W drużynie Manchesteru City doszło do buntu. Po zwolnieniu Marka Hughesa, kilku zawodników wyraziło swoją dezaprobatę dosyć kontrowersyjnie, ponieważ w ostrych słowach określili postawę jednego z dyrektorów klubu, Garego Cooka.
Craig Bellamy oraz Shay Given, to dwaj zawodnicy, którzy najbardziej rozpaczali po odejściu trenera Hughesa. Obaj zapowiedzieli, że nie mają zamiaru występować w klubie, w którym nie są szanowani jego pracownicy. Cała sytuacja miała miejsce po wygranym przez Manchester City meczu z Sunderlandem 4:3. Pomimo zwycięstwa Mark Hughes został zwolniony od razu po meczu. Faktem jest, że trener miał fatalną passę wielu remisów. Nie zdobywał punktów, co powodowało niezadowolenie wśród miliarderów, którzy zarządzają klubem z City of Manchester Stadium. Jednak sposób, w jaki potraktowano kilku zawodników był wręcz bezczelny. Media donoszą, że gracze zostali poinformowani o całym zdarzeniu przez sms, tak więc nie mieli okazji do rozmowy z trenerem czy też zarządem. Według graczy za cały incydent odpowiedzialny jest Gary Cook, jeden z dyrektorów klubu.
Craig Bellamy i Shay Given już zapowiedzieli, że chcą odejść. Pierwszy z wymienionych graczy dostał nawet propozycję z Aston Villi oraz Tottenhamu, a drugi nie wykluczył powrotu do swojego byłego klubu, Newcastle.










