Do początku sezonu w Bundeslidze pozostał już niecały tydzień. W związku z tym przedstawiamy Wam nowe ekipy, które będą uczestniczyły w zmaganiach o tytuł mistrza Niemiec. Dziś chcemy Wam zaprezentować największą niespodziankę 2. Bundesligi, Eintracht Brunszwik.
Ostatnimi czasy zaplecze Bundesligi ma to do siebie, że generuje niespodzianki. W ubiegłym sezonie do elity awansowało Greuther Fürth, czyli absolutny beniaminek. Eintracht ma bogatszą historię, ale i tak jego awans był sporą niespodzianką. Wśród kandydatów do gry w pierwszej lidze wymieniano bowiem Herthę Berlin, FC Köln i FC Kaiserslautern. Jak to się więc stało, że Eintracht już w drugim sezonie w 2. Bundeslidze zapewnił sobie awans? Miała na to wpływ przede wszystkim świetna seria w pierwszych miesiącach sezonu. Jesienią Brunszwik w lidze przegrał tylko jeden mecz – po czternastu spotkaniach bez porażki – z Energie Cottbus. Po drodze zremisował z Herthą i Kaiserslautern, a pod koniec rundy wywalczył punkt również w starciu z Köln. Na świąteczne urlopy piłkarze Eintrachtu udali się więc jako liderzy ligi. Na wiosnę wpadki zdarzały im się już o wiele częściej, ale kiedy nieco ponaddziesięciopunktowa przewaga nad Kaiserslautern utrzymywała się przez następne kolejki, stało się jasne, że tylko sami piłkarze mogą sobie odebrać awans. Nie wzięli jednak przykładu z zawodników Termaliki i już w kwietniu można było obwieścić, że w sezonie 2013/2014 zagoszczą w Bundeslidze.

Historyczne barwy Eintrachtu to żółty i niebieski, ale klubowy herb, w którym obecnie występuje jeszcze lew, w pewnym momencie wyglądał zupełnie inaczej. Wszystko za sprawą decyzji DFB, która postanowiła zakazać umieszczania reklam sponsorów na koszulkach. Jako pierwsi ten przepis w 1972 roku obeszli działacze Brunszwiku, którzy logo Jägermeister umieścili… w swoim herbie. Za ich przykładem poszły kolejne kluby i zakaz ostatecznie zniesiono.
Wspomniałem, że Eintracht Brunszwik ma bogatszą historię od chociażby Greuther Fürth. Dość powiedzieć, że klub został założony w 1895 roku. Uczestniczył też w założeniu Bundesligi, której mistrzem został trzy lata później – w 1967 roku. To otworzyło Eintrachtowi drzwi do największego sukcesu europejskiego, czyli ćwierćfinału Pucharu Europy, w którym przegrał z Juventusem. I na tym właściwie kończą się osiągnięcia klubu z Brunszwiku. Kolejne lata to stopniowy upadek tego zespołu. Wszystko zaczęło się od afery korupcyjnej (o której więcej możecie przeczytać tutaj) w 1971 roku. W jej wyniku Eintracht stracił swojego kapitana i najlepszego strzelca, Lothara Ulsassa. Dwa lata później spadł po raz pierwszy, by już po roku wrócić. Chwilowo udało mu się odrodzić, grał nawet w Pucharze UEFA, ale kolejna roczna degradacja przyszła w 1980 roku. Po następnym spadku w 1985 roku już się nie podniósł. Wręcz przeciwnie, Eintracht długimi momentami występował nawet w trzeciej lidze.










