W meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata 2014 reprezentacja Wenezueli pokonała 1:0 naszpikowaną gwiazdami światowego futbolu reprezentację Argentyny. Bramkę zapewniającą trzy punkty zdobył Fernando Amorebieta.
W pierwszej połowie wszystko szło zgodnie z planem. Argentyna przeważała i kilkukrotnie była bliska objęcia prowadzenia. Najbliżej zdobycia gola był Leo Messi. Mocne uderzenie piłkarza Barcelony sprawiło sporo kłopotów bramkarzowi ekipy Wenezueli, lecz ostatecznie interweniujący na raty Renny Vega nie dał się zaskoczyć.

W drugiej połowie szkoleniowiec Argentyńczyków, Alejandro Sabella, zdecydował się zagrać nieco odważniej. Ofensywne nastawienie nie przyniosło jednak spodziewanego efektu. Wenezuelczycy niebezpiecznie kontratakowali i już po kilku minutach mogli wyjść na prowadzenie. Egzekucja się odwlekła, jednak nie na długo. W 61. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową piłkę do siatki wpakował Amorebieta i niespodzianka okazała się faktem.
Przygaszona Argentyna nie potrafiła przeprowadzić w ostatnich minutach choćby jednej groźnej akcji. Ostatecznie można pokusić się o wniosek, że przegrała zasłużenie. Na ciepłe słowa zasługuje Wenezuela, która potwierdziła, że czwarte miejsce na Copa America nie było przypadkowe.











