Reprezentacja Brazylii pokonała w sparingowym spotkaniu RPA 1:0. Gola na wagę zwycięstwa strzelił w 74. minucie nowy nabytek Zenitu St. Petersburg, Hulk.
Poziom spotkania był naprawdę niski, kibice byli tak rozczarowani grą „Canarinhos”, iż zaczęli wychodzić ze stadionu jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Ci, którzy pozostali na trybunach, swą dezaprobatę dla poczynań Mano Menezesa manifestowali buczeniem.
Fani zgromadzeni na stadionie w Sao Paulo nie oszczędzili również największych brazylijskich gwiazd, solidną porcję gwizdów zebrał m.in. Neymar. Natomiast udane akcje piłkarzy z Afryki często były nagradzane brawami.
Hulk, który na boisku pojawił się w 64. minucie, wniósł sporo ożywienia do gry i atomowym uderzeniem pokonał bramkarza reprezentacji RPA, dając „Canarinhos” zwycięstwo.
Media i kibice w Brazylii są bardzo zaniepokojeni tym, co dzieje się z ich narodową drużyną, porażka w finale igrzysk olimpijskich w Londynie jeszcze zaogniła sytuację. Wszyscy domagają się głowy Menezesa i wydaje się, że są to już jego naprawdę ostatnie chwile w roli trenera reprezentacji.










