Widzew Łódź po dwóch latach banicji wraca do Ekstraklasy. Już w swoim pierwszym meczu (sobota, 15:45) zmierzy się z mistrzem Polski, Lechem Poznań. W łódzkim klubie panują jednak optymistyczne nastroje, których z pewnością nie zmienił wczorajszy mecz Lecha…
– Wychodzimy na każdy mecz w pełni zmobilizowani, skoncentrowani. Mamy wolę walki i zrobimy wszystko, by wygrać ten mecz, żeby trzy punkty zostały w Łodzi – stwierdził Tomasz Lisowski, którego czeka trudna rywalizacja o miejsce w składzie z takimi zawodnikami, jak Dudu, Grzelak czy Grischok.
– Myślę, że raczej spokojnie podchodzimy do tego meczu. Emocje pewnie się pojawią, ale już przed samym spotkaniem. Wiadomo, że jesteśmy beniaminkiem, a gramy z mistrzem. Mamy jednak w większości doświadczonych zawodników, którzy grali w wielu klubach i dla nich to nie jest problem – tak natomiast opisał panujące w Łodzi emocje trener łódzkiego zespołu, Andrzej Kretek.
Faworytem sobotniego spotkania wydają się goście z Poznania. Zestawiając jednak ostatnie wyczyny Lecha z bardzo obiecującymi wynikami sparingów Widzewa, rezultat jest kwestią otwartą.










