Podopieczni Oresta Lenczyka pokonali Podbeskidzie 3:2. Goście z Bielska-Białej walczyli do końca o remis, lecz zabrakło im czasu, żeby tego dokonać.
Oba zespoły zdawały sobie sprawę, że ten mecz jest szalenie istotny dla poprawienia ich losów, dlatego od pierwszych minut za wszelką cenę każdy z nich chciał przejąć inicjatywę. Nie brakowało determinacji, zarówno ze strony gospodarzy, jak i gości. Pierwszą akcję w tym meczu w 11. minucie stworzyli goście. Łukasz Piątek zagrał doskonale piłkę do Miłosza Przybeckiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, lecz przegrał ten pojedynek i cała akcja spaliła na panewce. W pewnych momentach defensywa gości była dziurawa jak szwajcarski ser. Łukasz Piątek wykorzystał niefrasobliwość defensywy i oddał strzał, który poszybował minimalnie obok bramki.

W 30. minucie determinacja gospodarzy została wynagrodzona. Abwo dobrze wypatrzył Arkadiusza Piecha i podał do niego piłkę. Napastnik lubinian bez większych problemów wpakował ją do siatki z ostrego kąta i wyprowadził Zagłębie na prowadzenie. Ten sam zawodnik mógł podwyższyć prowadzenie jeszcze tuż przed przerwą, jednak spudłował z trudnej pozycji. Do końca pierwszej części utrzymane zostało zasłużone prowadzenie podopiecznych Oresta Lenczyka, lecz po przerwie czekało ich trudne zadanie, a mianowicie utrzymanie korzystnego rezultatu.
Druga połowa rozpoczęła się z wysokiego C. W 46. minucie po doskonałym podaniu od Arkadiusza Kwieka futbolówkę do siatki wpakował Miłosz Przybecki. Radość nie trwała jednak długo, bo Podbeskidzie wróciło do gry pięć minut później, zdobywając gola kontaktowego. Z kilku metrów bezlitośnie piłkę w bramce umieścił Fabian Pawela. Zagłębie starało się kontrolować całą sytuację i zamierzało utrzymać korzystny wynik do końca. Arkadiusz Woźniak stanął przed szansą zdobycia trzeciego gola w tym meczu dla gospodarzy, ale przegrał pojedynek z Richardem Zajacem.
W 73. minucie gospodarze zdobyli trzeciego gola. Arkadiusz Piech z okolic pola karnego oddał strzał, po którym piłka odbiła się od Koniecznego i wpadła do bramki. Goście mieli nadzieję na to, że w końcówce doprowadzą do remisu, lecz tylko zdobyli drugiego gola. Na listę strzelców w 88. minucie wpisał się Sloboda. Jednak Podbeskidzie nie zdobyło już kolejnego gola. Ostatecznie na Dialog Arena mecz zakończył się sprawiedliwym rezultatem 3:2.











