Jak donosi „La Gazzetta dello Sport”, włoski związek piłki nożnej bierze pod uwagę możliwość wycofania swojej drużyny narodowej z turnieju finałowego mistrzostw Europy 2012 rozgrywanych w Polsce i na Ukrainie.
Włoski serwis powołuje się na wypowiedź selekcjonera kadry udzielonej RAI Sport. Cesare Prandelli powiedział:
– Jeśli powiedzą nam, że dla dobra piłki drużyna narodowa nie powinna pojechać na mistrzostwa Europy, nie byłby to problem. Są rzeczy, które uważam za ważniejsze. Jeśli chodzi o piłkarzy, to powtarzam, że ci, którzy są zamieszani, nie pojadą na Euro.
Prandelli wypowiedział te słowa dzień po tym, jak ujawniono, że podstawowy bramkarz reprezentacji, Gianluigi Buffon, podejrzany jest o udział w zakładach piłkarskich, w których zawodnicy kategorycznie nie mogą brać udziału.
Kilka dni wcześniej włoska policja weszła na teren zgrupowania kadry narodowej w ramach dochodzenia w sprawie korupcji w kilku klubach. Zarzuty postawiono kilkunastu piłkarzom i działaczom, wśród nich zawodnikowi reprezentacji Domenico Criscito. W rezultacie został wykluczony z kadry na Euro 2012. Do aresztu trafił kapitan Lazio Rzym Stefano Mauri.
Słowa szkoleniowca to druga w ostatnich dniach wypowiedź na temat włoskiej piłki, która wywołała poruszenie i wzburzenie. We wtorek na konferencji prasowej z premierem Donaldem Tuskiem szef włoskiego rządu Mario Monti, odnosząc się do najnowszej odsłony piłkarskiego skandalu, wyraził opinię, że być może należałoby zawiesić na kilka lat wszystkie rozgrywki piłkarskie w tym kraju.









