Pierwszy dzień nowego roku to dzień szczególny. Ludzie życzą wtedy sobie nawzajem różnych rzeczy, a to zdrowia, a to pieniędzy, a to szczęścia w miłości. Możliwości i konfiguracji noworocznych życzeń jest prawie tyle, ile jest opcji zestawienia cyfr w Dużym Lotku. Ja oryginalny nie będę i również chcę złożyć noworoczne życzenia dla kilku osób związanych z polską piłką.
I tak chciałbym życzyć kolejno:
Grzegorzowi Lato: Żeby już nie wygłaszał orędzia do narodu. Obojętnie z jakiej okazji. Czy świątecznej, czy noworocznej, czy też barbórkowej. Oprócz tego panu prezesowi trzeba też życzyć, by nie rozmieniał swojej sławy na drobne, bo może skończyć jak orzełek i zejść na psy.
Zdzisławowi Kręcinie: Żeby dostał bańkę euro i kupił młodemu mieszkanie.
Młodemu: Żeby ojciec dostał bańkę euro i kupił mu mieszkanie.

Franciszkowi Smudzie: Konsekwencji, konsekwencji i jeszcze raz konsekwencji. I żeby tak po ludzku czasem uderzył się w pierś, że on też może się mylić. No i niech nie zamyka kadry do tej listy 30 reprezentantów, bo to byłaby porażka. A jak ktoś wyskoczy nagle z wielką formą? Tego też mu życzę, żeby ktoś wyskoczył z wielką formą. No i jeszcze żeby nie pomylił Rosji z ZSRR, Czech z Czechosłowacją i Grecji z ateńską polis.
Jakubowi Błaszczykowskiemu: Żeby był najbardziej dynamicznym kapitanem reprezentacji Polski w jej dziejach. A oprócz tego, by poprowadził naszą kadrę do samych zwycięstw podczas polsko-ukraińskiego czempionatu. No i jeszcze żeby po strzeleniu bramki w 89. minucie, która da „Biało-czerwonym” prowadzenie, żaden z jego kolegów się nie poślizgnął.
Jakubowi Wawrzyniakowi: Dobrych butów. Takich, w których się nie będzie ślizgał.
Wojciechowi Szczęsnemu: Dobrej formy na Euro. By uchronił nas przed katastrofą, by nie zawsze był bohaterem meczu. No i jeszcze żeby mniej gadał, bo jak mniej gada, to lepiej broni. Jak lepiej broni, to więcej gada. Jak więcej gada, to gorzej broni. Jak gorzej broni, to mniej gada. Jak mniej gada… No właśnie niech po prostu broni.
Robertowi Lewandowskiemu: Dwudziestu bramek w Bundeslidze albo i więcej. No i żeby się nie wystrzelał przed Euro, bo jak nie on, to kto? Już dawno w ofensywie nie byliśmy tak uzależnieni od jednego piłkarza, więc módlmy się o dar strzelecki dla Roberta.
Kamilowi Grosickiemu: Powołania na Euro (jeśli utrzyma formę). To jest jeden z nielicznych piłkarzy, którzy są cenieni poza granicami naszego kraju, a przez Franciszka Smudę nie.











