Do meczu z Gruzją pozostało już bardzo mało czasu. Z tego powodu postanowiłem zabawić się w trenera naszej reprezentacji i wytypować skład, jaki wybiegnie w meczu z Gruzją.
Bramkarz: Wojciech Szczęsny
Na tej pozycji mamy ogromny wybór, ale Szczęsny przede wszystkim w meczu z Niemcami udowodnił, że to jemu należy się bluza z numerem jeden. W Arsenalu także prezentuje wysoki poziom, który utrzymuje już od dłuższego czasu. Jeżeli nic złego się nie wydarzy, to Wojciech Szczęsny będzie bramkarzem numer jeden do końca eliminacji.
Prawa obronna: Łukasz Piszczek
Tutaj myślę, że sprawa jest bezdyskusyjna. Pozycja Piszczka w reprezentacji jest niezagrożona, chociaż ostatni mecz w reprezentacji, czyli spotkanie ze Szkocją, wyraźnie mu nie wyszło i był jednym z najsłabszych zawodników naszej reprezentacji. Trzeba jednak wierzyć, że był to tylko wypadek przy pracy i już w meczu z Gruzją Piszczek zaprezentuje swój normalny poziom i będzie kluczową postacią w naszej kadrze.
Środek obrony: Łukasz Szukała i Kamil Glik
Obydwaj grają regularnie w swoich klubach i to w większości spotkań grają naprawdę dobrze. Szukała do dobrej gry w obronie potrafi dołożyć jakąś bramkę w ofensywie, najczęściej po stałych fragmentach gry, a to właśnie one mogą być naszą ważną bronią w meczu z Gruzją. Szukała z Glikiem coraz lepiej rozumieją się na boisku. Wiadomo, zdarzają się im jeszcze błędy w ustawieniu czy wyprowadzaniu piłki, ale jedno jest pewne, że ich współpraca z meczu na mecz wygląda coraz lepiej.
Lewa obrona: Artur Jędrzejczyk
Ta pozycja to największa bolączka polskiej reprezentacji. Sam trener Nawałka spróbował na lewej obronie już kilku zawodników, jednak być może w końcu znalazł tego odpowiedniego kandydata. Jędrzejczyk w meczu ze Szkocją zastąpił na tej pozycji kontuzjowanego Wawrzyniaka i spisał się bardzo dobrze. Zaliczył asystę przy bramce Milika i był jednym z najlepszych zawodników na boisku. W swoim klubie Kubanie Krasnodrar gra regularnie w pierwszym składzie, jednak występuje tam na prawej obronie. Nie przeszkadza mu to jednak, aby w kadrze przestawić się i bardzo udanie występować na drugiej stronie defensywy.
Prawa pomoc: Kamil Grosicki (Olkowski, Żyro)
Kamil Grosicki jest jednym z niewielu polskich zawodników, którzy lepiej prezentują się w reprezentacji niż w klubie. I to jest dla niego zdecydowanie na plus. W klubie nie występuje regularnie. W ostatnim spotkaniu zagrał 60 minut i raczej pewne jest, że nie wytrzyma całego meczu z twardo grającymi Gruzinami. W kolejce, aby wejść na boisko zastępując „Grosika”, jest Michał Żyro i Paweł Olkowski. Obydwaj są w naprawdę dobrej formie. Żyro w Legii prezentuje bardzo dobrą i równą formę i być może to już jest czas, żeby dać mu zaistnieć w reprezentacji Polski. Jeżeli chodzi o Olkowskiego, to ostatnie tygodnie są dla niego bardzo udane. Po ostatnim świetnym meczu w Bundeslidze (dwie bramki i asysta) dla niektórych stał się od razu kandydatem do pierwszego składu reprezentacji. Moim zdaniem jednak musi zadowolić się rolą zmiennika.










