W miniony weekend na pierwszy plan wysunęły się 170. derby Rzymu czy też angielskie hity: Liverpool – Arsenal i Tottenham – Manchester United. Nie znaczy to jednak, że w innych ligach nie było ciekawie, wręcz przeciwnie, działo się sporo. Oto podsumowanie weekendu na boiskach pięciu najsilniejszych lig europejskich.
Piłkarz weekendu
Zlatan Ibrahimović w znaczący sposób przyczynił się do wyjazdowego zwycięstwa Milanu nad Palermo. Jego trzy bramki pozwoliły mu zrównać się w klasyfikacji strzelców z Antonio Di Natale z Udinese (18 bramek).
Drużyna weekendu

Lazio Rzym – drużyna Edoardo Rei dwukrotnie w tym sezonie pokonała swoich odwiecznych rywali, AS Roma, 2:1. O ile mecz z października rozstrzygnął się niemal w ostatniej minucie, to niedzielne starcie kontrolowała drużyna Lazio, chociaż kto wie, czy tak by było, gdyby sędzia nie wyrzucił z boiska już na początku meczu bramkarza Romy, Maartena Stekelenburga, za kontrowersyjny faul. Zwycięstwo „Biancocelestich” dało im awans na trzecie miejsce w tabeli Serie A.
Najładniejszy gol
Jak co weekend, na boiskach całej Europy pada mnóstwo pięknych goli. Tym razem nagroda należy się piłkarzom hiszpańskiej Malagi, bo w weekend nie było chyba drużyny spośród pięciu najsilniejszych lig europejskich, która w jednym spotkaniu strzeliłaby trzy fantastyczne bramki kandydujące do miana trafienia kolejki. Na ten tytuł zasłużyli kolejno: Eliseu, Jeremy Toulalan oraz Santi Cazorla, popisując się znakomitymi strzałami z dystansu. Co bramka, to piękniejsza.
Najładniejsza asysta
Podobnie jak pięknych goli, było ich sporo. Niewątpliwie podanie Adama Johnsona w meczu Manchester City – Bolton przy golu na 2:0 do takich należało. Angielski skrzydłowy w 69. minucie spotkania zdecydował się na indywidualną akcję, minął dwóch zawodników, po czym piętą idealnie zagrał na nogę Mario Balotellego. Włoch nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w bramce „Kłusaków”.
Najładniejsza parada bramkarza
Wykonał ją Wojciech Szczęsny w meczu Liverpool – Arsenal (1:2). W 18. minucie spotkania sędzia Mark Hanley podyktował rzut karny za wątpliwy faul polskiego bramkarza na Luisie Suarezie. Do piłki podszedł Dirk Kuyt, jednak jego strzał wybił przed siebie Polak, przy dobitce zaś wykazał się znakomitą szybkością.
Najlepszy mecz
AS Roma – Lazio 1:2. Trzy bramki, dużo dramaturgii, dwie czerwone i aż 11 żółtych kartek, sporo ciekawych zagrań. To wszystko oglądali kibice na Stadio Olimpico w Rzymie.











