Polska rozegra pierwszy w tym roku sparing w pełnym składzie, ponieważ z Rumunią grali tylko zawodnicy z naszej rodzimej ligi. Rywalem kadry Fornalika będzie drużyna Irlandii i będzie to ostatni tego typu sprawdzian przed arcyważnym pojedynkiem z Ukrainą.

Po burzliwym 2012 roku i fatalnym występie na mistrzostwach Europy w reprezentacji Polski nadszedł czas zmian. Przynajmniej tak zapowiadano wraz z przybyciem nowego szkoleniowca Waldemara Fornalika. Były opiekun między innymi Ruchu Chorzów miał wprowadzić nową jakość do tej ekipy. Już pierwszy mecz pod jego wodzą utwierdził nas w przekonaniu, że będzie to trudne zadanie. Zaczęło się od niespodziewanej porażki w sparingu z Estonią. Później udało nam się co prawda wywalczyć cztery punkty w eliminacjach mistrzostw świata z Czarnogórą i Mołdawią, lecz gra pozostawiała wiele do życzenia. Jednak przed najważniejszym meczem jesieni Polska wskoczyła na właściwe tory. Z RPA udało się odczarować Stadion Narodowy, odnosząc pierwszą wygraną na jego murawie. Panował więc dobry nastrój przed pojedynkiem z Anglią. Humory popsuła pewnie ulewa, ale remis z Anglikami można zapisać w kategorii sukcesu, jako że warunki były trudne. Miesiąc później „Biało-czerwoni” nie grali w meczu o stawkę, ale postanowili spróbować swoich sił z Urugwajem, jedną z czołowych ekip świata. Sparing uwidocznił wszystkie mankamenty tej drużyny, a błędy w obronie znowu stały się motywem przewodnim kadry. W ostatnim spotkaniu w 2012 roku z Macedonią grali już tylko piłkarze z polskiej ligi. Wynik 4:1 pokazał jednak, że mamy solidne zaplecze. Co ciekawe, parę dni temu ligowcy również zwyciężyli 4:1, ale tym razem z Rumunią. Lecz dopiero jutro, po prawie trzech miesiącach przerwy, na murawę wybiegną nasi najlepsi zawodnicy. Będzie to dla nich test przed niezwykle ważnym starciem z Ukrainą. Rywalem będzie Irlandią, co zapowiada niesamowite emocje i przede wszystkim głośny doping wiernych kibiców obu drużyn.

Irlandczycy również grali w mistrzostwach Europy i tak samo jak Polska odpadli po fazie grupowej. Nie sprostali oni Włochom, Hiszpanom i Chorwatom i szybko polecieli do domu. Jednak dali o sobie znać ich wspaniali fani, którzy szturmem zdobyli serca Polaków. O ich postawie wypowiadały się nawet znane osobistości w naszym kraju. Zaowocowało to owym sparingiem, który niesie ze sobą również wiele walorów sportowych. Będzie to ciekawy sprawdzian dla podopiecznych Fornalika. Irlandia także skorzysta na tym spotkaniu, gdyż czekają ją mecze ze Szwecją i Austrią. Nasi najbliżsi przeciwnicy znajdują się w bardzo silnej grupie C. Obecnie plasują się na trzeciej lokacie. Po trzech spotkaniach mają sześć punktów, ale wszyscy w pamięci mają niesłychaną klęskę z Niemcami 1:6. Zapadła ona w pamięć tym bardziej, że zdarzyła się ona w stolicy kraju Dublinie. W pozostałych pojedynkach Irlandczycy wygrali z Kazachstanem i Wyspami Owczymi, ale niesmak pozostał. Kibice wciąż czekają na zmazanie win i starcie z Polską będzie ku temu znakomitą okazją.











