Chelsea rozpoczęła swoje spotkanie w Pucharze Anglii tuż po zakończeniu meczu MU z Leeds i zrobiła wszystko, by nie skompromitować się jak jej rywal do tytułu. Do Londynu zawitał Watford i nawet mimo poważnych zmian w składzie „The Blues” nie był w stanie zagrozić gospodarzom.
Kilka kontuzji oraz nieobecność piłkarzy z Afryki wymusiły na Carlo Ancelottim nie tylko zmiany w wyjściowym składzie, ale również przejście na inne ustawienie. Jedynym napastnikiem został Daniel Sturridge, a wspomagali go dwaj ofensywni skrzydłowi: Joe Cole i Florent Malouda. To musiało zaskoczyć zawodników Watfordu, którzy w pierwszych minutach meczu praktycznie nie wychodzili z własnego pola karnego. Chelsea atakowała i szybko zapewniła sobie wysokie prowadzenie. Najpierw pierwszą bramkę po letnim transferze z Manchesteru City strzelił Daniel Sturridge, a następnie niefortunna interwencja obrońcy gości Johna Eustace’a dała drugiego gola gospodarzom. Szczęście wybitnie nie sprzyjało tego dnia piłkarzom z Watfordu, ponieważ po kolejnych kilku minutach i dwóch rykoszetach piłka znów znalazła się w ich siatce. Szczęśliwym strzelcem okazał się Florent Malouda. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć Chelsea miała kilka dobrych okazji do zdobycia kolejnych goli.
Dopiero w drugiej połowie gościom udało się oddać pierwszy celny strzał na bramkę Chelsea, ale i tak Hilario nie miał najmniejszych problemów z jego obroną. To był jednak jedyny przebłysk piłkarzy z Watford, ponieważ to „The Blues” królowali na boisku. Niezwykle aktywni byli zwłaszcza Joe Cole i Ashley Cole, a pierwszy z tej dwójki w 64. minucie zaliczył asystę przy kolejnej bramce dla Chelsea. Anglik podał do kolegi z reprezentacji, Franka Lamparda, a ten z prawie 30 metrów idealnym strzałem pokonał Scotta Loacha. Na 5:0 podwyższył znów Daniel Sturridge po podaniu lewego obrońcy „The Blues”. Po chwili Ancelotti zdecydował się na zdjęcie młodego Anglika z boiska, a publiczność zgotowała strzelcowi dwóch bramek owację na stojąco. Wysoki wynik pozwolił menedżerowi Chelsea trochę poeksperymentować i dać szansę pograć młodym piłkarzom: na boisku pojawili się Fabio Borini, Nemanja Matić i Gael Kakuta. W końcówce spotkania gospodarze mieli kolejne okazje do zdobycia szóstej bramki, ale uderzenia Ashley Cole’a i Joe Cole’a lądowały na poprzeczce bramki Watford.
Po kiepskim grudniu w wykonaniu Chelsea kibice drużyny z Londynu mają pełne prawo być zadowoleni z tego, jak ich ulubieńcy rozpoczęli nowy rok. Obrona zdobytego w maju Pucharu Anglii została rozpoczęta w wyśmienitym stylu, a Watford zostało odprawione z aż pięcioma bramkami.










