Michał Krzeszowski

Bayern ucieka. Werder zagrał na Maxa

Podsumowanie wydarzeń 12. kolejki Bundesligi

20 listopada 2017

Dzięki wydarzeniom z 12. kolejki Bundesligi Bayern może już stawiać mocne kroki w kierunku obrony mistrzostwa. Grupa pościgowa za „Bawarczykami” potraciła punkty. Na Mercedes-Benz Arena Stuttgart wciąż nie może znaleźć pogromcy. A Werder Brema wreszcie poczuł smak ligowego zwycięstwa.

Plan A rozczytany

Piątek i początek rywalizacji 12. kolejki Bundesligi to mecz na Mercedes-Benz Arena. Stuttgart od początku sezonu na swoim boisku nie poczuł smaku porażki. Tylko jednej drużynie udało się stąd wywieźć punkt – Augsburgowi. Bez niczego do domu wracały takie ekipy jak Mainz, Wolfsburg, Koeln i Freiburg. Teraz miał przyjść prawdziwy sprawdzian dla „die Schwaben”. Borussia Dortmund to miała być drużyna, która faktycznie przetestuje mury obronne twierdzy w stolicy Badenii-Wirtembergii. Dla gospodarzy przy okazji tego spotkania miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie związane z uczczeniem współpracy pomiędzy VfB a miastem Stuttgart. Na mecz z BVB gospodarze wyszli w specjalnie przygotowanych koszulkach.

Niestety dla Borussii Dortmund kryzys wciąż się nie skończył. O ile jeszcze w pierwszej połowie gra drużyny funkcjonowała jako tako, o tyle już w drugiej zupełnie się posypała. Defensywa wciąż popełnia błędy, druga linia pojawia się i znika, a gracze ofensywy momentami wyglądają, jakby grali ze sobą pierwszy raz. Dodatkowo BVB musiało radzić sobie bez Pierre-Emericka Aubameyanga, który przez spóźnienia na treningi (wersja oficjalna) został zawieszony na jedno spotkanie. Znamienny dla  gry gości jest poniższy post świetnie przedstawiający obecną sytuację w ekipie z Zagłębia Ruhry.

Peter Bosz kilka tygodni temu mówił, że ma tylko plan A i chce go udoskonalać. Problem w tym, że najprawdopodobniej w lidze już ten plan wszyscy doskonale znają. Dochodzi do tego słabsza forma wykonawców, a za pasem bardzo istotna rywalizacja z Schalke 04. Będzie to weryfikacja trenera i kto wie, czy nie być albo nie być dla dalszej pracy w żółto-czarnych barwach. Wróćmy do zwycięzców – należą się im wielkie gratulacje, bo zagrali mecz sezonu. Duże ożywienie wnosili także piłkarze wpuszczani z ławki rezerwowych. Poza samym smakiem wygranej Stuttgart przeszedł do historii, bo pokonując u siebie BVB, odniósł swoje 500. zwycięstwo na własnym terenie.

Bayern ucieka

Potknięcia drużyn z czołówki tabeli wykorzystał Bayern Monachium. Mistrz Niemiec w 12. kolejce zagrał u siebie mecz derbowy z zaskakującym Augsburgiem. Mała rewelacja ligi z Bawarii niestety wciąż ma problemy w meczach w stolicy landu. Tylko raz w historii udało się im wygrać na wyjeździe, w momencie kiedy „Bawarczycy” świętowali już mistrzostwo. Tym razem los znowu nie był łaskawy i dość łatwo przegrali 3:0. Bayern zneutralizował najgroźniejszych piłkarzy gości i na spokojnie kontrolował przebieg spotkania. Dzięki wygranej obrońcy tytułu odskakują od drugiej pozycji na sześć punktów, a do końca rundy jesiennej zostały im do rozegrania mecze z łatwymi rywalami.

W meczu kolejki punkty stracił RB Lipsk. „Byki” zmierzyły się z trudnym rywalem, jakim był Bayer Leverkusen. „Aptekarze” są na fali. Ostatnią porażkę ponieśli pod koniec września. Teraz u siebie podejmowali wicemistrzów Niemiec. Dla gospodarzy mecz nie był łatwy. RB dwa razy wychodziło na prowadzenie przez dobre egzekwowanie rzutów karnych. Przy drugiej jedenastce z boiska wyleciał Benjamin Henrichs. Bayeru to nie podłamało, a za wielką ambicję i chęć walki w osłabieniu przyszła nagroda w postaci bramki wyrównującej. Po bardzo trudnym meczu udało się im urwać punkty przeciwnikom.

Oprócz drużyn z zeszłosezonowego podium punkty zgubił także Hoffenheim. „Wieśniaki” podejmowały u siebie niewygodny Eintracht Frankfurt. Ekipa Niko Kovacia w tym sezonie przegrała tylko trzy spotkania i w przypadku wygranej w Sinsheim mogłaby „zahaczyć” o czołową trójkę. Spotkanie zaczęło się dobrze dla przyjezdnych, którzy szybko objęli prowadzenie. TSG musiało męczyć się do ostatnich minut i rzutem na taśmę wywalczyło remis.

