W dwóch rozegranych dzisiaj spotkaniach Ekstraklasy zwyciężali gospodarze. W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Cracovia Kraków pokonała ŁKS Łódź 2:0, a Arka Gdynia wygrała z Górnikiem Zabrze 1:0.
Cracovia Kraków – ŁKS Łódź
Na boisku przy ul. Józefa Kałuży w Krakowie zgromadziło się 4,5 tys. widzów. Kibice Cracovii spragnieni byli dobrej gry swojego zespołu, który w poprzedniej kolejce nie zachwycił przegrywając z Piastem Gliwice.

Zgodnie z oczekiwaniami sympatyków Cracovia rzuciła się do ataku od pierwszych minut. Już w trzeciej minucie spotkania Paweł Nowak dośrodkował w pole karne, gdzie znajdował się debiutujący w meczu ekstraklasy Jakub Snadny, jednak młody napastnik faulował jednego z obrońców ŁKS-u. W 6. minucie gry gospodarze stanęli przez bardzo dobrą okazją do zdobycia gola po faulu na Tomaszu Moskale na ok. 20 metrów przed bramką łodzian. Do piłki podszedł Dariusz Pawlusiński i popisując się pięknym strzałem zdobył gola dla Cracovii.
Mimo zdobytej bramki krakowianie nie zamierzali spocząć i ponownie ruszyli do ataku, czego efektem była okazja z 8. minuty spotkania. Dośrodkowywał Pawlusiński, a Piotr Polczak uderzał głową z 8 metrów, ale obok bramki. Także ŁKS dzięki straconej bramce przebudził się i podjął próbę odrabiania strat. Dwa razy w odstępie kilku minut próbował nowy napastnik zespołu z Łodzi, Dawid Jarka, ale najpierw jego strzał zablokował Michał Kawan, a następny był niecelny. Do sporego zamieszania doszło w 26. minucie spotkania w polu karnym łódzkiego zespołu. Zamieszanie próbował wykorzystać Karwan uderzając z 13 metrów, ale jego strzał został zablokowany. Trzy minuty później przed kolejną okazją stanęli gospodarze, a strzał Moskały z 9 metrów świetnie wybronił Bogusław Wyparło. Do końca pierwszej części spotkania kibice na trybunach stadionu Cracovii mogli ujrzeć jeszcze kilka okazji do zdobycia bramki, a najciekawsza z nich miała miejsce w 38. minucie kiedy to Nowak dobrze zagrał w tempo do Marka Wasiluka, ten zdecydował się na zagranie w pole karne. Tam na piłkę nabiegali już Moskała i Snadny, jednak uprzedził ich bramkarz ŁKS-u.
W przerwie trenerzy obu klubów zdecydowali się na zmiany. W ŁKS-ie na boisku pojawił się Paweł Drumlak, który zmienił Labinota Hailitiego, a w Pasach, Bartłomiej Dudzic zmienił Wasiluka.
Moskała wpada z piłką w pole karne w 51. minucie spotkania, uderza z prawej strony, jednak na trybunach tylko jęk zawodu, bo trafia obok bramki. Z kontrą ruszył ŁKS. Węgier Gabor Vayer uderza po ziemi, jednak podobnie jak w przypadku strzału Moskały niecelnie. Trzy minuty później ten sam zawodnik strzelił jeszcze raz po ziemi, tym razem Marcin Cabaj obronił jego strzał. W 58. minucie spotkania padł drugi gol dla Cracovii. Aktywny w tym spotkaniu Nowak zagrał w pole karne, gdzie wbiegał Pawlusiński i popularny w Krakowie, „Plastik” nie dał szans Wyparle podwyższając prowadzenie na 2:0.











