Już we wtorek, 16 listopada, w Teatrze Polskim w Warszawie zaprezentowana zostanie maskotka Euro 2012. Co okaże się talizmanem, który przyniesie reprezentacjom Polski i Ukrainy szczęście na tym ważnym turnieju?
Maskotki stanowią nieodłączny element każdej imprezy piłkarskiej, niezależnie od tego, czy są to mistrzostwa świata czy mistrzostwa Europy. Pierwszym talizmanem mającym przynieść szczęście gospodarzom była maskotka „Willie”, która kojarzona jest z mistrzostwami świata w 1966 roku.
Jednak mistrzostwa Europy organizowane przez Europejską Federację Piłkarską musiały czekać blisko 14 lat na swoją maskotkę. W 1980 roku Włosi zaprezentowali charakterystyczną dla tego kraju postać. Był to Pinokio, bohater znanej na całym świecie bajki o chłopczyku z drewna, któremu powiększał się nos za każdym razem, gdy kłamał.
Cztery lata później w rodzinnym kraju Michela Platiniego, mistrzostwa Europy reklamował Peno, co po francusku znaczy „rzut karny”. Ubrany w strój reprezentacji Francji kogut wyznaczył nowe trendy w tworzeniu maskotek.
Rok 1988 to Euro w Republice Federalnej Niemiec i postać Berniego, który był królikiem. Nikt nie spodziewał się, że sztywni Niemcy swój turniej reklamować będą za pomocą miłego i entuzjastycznego kibica.
Euro ’92 rozgrywane było w Szwecji, której zabrakło inwencji twórczej. Szwedzi wyraźnie zachwyceni poprzednim turniejem zdecydowali, że ich Rabbit będzie podobny do niemieckiego odpowiednika z tą różnicą, że szwedzka maskotka naturalnie miała barwy reprezentacji Szwecji.
Mistrzostwa Europy w Anglii cztery lata później to Goaliath. Król zwierząt, który miał dać synom Albionu zwycięstwo w turnieju, prezentował się znacznie okazalej niż poprzednicy. Biała koszula i niebieskie spodenki dodawały maskotce elegancji.
Benelucky to reprezentant turnieju organizowanego przez Holandię i Belgię w 2000 roku. Połączenie diabła i lwa, a więc symboli Belgii i Holandii dały zwierzę, które z uśmiechem na twarzy reklamowało pierwsze w historii mistrzostwa, w których gospodarzami były dwa państwa.
Euro 2004 to fantastyczny występ gospodarzy, reprezentacji Portugalii, która została wicemistrzem Europy. Duży w tym udział małego chłopca, który ubrany był w koszulkę drużyny narodowej. Kinas, bo tak nazwano maskotkę, zrobił wszystko by jego ukochany zespół doszedł do finału.
Ostatnie mistrzostwa Europy, po raz pierwszy z udziałem reprezentacji Polski, rozgrywane były na boiskach Austrii i Szwajcarii. Tym razem turniej reklamowały dwie maskotki: Trix i Flix. Dwa stwory tańczące w rytm piosenki „Feel the Rush” bawiły miliony kibiców zgromadzonych na stadionach i przed telewizorami.
Mistrzostwa Europy w 2012 roku. Jak będzie wyglądać maskotka reprezentująca Polską i Ukrainę. Czy będzie to duet a może jeden stwór, posiadający charakterystyczne dla obu państw elementy?
Odpowiedź na to pytanie poznamy już 14 listopada.









