Lech Poznań pokonał w 1/16 Pucharu Polski GKS Tychy 1:0. Sama gra mistrza Polski rozczarowała. Trener poznaniaków, Jacek Zieliński, na pomeczowej konferencji nie krył zawodu.
– Mecze pucharowe zawsze rządzą się swoimi prawami. Jeśli drużyna silniejsza od początku nie ułoży sobie meczu to ma problemy i tak właśnie było dzisiaj. Podeszliśmy do tego meczu zbyt rozluźnieni i z tego powodu mieliśmy kłopoty. Nie ukrywam, że więcej spodziewałem się po zmiennikach, spośród których na specjalne wyróżnienie zasłużył Gerard Bieszczad, który bronił dziś bardzo dobrze. Całe szczęście, że wszystko dobrze się dla nas skończyło. Słowa uznania dla gospodarzy, którzy postawili nam twarde warunki – powiedział po meczu Zieliński.
Również kapitan „Kolejorza”, Bartosz Bosacki, zdaje sobie sprawę ze słabej postawy Lecha w spotkaniu z GKS Tychy. Popularny „Bosy” podkreśla, że po tym meczu można się cieszyć tylko z wygranej i z awansu, bo styl pozostawiał wiele do życzenia.
Mimo porażki i odpadnięcia z Pucharu, ze swojej gry zadowoleni są piłkarze i trener GKS-u Tychy. – Na tle najlepszej drużyny w kraju rozegraliśmy dobre spotkanie i z tego powodu jestem zadowolony. Nieco mniej z rezultatu, ale biorąc pod uwagę klasę przeciwnika, moim podopiecznym i tak należy się pochwała. Staraliśmy się grać piłką, a nie tylko ją kopać i momentami nam to wychodziło. Przed meczem ostrzegałem piłkarzy, że jeśli nie wykorzystamy sytuacji, których z pewnością wiele mieć nie będziemy, to trudno nam będzie myśleć o dobrym wyniku i ten scenariusz niestety się spełnił – powiedział Adam Nocoń, trener GKS Tychy.










