Sandecja Nowy Sącz okazała się lepsza od Widzewa Łódź w meczu sparingowym rozgrywanym w Gutowie Małym, wygrywając 1:0 (0:0). Jedyną bramkę zdobył pomocnik pierwszoligowca Dariusz Gawęcki.
Podopieczni Radosława Mroczkowskiego pierwszą szansę na objęcie prowadzenia zmarnowali po kwadransie gry. Mindaugas Panka podał do Darvydasa Sernasa, a ten odegrał to Souheila Ben Radhii. Tunezyjski obrońca znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sandecji Markiem Kozłem, ale uderzył wprost w niego. W tej części meczu swoją próbę miał jednak Sernas, ale Kozioł ponownie był górą.
Po zmianie stron największe zagrożenie pod bramką Sandecji stwarzał rezerwowy Riku Riski, ale nie zdołał zdobyć gola. W 66. minucie ta sztuka udała się za to pomocnikowi zespołu z Nowego Sącza, Dariuszowi Gawęckiemu. Były gracz Kmity Zabierzów i Zagłębia Sosnowiec trafił do siatki Macieja Mielcarza po akcji przeprowadzonej prawą stroną boiska.
W końcówce meczu swe szanse mieli jeszcze widzewiacy. Damian Radowicz, Przemysław Oziębała i Łukasz Grzeszczyk nie zdołali pokonać Mariusza Różalskiego i ostatecznie to Sandecja wygrała 1:0.










