Środkowy obrońca Arsenalu Londyn, Belg Thomas Vermaelen, zadeklarował, iż mimo kontuzji i związanego z nią bólu, będzie gotowy, by pomóc swojej drużynie w pojedynku z FC Porto, którego stawką jest awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
24-latek doznał kontuzji w spotkaniu z Aston Villą pod koniec stycznia. Początkowo podejrzewano złamanie kości strzałkowej, co oznaczałoby dla Belga kilkumiesięczny rozbrat z futbolem. Jednak okazało się, że to jedynie stłuczenie, a piłkarz zagrał nawet w kolejnym meczu, z Manchesterem United, jednak boląca noga nie pozwalała mu zaprezentować pełni umiejętności.
Vermaelen wciąż odczuwa dyskomfort, jednak jest zdeterminowany, by zagrać dzisiaj przeciwko Porto:
─ Po meczu z Manchesterem obawialiśmy się, że kontuzja się pogłębiła, jednak to był tylko duży siniak. To jest bolesne, ale dzięki środkom przeciwbólowym nie będzie mi to przeszkadzało w grze.
Belg odniósł się także do ostatnich meczów z bezpośrednimi rywalami do tytułu:
─ Będziemy walczyć do końca sezonu jako drużyna, to wszystko, co możemy zrobić. Ważną rzeczą jest to, by trzymać się razem. Po porażce łatwo jest obarczać się wzajemnie winą, ale najważniejsze jest to, by pozostać drużyną i na boisku być jednością. Powtarzam, zamierzamy walczyć do ostatniego meczu sezonu.










