Niektórzy piłkarze Górnika Zabrze wyjechali na urlopy, aby spędzić święta z rodziną i regenerować swoje siły na okres przygotowawczy, ale jest też grupa piłkarzy, którzy leczą stare urazy i choroby. Do grona tych zawodników należą m.in. Tomasz Zahorski, Prejuce Nakoulma i Adam Danch.
Najskuteczniejszy zawodnik klubu z Zabrza, Nakoulma, narzekał na przeciążenie mięśnia czworogłowego. – To uraz, który leczy się samoczynnie. Mięsień był przeciążony, ale w trakcie urlopu Prejuce całkowicie o nim zapomni – mówi Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta zabrzańskiego klubu.

Natomiast Adam Danch przebywa obecnie w szpitalu w związku z tym, że jest on nosicielem wirusa przewlekłego zapalenia wątroby. Środkowy obrońca Górnika Zabrze w poniedziałek miał robione badania krwi i wyniki były dobre. – W środę mam wyjść ze szpitala i wówczas będę mógł pomyśleć o świętach – przyznaje Danch.
Z kolei Tomasz Zahorski urazu nabawił się podczas spotkania z Wisłą Kraków. Okazało się, że jest to naderwanie mięśnia brzuchatego łydki. Uraz ten pogłębił się w spotkaniu z Śląskiem, więc lekarze postanowili, że Zahorski od piłki powinien odpocząć przez najbliższe trzy tygodnie. Piłkarz po zakończonej rundzie wyjechał w rodzinne strony, nie odczuwał już kontuzji, której nabawił się na boiskach T-Mobile Ekstraklasy.











