Reprezentacja Irlandii zremisowała z Węgrami w ostatnim sprawdzianie przed Euro 2012. Obie drużyny prowadziły otwartą grę, jednak ostatecznie nie udało im się umieścić piłki w bramce rywala.
Giovanni Trapattoni delegował do gry najsilniejszą jedenastkę, która wybiegnie również na boisku w Poznaniu, gdzie przeciwnikiem będą Chorwaci. W drużynie Madziarów zabrakło jedynie Tamasa Priskina, który w każdym z trzech ostatnich meczów międzynarodowych strzelał bramkę.
Z powodu ulewnego deszczu pojedynek w Budapeszcie rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Z pierwszą akcją ruszyli Irlandczycy, którzy wywalczyli przy tej okazji rzut wolny. Krótkie podanie otrzymał Damien Duff, który natychmiast wystawił piłkę Johnowi O’Shea. Ten jednak strzelił wysoko nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Adama Bogdana. Przez pierwszy kwadrans oba zespoły próbowały dostać się pod pole bramkowe rywali za pomocą długich podań. Dopiero później zawodnicy odważniej decydowali się na przeprowadzanie indywidualnych akcji. Większą inicjatywę przejawiali jednak gospodarze. Najpierw lewą stroną pognał Dzsudzsak, który strzałem z 23 metrów próbował zaskoczyć Shaya Givena. Niedługo potem dogodną sytuację do strzelenia bramki miał Szalai, jednak w tym wypadku udanie interweniował irlandzki obrońca Richard Dunne.
W drugiej połowie stroną przeważającą byli podopieczni Trapattoniego, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i mieli więcej sytuacji bramkowych. W dużym stopniu było to wynikiem wpuszczenia na boisko kreatywnego Simona Coksa i Stevena Hunta. Ten pierwszy miał dogodną sytuację do strzelenia bramki już niedługo po wejściu, kiedy otrzymał podanie od Aidena McGeady’ego, jednak oddany przez niego płaski strzał po ziemi został wybroniony przez dobrze spisującego się tego dnia Bogdana. Niedługo później dobrej okazji nie wykorzystał także Hunt. Już w doliczonym czasie gry ostatnią szansę na objęcie prowadzenia mieli Węgrzy, którzy wykonywali rzut wolny blisko pola karnego Irlandczyków. Zły strzał oddał jednak Kristian Nemeth i piłkę bezpiecznie złapał Westwood (zmienił w przerwie meczu Givena). Po chwili sędzia zakończył spotkanie.
„The Boys of Green” rozegrali przeciętne starcie, aczkolwiek trudno wysuwać na jego podstawie jakieś wnioski na temat przygotowania do rozpoczynającego się już za kilka dni turnieju. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie wspomniana już reprezentacja Chorwacji, która również bezbramkowo zremisowała swój ostatni mecz.