Najlepsi

Bez wątpienia bohaterem numer 1 całej kolejki został Max Kruse. Napastnik Werderu Brema poprowadził swoją drużynę do pierwszego zwycięstwa w sezonie. Jakby było tego mało, to zaliczył hattricka oraz jedną asystę. Nawet zaczęto przebąkiwać o powrocie 29-latka do reprezentacji. „Zielono-Biali” pokonali Hannover 4:0 i wychodzi na to, że zmiana trenera wreszcie zaczęła odbijać się pozytywnie na zespole. Oprócz napastnika za ten mecz należy jeszcze docenić grę Fina Bartelsa. Pomocnik Werderu zanotował dwie asysty przy bramkach Krusego oraz sam wpisał się raz na listę strzelców, otwierając wynik spotkania.

Wracając do piątkowego spotkania pomiędzy Stuttgartem i Borussią Dortmund, należy docenić dwie postacie. W pierwszej kolejności bramkarza Rona-Roberta Zielera, który zaliczył świetne spotkanie. Dużo piłek wyłapał po akcjach BVB, a też pewnie bronił w momentach zagrożenia. Jakby tego było mało, obronił jeszcze rzut karny wykonywany przez Andre Schuerrlego, ale przy dobitce Maximiliana Philippa nie miał już szans. Drugie wyróżnienie przyznajemy Josipowi Brekalo. Młody Chorwat pojawił się na murawie po przerwie i mocno ożywił grę ofensywną gospodarzy. Przy każdym ataku piłka przechodziła przez niego. Był autorem gola (podwójna siatka) dającego wygraną Stuttgartowi.

Wolfsburg w tej kolejce nie miał trudnego przeciwnika, ale nie oznaczało to wyluzowania się „Wilków”. Do wygranej poprowadził ich Yanus Malli. Pomocnik VfL w tym meczu strzelił dwa gole. Należy dodać, że obrona Freiburga nie popisała się przy żadnej ze straconych bramek.

Do wygranej Bayern poprowadzili Arturo Vidal oraz Robert Lewandowski. Chilijczyk wreszcie „wyczyścił” głowę i znalazł uznanie w oczach Juppa Heynckesa. Było go pełno na boisku i to właśnie ten piłkarz otworzył wynik spotkania, zaliczył również asystę przy następnym golu. Autorem pozostałych trafień był Robert Lewandowski. Polak mimo zmiany fryzury nie zmienił stylu gry. Jak pokazywały statystyki z przeszłości i meczów przeciwko Augsburgowi, Polak często strzelał gole tej drużynie. W sobotę nie było inaczej i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Jako ostatni wyróżnienie otrzymuje Raffael. Brazylijczyk strzelił dwa gole przeciwko Hercie. Szczególnie ten drugi był bardzo ważny, bo padł, w momencie kiedy Berlińczycy złapali wiatr w żagle. Zawodnik Borussii Moenchengladbach nie dał się rozpędzić rywalowi i ustalił wynik na 4:2 dla „Źrebaków”.

Nie możesz przegapić

Skoro już jesteśmy przy Brazylijczyku, to warto zobaczyć jego pierwszy gol z tego meczu. Duża odległość do bramki nie była dla niego przeszkodą. A jeszcze przed tym meczem narzekano, że ostatnio stracił na skuteczności. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Wracamy jeszcze do najlepszego zawodnika kolejki. „Kicker” wystawił Maxowi Krusemu notę „1”, a więc najwyższą możliwą. Spośród bramek, które strzelał Niemiec, na największy podziw zasługuje pierwsze trafienie.

Polski raport

W zakończonej kolejce Bundesligi niestety zobaczyliśmy na boisku tylko dwóch Polaków. Na szczęście obaj zapisali się w protokołach meczowych. O Robercie Lewandowskim już napisaliśmy wyżej. Dodamy tylko, że kapitan reprezentacji Polski jest liderem klasyfikacji strzeleckiej z 13 bramkami na koncie. Wyprzedza o trzy trafienia Aubameyanga. W Volkswagen Arena od 53. minuty na boisku zameldował się Bartosz Kapustka. Jego Freiburg przegrał, ale Polak był autorem jedynego trafienia dla swojej drużyny. Młodzieżowy reprezentant Polski został oceniony najlepiej z wszystkich piłkarzy przyjezdnych i znowu mógł być chwalony przez trenera. Niewykluczone, że zobaczymy Kapustkę w pierwszym składzie na kolejne spotkanie.

  • Robert Lewandowski (Bayern) – 90 min i dwa gole
  • Bartosz Kapustka (Wolfsburg) – od 53. minuty i gol
  • Eugen Polanski (Hoffenheim) – ławka rezerwowych
  • Rafał Gikiewicz (Freiburg) – ławka rezerwowych
  • Paweł Olkowski (Koeln) – poza składem
  • Jakub Błaszczykowski (Wolfsburg) – kontuzjowany
  • Łukasz Piszczek (BVB) – kontuzjowany
  • Marcin Kamiński (Stuttgart) – kontuzjowany

***

Wyniki 12. kolejki Bundesligi:
VfB Stuttgart – Borussia Dortmund 2:1 (1:1)
VfL Wolfsburg – SC Freiburg 3:1 (2:0)
1.FSV Mainz 05 – 1.FC Koeln 1:0 (1:0)
Bayer Leverkusen – RB Lipsk 2:2 (1:1)
TSG 1899 Hoffenheim – Eintracht Frankfurt 1:1 (0:1)
Bayern Monachium – FC Augsburg 3:0 (2:0)
Hertha BSC – Borussia Moenchengladbach 2:4 (1:3)
FC Schalke 04 – Hamburger SV 2:0 (1:0)
Werder Brema – Hannover 96 4:0 (1:0)

Komentarze:
Przeczytaj także: