Rafael Van der Vaart odniósł się dzisiaj do informacji o jego rzekomym odejściu z Realu Madryt. Jak donosi prasa, z boiskowej dyspozycji 25-letniego pomocnika miałby być niezadowolony zarząd klubu.
W momencie gdy „Królewscy” negocjowali transfer Lassana Diarry, pojawiły się wątpliwości co do przyszłości Rafaela Van der Vaarta w klubie z Madrytu. Holender odpowiada jednak, że taka opinia na obecnym etapie jego przygody z Realem jest zbyt pochopna. Jego zdaniem powinien być pierwszą osobą, która dowiedziałaby się o takowych zamiarach od włodarzy klubu.
– Za wcześnie, by mówić o końcu mojej kariery w Realu. Nic o tym nie wiem i uważam, że przebywam tutaj zbyt krótko.
Van der Vaart był jedynym piłkarzem, który podpisał tego lata kontrakt z Realem. Od początku prezentował dobrą formę i strzelił kilka bramek. Jednak obecnie poziom jego gry nie zachwyca, a sam zawodnik więcej czasu zaczął spędzać na ławce rezerwowych.
– Rzeczywiście, przez pierwszy ligowy miesiąc prezentowałem się dobrze. Jednak teraz przestałem w pełni cieszyć się grą i uważam, że nie jest to tylko moja wina, ponieważ wpływa na to kilka czynników. Ale to prawda, że poziom mojej gry spadł.
Do tej pory 25-latek nie miał okazji zagrać na swojej ulubionej pozycji – ofensywnego pomocnika. Spytany, czy jest to właśnie powód, przez który nie może pokazać pełni swoich możliwości, stwierdził, że zawsze sprawował w drużynie funkcję głównego rozgrywającego. Wychowanek Ajaxu Amsterdam wierzy jednak, że dzięki dużej intensywności treningowej z jego formą będzie w przyszłości o wiele lepiej.










