Podczas zgrupowania w Austrii wywiadu udzielił obrońca naszej kadry, Marcin Wasilewski. Powiedział on o swoich planach na przyszłość oraz odpowiedział na pytania dotyczące reprezentacji.
Austriackie zgrupowanie jest z całą pewnością męczące dla zawodników polskiego teamu. Wszyscy są jednak w bardzo dobrym humorze, również Marcin Wasilewski. – Czuję się trochę zmęczony, ale tak to musi wyglądać. Teraz mamy okres przygotowawczy i pracujemy nad formą fizyczną. Treningi są ciężkie. Mam porównanie z 2008 rokiem, kiedy przygotowywaliśmy się do Euro w Austrii i Szwajcarii. Teraz jest dużo trudniej, ale jestem pełen optymizmu. Sztab odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne ma od nas kredyt zaufania i wierzymy, że to, co teraz wypracujemy, da efekty 8 czerwca i podczas całego turnieju – powiedział defensor „Biało-czerwonych”.

Następnie popularny „Wasyl” omówił przydatność psychologów w zespole. Jego zdaniem są to potrzebne osoby w drużynie. – Pracujemy wspólnie co dwa dni. Oglądamy filmy i analizujemy je. Każdy ma szansę się wypowiedzieć i wyrazić swoje spostrzeżenia. Ja jeszcze nie miałem takiej potrzeby, ale jestem na tyle odpowiedzialny, że jeżeli tylko taką potrzebę poczuję, to na pewno z rozmowy z psychologiem skorzystam – dodał.
Wasilewski nie ukrywa, że bardzo imponują mu młodzi zawodnicy. Nie wyróżnił nikogo indywidualnie, ale przyznał, że podoba się mu ich zaangażowanie. – Trudno powiedzieć, ponieważ treningów typowo piłkarskich mamy troszkę mniej. Więcej ćwiczymy na gumach i na siłowni, ale każdy z nich chce się pokazać z jak najlepszej strony i angażuje się w 100% w to, co robi. Jak przyjdą mecze, to na pewno pokażą swoje umiejętności – komentował dalej.
Po zakończeniu Euro w Polsce i na Ukrainie Marcin Wasilewski prawdopodobnie wróci do Belgii, by występować w tamtejszym Anderlechcie Bruksela. Jak sam zauważa, bardzo podoba mu się Belgia i niewiele wskazuje na to, że opuści klub w najbliższym czasie. – Wracam do Anderlechtu, mam jeszcze rok kontraktu. Czuję się tam bardzo dobrze, spędziłem tam sześć lat, moja rodzina się tam zaaklimatyzowała. Zobaczymy, co czas pokaże. Może dobry występ na Euro otworzy nowe drzwi, ale jeszcze raz podkreślę, w Anderlechcie czuję się spełniony i doceniony, i to jest dla mnie bardzo ważne – zakończył Marcin Wasilewski.










