Arsenal Londyn po niesamowitym meczu pokonał AC Milan 3:0, ale nie wystarczyło to do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu na San Siro w Mediolanie Włosi strzelili o jedną bramkę więcej i to oni mogą cieszyć się z awansu.
Drużynie „The Gunners” należą się jednak wielkie słowa uznania za wtorkowy rewanż. Odrobić trzy bramki w 45 minut to nie lada wyczyn, grając na dodatek przeciwko tak dobrej drużynie jak Milan. Zwycięstwo docenia trener londyńczyków, Arsene Wenger, który jednak żałuje niewykorzystanej szansy.
– Zagraliśmy bardzo dobry mecz i jesteśmy zawiedzeni, bo byliśmy blisko awansu. Mieliśmy szanse i ich nie wykorzystaliśmy, ale niewiele brakowało. Fizycznie byliśmy w złej sytuacji, ponieważ wiele daliśmy z siebie w meczu z Liverpoolem. Ogólnie mieliśmy bardzo ograniczone pole manewru z ławki i w drugiej połowie było to widoczne. Zawodnicy zagrali świetnie i mogę im tylko pogratulować. Nie wiem, czy jestem dumny, ale piłkarze na pewno mogą być dumni ze swojej postawy, bo dali z siebie po prostu wszystko. Gdy wygrywa się 3:0 u siebie, można zawodnikom tylko pogratulować. Wiemy, że jeśli gra się 180 minut, a 90 minut się opuszcza, jest bardzo trudno. My byliśmy niesamowicie blisko.
Za wczorajszy mecz Wenger pochwalił przede wszystkim Alexa Oxlade-Chamberlaina oraz Tomasa Rosicky’ego.
– Jak na kogoś, kto nigdy nie grał w środku pola na takim poziomie, [Oxlade-Chamberlain – przyp. red.] zagrał wyśmienicie. Był zmęczony w drugiej połowie po kontuzji, ale grał bardzo dobrze. Zawsze, gdy miał piłkę, wiedzieliśmy, że coś może się zdarzyć. Może grać wszędzie na boisku, zarówno w środku pola, jak i również na skrzydle. Widać było, że cierpi fizycznie, ale pokazał klasę. Muszę pochwalić także Tomasa, bo to on jest głównym motorem napędowym w ostatnim czasie. W każdym meczu był jednym z najbardziej wpływowych zawodników, a nie wszyscy to zauważają.
Francuski trener odniósł się także do pierwszego meczu w Mediolanie, który poniekąd ustawił ten dwumecz.
– Graliśmy tyle meczów na wyjeździe w Lidze Mistrzów i ani razu nie przegraliśmy 4:0. Graliśmy na Santiago Bernabeu, na Camp Nou i na wielu innych stadionach lepszych zespołów niż Milan, więc jesteśmy zawiedzeni, bo nasza gra była słaba – dodał Wenger.










