We wczorajszych meczach eliminacyjnych w końcu nastąpiło przełamanie Portugalczyków. Zwyciężyli 3:1 z Danią. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe trenera, jak i niektórych aktorów wczorajszego widowiska.

Trzy bramki strzelone dla „Seleccao” to głównie zasługa Naniego. Piłkarz umieścił bowiem piłkę w bramce dwukrotnie. Spisał się także Ronaldo, który ustawił wynik spotkania w 85. minucie. Swoją przygodę z reprezentacją fantastycznie rozpoczął nowy trener kadry, Paulo Bento.
– Jestem usatysfakcjonowany. Osiągnęliśmy dobry rezultat i stworzyliśmy ciekawe widowisko. Przed bramką strzeloną przez Danię znakomicie kontrolowaliśmy grę. Jednak nawet przy rezultacie 2:1 nie straciliśmy pewności siebie. Myślę, że zwycięstwo mogło być wyższe – przyznał po spotkaniu Paulo Bento.
– To zwycięstwo było bardzo ważne. Wszyscy piłkarze zasługują na kredyt zaufania. Zwycięstwo wniosło do zespołu więcej pewności i motywacji przed kolejnym meczem. Niezwykle ważnym elementem była publiczność, która nawet po utracie bramki, dawała z siebie wszystko. To naprawdę niesamowite. Chciałbym, aby po kolejnym meczu ten doping był jeszcze większy. Musimy pokonać Islandię, a na pewno spowoduje to, że na następnym meczu w Portugalii pojawi się znacznie więcej fanów. To jeden z moich celów – zakończył selekcjoner reprezentacji.
Joao Moutinho
– Od początku wiedzieliśmy, że jest to ważny mecz. Zaczęliśmy dobrze i kontrolowaliśmy grę od pierwszych minut do samego końca. Stwarzaliśmy sobie kolejne sytuacje do strzelania i ostatecznie trafiliśmy do siatki trzykrotnie. Pewnie mogliśmy ugrać więcej, jednak najważniejsze jest zwycięstwo – powiedział były pomocnik Sportingu.
– Kolejny mecz zagramy z Islandią. Musimy wszystko zrobić tak jak dzisiejszego wieczoru, tzn. musimy odnieść zwycięstwo. Teoretycznie to słabszy zespół. Jednak zarówno Dania jak i Norwegia pokonały Islandię jedynie różnicą jednej bramki. Musimy być ostrożni – stwierdził Moutinho.
Ricardo Carvalho
– Właśnie taki jest futbol. Jeśli nie wykorzystujesz swoich dogodnych sytuacji, nagle tracisz bramkę. To właśnie zdarzyło się dzisiaj mnie. Byliśmy wszyscy w polu, kiedy nagle piłka odbiła się ode mnie i wpadła do bramki. Ten gol był bardzo szczęśliwy. Dobrze, że potem Cristiano strzelił trzecią bramkę. To było bardzo ważne zwycięstwo. Teraz czas na Islandię i kolejną wygraną, by móc zdobywać cenne punkty. Dobrze, że Ronaldo jest kapitanem. Cieszy się ogromnym szacunkiem wśród wszystkich graczy w drużynie – komentuje obrońca Realu Madryt.











