Nie tylko Polacy rozgrywali w piątek mecz towarzyski. Swoją szansę wykorzystali również Ukraińcy. Podopieczni Ołeha Błochina mieli więcej powodów do radości. Pokonali Bułgarię 3:0.
Pierwsze groźne akcje okazały się dziełem Bułgarów. Stosowany przez nich pressing sprawiał, że współgospodarze Euro 2012 zaczęli się gubić. Akcje musieli rozgrywać przez Szowkowskiego. Jednak w 7. minucie to oni wyszli na prowadzenie. W swoim debiucie w narodowych barwach na listę strzelców wpisał się Jewhen Selin. Gospodarzom tego spotkania wyraźnie dodało to skrzydeł. Niedługo po tym przestrzelił Artiom Miłewski. Nie minął kwadrans, a po rzucie rożnym niecelnie głową uderzał Dmytro Czyhrynski. Niedługo po tym chybił Husiew, pierwszy kwadrans posłaniem piłki obok bramki zakończył Andrij Jarmolenko.
Niedługo po tym szansę na pokonanie Mihajłowa miał Tymoszczuk, ale i jemu nie udało się zmieścił piłki w świetle bramki. Dopiero w 22. minucie pierwszy raz poważnie ukraińskiej bramce zagrozili Bułgarzy. Na nieszczęście dla nich, przy próbie Złatinskiego dobrze spisał się Szowkowski. 60 sekund później golkiper Dynama Kijów mógł mówić o sporym szczęściu, kiedy jego błędu nie wykorzystał Bandałowski, trafiając w słupek. Gdy kończył się drugi kwadrans gry, znowu bramce Mihajłowa zagroził Miłewski. Ładnie zachował się w polu karnym, lecz wstrzelonej przez niego piłki nie tknęli Szewczenko i Husiew.
Gdy do końca pierwszej połowy brakowało 12 minut, swoją szansę na gola miał Szewczenko. Wiekowemu Ukraińcowi nie udało się jednak wykorzystać podania Harmsza. Chwilę później Mihajłow musiał się napracować, by poradzić sobie z uderzeniem Husiewa. W 38. minucie ładną dwójkową akcję przeprowadzili Miłewski z Jarmolenką. Piłkę otrzymał Husiew. Zatrudniony przez niego bramkarz odbił piłkę, ale wobec dobitki Szewczenki był już bezradny. Nim skończyła się pierwsza połowa, gościom udało się jeszcze wywalczyć rzut wolny, po którym sytuację wyjaśnił Szowkowski.
Początek drugiej połowy należał do Ukraińców. Prezentowali się lepiej od swoich przeciwników, aczkolwiek z ich przewagi nic nie wynikało. Na boisku niewiele się działo, a gra pełna była niedokładności. Dopiero w 53. minucie Szowkowskiemu niecelnym strzałem zagroził Petrow. Gospodarze odpowiedzieli 60 sekund później, kiedy do podania Konoplianki nie zdążył Sełezniow. Jednak nie zmieniło to ogólnego obrazu gry.
Dopiero w 63. minucie ponownie na boisku zrobiło się ciekawie. Swojej szansy nie wykorzystał Miłewski, a kończący akcję Tymoszcuk chybił. Niedługo potem Konoplianka zagrał w kierunku Sełezniowa. Ten popisał się ładną sztuczką techniczną, ale wywalczył tylko rzut rożny. Napastnik Szachtara niewiele później otrzymał na głowę dośrodkowanie Alijewa z rzutu wolnego, lecz i tym razem zmarnował swoją okazję. Pomocnik Dynama po chwili sam postanowił sprawdzić Mihajłowa uderzeniem z dystansu, lecz ten z problemami wybił piłkę na rzut rożny. W 70. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w siatce głową umieściłby Rotan, gdyby z linii bramkowej nie wybił jej Manolew.
Gdy do ostatniego gwizdka brakowało 11 minut, Mihajłowowi ponownie zagroził duet Konoplianka – Sełezniow. Jednak napastnik Szachtara ponownie nie zdążył do zagrania kolegi z zespołu narodowego. Jednak 240 sekund później współgospodarze Euro 2012 cieszyli się z trzeciego trafienia, a jego zdobywcą okazał się Andrij Jarmolenko. W doliczonym czasie gry szansę na gola miał jeszcze Sełezniow. Choć po raz kolejny zmarnował swoją okazję, jego zespół i tak mógł cieszyć się z efektownego zwycięstwa nad Bułgarią.










