Dmitry Rybolovlev przejął AS Monaco w grudniu 2011 roku. Klub był w odwrocie po spadku do Ligue 2. Drużynę opuściły gwiazdy: Chu-Young Park, Yohan Mollo, Nicolas N’Kolou, Stephane Ruffier i Dieumerci Mbokani. AS Monaco zostało kupione od księcia Alberta, dla którego klub jest oczkiem w głowie. Rosyjski miliarder, król potasu, ma za zadanie przywrócić klubowi wielkość. Przypomnę tylko, że jeszcze w 2004 roku Monaco grało w finale Ligi Mistrzów z takimi gwiazdami w składzie, jak: Morientes, Evra, Giuly oraz Adebayor.

Już zimą 2011 roku Monaco wydało na wzmocnienia 18,5 mln euro. W sezonie 2012/2013 Rybolovlev przeznaczył na transfery kolejne 24 miliony, z czego największym zakupem był Argentyńczyk Lucas Ocampos z River Plate. Można było przeczuwać, że w księstwie buduje się coś wielkiego. Czerwiec i lipiec były dla zespołu kluczowe. Najpierw za w sumie 70 mln euro przyszły gwiazdy FC Porto James Rodriguez (ten droższy, za 45) oraz Joao Moutinho (ten lepszy i starszy), potem zakontraktowano gwiazdę Atletico i wcześniej także FC Porto Radamela Falcao za kolejne 70 mln. Bez echa odbiły się równie ważne transfery Jeremy’ego Toulalana z Malagi oraz Erica Abidala z Barcelony. Do tego przyszli jeszcze doświadczony Ricardo Carvalho oraz młodzi Anthony Martial i Nicolas Isimat-Mirin. Jeszcze czekamy na potwierdzenie transferu Hulka z Zenitu Sankt Petersburg, żeby odtworzyć znakomity atak FC Porto z sezonu 2010/2011.

Wygląda na to, że ofensywa Monaco jest prawie w komplecie. Nie zapominajmy też o zawodnikach, którzy wywalczyli z drużyną awans do pierwszej klasy rozgrywkowej. Wydaje się, że pewne miejsce na prawej obronie ma 25-letni Urugwajczyk Gary Kagelmacher, a w bramce 28-letni Danijel Subasić, Chorwat wcześniej broniący w Hajduku Split. Z kolei na lewej stronie obrony dobrze radził sobie reprezentant Grecji Georgios Tzavellas. W środku obrony Abidalowi nie będzie partnerował Carvalho, ale raczej Andrea Raggi, Włoch niedawno kupiony z Bologny. W ofensywie dobrze radzili sobie Ibrahima Toure, Valere Germain oraz 18-letni Yannik Ferreira-Carrasco. Trio z Porto będzie miało solidnych zmienników.













