Weszliśmy już w nowy rok, ale przytupu brak. W polskiej piłce nie dzieje się nic. PZPN nie wywołał ostatnio żadnej afery. Franciszek Smuda nie powiedział niczego głupiego. Nawet piłkarze nie są już tak dynamiczni w swoich wypowiedziach. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że to taka cisza przed burzą.
Jaki tu spokój na na na na…
Ten utwór ma szansę zostać największym hitem Grzegorza Laty. Otóż szef PZPN został członkiem komisji FIFA ds. Bezpieczeństwa na Stadionach. Fajnie, prawda? Grzegorz Lato w FIFA. Niemożliwe staje się możliwe.
Teraz musimy tylko czekać, aż prezes Lato przemówi w języku angielskim i tym samym zamknie usta wszystkim krytykom i fanom filmiku zamieszczonego na końcu tego tekstu.
To tylko kwestia czasu. Szybki kurs metodą Callana powinien wystarczyć. Jak już to się uda, to wierzę, że stadiony nie tylko w Polsce, ale i na świecie będą bezpieczne.
Nic się nie dzieje na na na na…

Na polskich boiskach nic się nie dzieje, ale w kilku miejscach na globie kadrowicze grają. Na przykład w Turcji gra Kamil Grosicki. O nim wciąż trzeba selekcjonerowi Smudzie przypominać, a to już troszkę dziwne. Ba jest to nawet powód do zmartwień. Bo w takich kategoriach należy rozpatrywać brak powołań dla piłkarza, który strzelił w tym sezonie już sześć bramek i zaliczył tyle samo asyst. Jak na połowę sezonu to wynik bardzo dobry.
Poważnym powodem do zmartwienia będzie dopiero brak powołania dla „Grosika” na mecz z Portugalią. Na razie nic się nie dzieje.
Nikt się nie bawi na na na na…
Urlopy to czas zabawy i pewnego luzu. To też czas, w którym zazwyczaj wychodzi na jaw kilka skandali z udziałem naszych piłkarzy. Tym razem cisza. Nikt nie ma romansu, nikt (oprócz Jacka Bąka) się nie rozwodzi. Mało tego, nikt się nie upił, nie wstawił głupich zdjęć na Facebooka ani nie wrócił po świątecznym obżarstwie z nadwagą. Nuda.
Bawi się tylko Roger, który sam sobie wmawia, że ma jeszcze szanse na występ na Euro 2012. Musi się bawić bardzo dobrze, skoro jeszcze do niego nie dotarło, że na Euro nie pojedzie.
Ale oprócz niego nikt się nie bawi, więc jest okej.
Wszyscy się nudzą na na na na…
Nudzą się na tyle, że tematem numer jeden odnośnie do reprezentacji Polski jest wyjazd kadry na wspólne wakacje przed Euro. Wakacje w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo nawet nazwa tego całego przedsięwzięcia to „family camp”. Piłkarze mieliby pojechać razem na wakacje, na które będą mogli zabrać swoich najbliższych. Oczywiście wszystko na koszt PZPN.










