Pogoń Szczecin całkiem dobrze radziła sobie w rozgrywkach pierwszej ligi. Po dziewięciu kolejkach drużyna prowadzona przez Piotra Mandrysza zajmowała drugie miejsce w ligowej tabeli. Jednak od tego czasu zaczął się kryzys „Portowców”.
16 września Pogoń pokonała na stadionie w Zabrzu miejscowy Górnik 3:1, awansując dzięki temu na pozycję wicelidera tabeli. W Szczecinie odżyły nadzieje na awans „Dumy Pomorza” do Ekstraklasy.
Jednak w kolejnych trzech meczach szczecinianie zdobyli zaledwie dwa punkty. Wczoraj na własnym stadionie przegrali z zajmującym 15. miejsce Łódzkim Klubem Sportowym 0:2. Pogoń tym samym pierwszy mecz w tym sezonie na stadionie przy Twardowskiego nie zdobyła punktu.
Po tym meczu podopieczni Mandrysza spadli na piąte miejsce i wydaje się, że z takimi wahaniami formy szczecińscy kibice na awans swojej drużyny do elity będą musieli jeszcze poczekać.










