Co do zasady mówi się, że kariera piłkarska może trwać około piętnastu lat. Oczywiście jak od każdej reguły również tutaj znajdą się wyjątki i przypadek chociażby Javiera Zanettiego pokazuje nam, że w piłkę można grać nawet po czterdziestce. Trudno jednak mówić, że piłkarze są jak wino – im starsi, tym lepsi. Przeanalizujmy więc, jak na boiskach pięciu najlepszych lig radzą sobie piłkarscy wyjadacze i czy przypadkiem nie odcinają już kuponów od swoich karier.
Na początku naszych rozmyślań powinniśmy się zastanowić, jaki jest w takim razie optymalny wiek dla piłkarza. Jest to oczywiście kwestia relatywna i indywidualna. Każdy organizm jest zaprojektowany inaczej i każdy może mieć inną charakterystykę umożliwiającą mu osiągnięcie szczytu formy w różnych momentach swojej kariery. Istnieje jednak kilka tez, które możemy potwierdzić naukowymi i własnymi obserwacjami.
Przyjmując za podział pozycje boiskowe, zaczynając od bramkarza, uznaje się, że maksimum swoich możliwości osiągają oni powyżej 30. roku życia. Dlaczego tak? Golkiperzy w tym wieku są już zazwyczaj po kilku ligowych sezonach i mają dostateczny bagaż doświadczeń, który umożliwia im reagowanie na większość boiskowych sytuacji. Są oni również niejako oddaleni od gry, często mając możliwość obserwowania piłkarskich zmagań z odległości kilkudziesięciu metrów. Oczywiście można podsunąć tutaj argument, że przecież piłkarz grający na każdej pozycji nabywa z wiekiem doświadczenia. Jednak od zawodników z pola wymaga się również niesamowitej wydolności, która z wiekiem zaczyna spadać. Bramkarz nie jest narażony na taki wysiłek fizyczny jak obrońcy czy też pomocnicy, dlatego atrybuty fizyczne odgrywają u niego drugorzędną rolę. Stąd też uznaje się ten wiek za okres, w którym mogą oni osiągać swoje maksimum.
Jeżeli chodzi o piłkarzy z pola, tutaj optymalny wiek obniża się wraz z przesuwaniem się formacji do przodu. I tak uznaje się, że obrońcy szczyt formy osiągają pomiędzy 28., a 30. rokiem życia. Pomocnicy najlepsze występy zaliczają w wieku 27-28 lat, a napastnicy około 26. urodzin. Oczywiście są to tylko hipotezy, z którymi nie trzeba się zgadzać i na które trzeba brać poprawkę. W końcu tak jak już wspomniałem, każdy organizm jest inny.
Futbolowy świat zna przykłady piłkarzy, którzy przeczą tej opinii. Kibice Southampton na długo zapamiętają Rickiego Lamberta strzelającego bramkę za bramką w wieku 30 lat i więcej. Hiszpańscy kibice nadal mogą się zastanawiać, jakim cudem 34-letni Roberto Trashorras jest liderem wesołej paczki Paco Jemeza z Rayo Vallecano, a David Barral – bombardier z Levante, swój szczyt formy osiąga w wieku 31 lat i coraz głośniej słychać głosy mówiące o konieczności powołania go do kadry narodowej. Co więksi koneserzy mogą pamiętać hiszpańskiego pomocnika – Javiego de Pedro, który dość niespodziewanie pojechał na mundial w Korei i Japonii w 2002 roku, będąc tuż przed trzydziestką. Co więcej z miejsca wskoczył do składu i był jedną z głównych gwiazd turnieju.
Jak więc sytuacja wygląda obecnie? Jaki procent piłkarzy biegających na europejskich boiskach stanowią zawodnicy w sile wieku? I jak im się powodzi?











