Przed październikowymi wyborami nowego prezesa PZPN-u obecnie urzędujący Grzegorz Lato ma tylko jednego poważnego kandydata, którym jest Roman Kosecki. Przyjrzyjmy się zatem ich kandydaturom.
Grzegorz Lato w Polskim Związku Piłki Nożnej od chwili objęcia fotela prezesa w 2008 roku zrobił naprawdę wiele. Tyle że bardziej złego niż dobrego. Począwszy od stylu zwolnienia z funkcji selekcjonera „Biało-czerwonych” Leo Beenhakkera, poprzez powołanie na to stanowisko w roli tymczasowego szkoleniowca Stefana Majewskiego. Dodajmy, że Majewski to jeden z najbliższych współpracowników prezesa. Trener, którego sukcesów próżno by szukać. W końcu pod presją kibiców Lato wraz z zarządem PZPN-u oddał stery drużyny narodowej Franciszkowi Smudzie, a po przegranym Euro 2012 mówił: – Trenera wybraliście sobie sami.

W listopadzie 2011 roku w PZPN-ie wybuchła kolejna afera. Tym razem zarzuty były poważne. Chodziło o domniemaną korupcję, której mieli dopuścić się Grzegorz Lato oraz sekretarz związku Zdzisław Kręcina. W efekcie tej afery Lato postanowił, ratując siebie, poświecić swojego sekretarza. Kręcina został wydalony ze związku. Lato w licznych wywiadach mówił: – Jestem niewinny.
Przed Euro 2012 Lato w jednym z wywiadów dla „Przeglądu Sportowego” zapowiedział, że jeżeli reprezentacja Polski nie awansuje w turnieju do ćwierćfinału, on nie będzie się ubiegał o reelekcję, i nie jest przyspawany do prezesowskiego fotela. Podczas konferencji podsumowującej mistrzostwa prezes PZPN-u jednak stwierdził, że takich słów nigdy nie użył. Nie pomogły przypomnienia autora wywiadu Rafała Romaniuka, że w końcu słowa prezesa były autoryzowane. Lato nadal szedł w zaparte.
Tych wpadek i afer Laty było znacznie więcej. Niejasne procedury przy wydawaniu licencji na grę w ekstraklasie, brak przejrzystości finansowej związku, brak programu szkolenia młodzieży, brak wyników reprezentacji, brak reakcji związku na proceder korupcji w polskiej piłce. Zarzuty do PZPN-u kierowanego przez Grzegorza Latę można by mnożyć. Trudno dziwić się kibicom, że od dawna położyli krzyżyk na PZPN-ie, i trudno im uwierzyć w zmiany.
Najpoważniejszym rywalem w wyścigu o fotel prezesa związku dla Grzegorza Laty jest niewątpliwie Roman Kosecki. Były reprezentant Polski obecnie jest posłem na Sejm RP z ramienia Platformy Obywatelskiej. Od czerwca tego roku zasiada również w zarządzie Mazowieckiego ZPN-u i pełni tam funkcję wiceprezesa ds. szkolenia młodzieży. Kosecki do tej pory nie przedstawił swojego programu wyborczego, powiedział jedynie, że położy duży nacisk na szkolenie młodzieży. Z programem tym chce trafić do uczniów dwóch ostatnich klas szkół podstawowych. Dodał również, że w wyborach nie zamierza atakować swoich konkurentów.










