyciągnąć nauczkę z poprzednich spotkań i sprawić, aby drużyna z takimi nazwiskami, jak Czubak, Łęgowski i Ndiaye zajmowała wyższe miejsce w tabeli niżeli strefa spadkowa.
Ostatnie 10 spotkań daje nam wyrównany wynik. Pięć remisów, trzy zwycięstwa Motoru oraz dwa Radomiaka.
Trwa sprzedaż biletów na mecz #ŚLĄLPO 🔥
Sobota, 10 października, 17:30 i domowe spotkanie z mistrzem Polski. Takie mecze trzeba przeżyć na @TarczynskiArena
Wystartował odbiór biletów w ramach subskrypcji na mecz z Wisłą Kraków. Rozpoczęła się również zamknięta sprzedaż biletów na to spotkanie.
Karnetowicze i subskrybenci mogą kupić wejściówki dla swoich bliskich, aby wspólnie kibicować przy Łazienkowskiej. Jednocześnie podczasShow more