Po weekendzie z Pucharem Portugalii czas na powrót rozgrywek ligowych. W 18. kolejce będziemy świadkami kolejnych prób doścignięcia liderującego FC Porto.
Gonitwę rozpocznie grający swój mecz w piątek Sporting Lizbona. Piłkarze Paulo Sergio podejmą na własnym stadionie ostatni w ligowej tabeli Naval de Maio i postarają się nie zawieść swoich fanów. Tym bardziej, że limit straconych punktów w Lizbonie został już wykorzystany. A goście? Goście liczą na to, że uda się podtrzymać dobrą dyspozycję z krajowego pucharu, w którym pokonali Penafiel.

W sobotę najciekawszy z pozycji polskiego kibica mecz 18. serii gier. Sporting Braga zagra na wyjeździe z Maritimo Funchal. W ostatnich tygodniach rywal Lecha Poznań prezentuje świetną dyspozycję i mecz z Maritimo ma być kolejnym pokazem siły, który zrobi wrażenie na mistrzach Polski. Wynik tego meczu niezwykle trudno przewidzieć, ponieważ gospodarze grają w kratkę. W jednej kolejce potrafią zwyciężyć po zaciętej walce 4:2, by za jakiś czas doznać dotkliwej porażki ze Sportingiem Lizbona.
Ciekawie zapowiada się mecz Uniao Leira z Olhanense. Gospodarze grają w tym roku fatalnie. Po odejściu do ligi japońskiej najlepszego napastnika, Carlao, w Uniao nie ma człowieka, który zagwarantowałby zdobywanie goli. Olhanense to ligowy średniak, który może świetnie wykorzystać słabości przeciwnika.
Problemów nie powinna mieć przodująca w ligowej tabeli dwójka: Porto i Benfica. Mistrzowie kraju zmierzą się z Vitorią Setubal, która niezbyt często wygrywa ligowe mecze. Lider tabeli podejmie Rio Ave, które strzela jak dotąd zaledwie gola na mecz, a przy znakomitej dyspozycji napastników Porto wygrana 1:0 na Estadio do Dragao wydaje się czymś niewykonalnym.











