Skrzydłowy „Three Lions”, będący ostatnio w świetnej dyspozycji, wierzy, że jego drużyna może osiągnąć bardzo dobry rezultat w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Najpierw jednak musi pokonać w ćwierćfinale Włochów, którzy również mierzą wysoko.
Zawodnik Arsenalu Londyn prezentuje bardzo dobrą formę. W dotychczasowych spotkaniach grupowych wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Najlepszy występ zaliczył przeciwko Szwecji, kiedy rozpoczął grę w 60. minucie i już po chwili zdobył bramkę, popisując się technicznym uderzeniem zza pola karnego. Walcott pochwalił się również świetną asystą, po której Welbeck strzelił nieprzeciętnej urody zwycięskiego gola.
23-letni piłkarz jest przekonany, iż tegoroczne zmagania na Euro to wielka szansa dla Anglików, by pokusić się o zdobycie pierwszego od 46 lat trofeum. Na ich drodze do zwycięstwa staną Włosi, którzy zajęli drugie miejsce w grupie C, tuż za Hiszpanami.
– Nieważne, z kim grasz w tym turnieju, na tym poziomie wszyscy przeciwnicy są trudni. Mecz z mistrzami świata i Europy mógłby być trudniejszy, jednak wierzymy, że obecnie jesteśmy w stanie pokonać każdego.
Prawy skrzydłowy reprezentacji Anglii dodał, że kluczowym elementem będzie pewna i skuteczna defensywa: – Nie zamierzam mówić, że wygramy ten turniej, ale mamy ogromną szansę przed sobą, podobnie jak inne drużyny. Jeśli zagramy najlepiej, jak potrafimy, kto wie? Gramy dobrze w obronie, co jest bardzo ważne, i wiemy, że możemy zawsze strzelić bramkę. Włosi będą trudnymi przeciwnikami, ale my też mamy świetnych zawodników. Myślę, że awansujemy.
Theo Walcott odniósł się również do swojej dyspozycji: – Miałem krótką przerwę w treningach, ale jestem gotowy do gry. Zrobię wszystko, by pomóc zespołowi, obojętnie, czy wyjdę w podstawowym składzie czy z ławki rezerwowych. Fajnie być częścią tej drużyny i pracować na wspólny sukces.
Mecz ćwierćfinałowy pomiędzy Włochami i Anglią odbędzie się w niedzielę 24 czerwca w Kijowie. Zwycięzca tego spotkania zmierzy się z wygranym potyczki Grecja – Niemcy.









