Schalke 04 pokonało FC Augsburg 1:0 w wyjazdowym meczu w ramach Pucharu Niemiec i awansowało do 1/4 finału tych prestiżowych rozgrywek. Po spotkaniu głos na konferencji prasowej zabrali szkoleniowcy obu drużyn.

Felix Magath: Tak, jak się spodziewaliśmy, to był ciężki mecz dla nas. FC Augsburg jest dobrą drużyną i nie bez przyczyny znajduje się na pozycji lidera 2. Bundesligi. Przeciwko nam jedenastka Josa Luhukaya była oczywiście dodatkowa zmotywowana i musieliśmy się jakoś z tym uporać. Zachowanie zawodników na boisku nie zawsze było do końca dobre i sportowe, ale jakoś obie drużyny muszą z tym żyć. Dlatego nie skarżę się też na to, jak robią to inne drużyny z Bundesligi. Cieszymy się ze zwycięstwa i awansu do 1/4 finału. To był ciężki kawałek pracy dla nas, ale przewidywaliśmy to. Pamiętajmy, że wiele pierwszoligowych drużyn odpada nawet po starciach z trzecioligowcami. Naszym celem było przezimować z myślą, że dalej będziemy występować w Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów. W Bundeslidze wprawdzie trochę zawodziliśmy, ale z upływem czasu odnaleźliśmy dobry rytm. Życzę wszystkim wesołych świąt, a ja z piłkarzami ponownie spotykam się 2 stycznia.
Jos Luhukay: Serdecznie gratuluję trenerowi Magathowi. Szkoda, że musimy się już pożegnać z pucharem. Dzisiaj daliśmy z siebie wszystko. Szczególnie dobrze zagraliśmy w defensywie, poszczególni gracze pomagali sobie i wspierali się nawzajem. W końcówce pucharowego pojedynku zabrakło nam może odrobiny szczęścia, które jest niezbędne. Mimo porażki, wychodzimy ze stadionu z podniesioną głową, ponieważ ogólnie rzecz biorąc, zaprezentowaliśmy się poprawnie. Przed decydującym trafieniem Jeffersona Farfana mieliśmy szansę objąć prowadzenie za sprawą Tobiasa Wernera. Niestety, zachował się w tej sytuacji zbyt pochopnie i przestrzelił, ale oczywiście nikomu z moich graczy nie czynię wyrzutów z powodu porażki. Być może gdybyśmy strzelili wcześniej gola, Schalke byłoby znacznie trudniej wygrać to spotkanie. Wprowadzając Michaela Thurka w końcowej fazie meczu, oczekiwałem, że być może wniesie coś dodatkowego do naszej gry. To było wprawdzie ryzyko, ponieważ nie jest on jeszcze w pełni zdrowy, ale wiedziałem, że kiedy Thurk dostaje szansę, zazwyczaj ją wykorzystuje.











