Efektowne zwycięstwa i równie efektowne porażki – tak można podsumować dotychczasowe dokonania reprezentacji Chorwacji. Piłkarze z tego kraju, rywalizując o najwyższe laury, potrafią odnieść bardzo głośne zwycięstwo wieńczące sukces. Jednak równie dobrze potrafią nie poradzić sobie z rywalem, który w rywalizacji z nimi jest skazany na porażkę. Tak pokrótce przedstawia się chorwacki zespół narodowy. Przyjrzyjmy się zatem kolejnemu uczestnikowi Euro 2012.
Przez długi czas Chorwaci nie mogli uczestniczyć w wielkich międzynarodowych turniejach. Powodem takiego stanu rzeczy była sytuacja polityczna w tym kraju, który wchodził w skład byłej Jugosławii. Debiutem w najważniejszej futbolowej imprezie na Starym Kontynencie było Euro’96 odbywające się w ojczyźnie futbolu. Będący na fali Chorwaci bez większych problemów wygrali dwa pierwsze mecze, pokonując 1:0 Turcję oraz 3:0 Danię. Dopiero w trzecim meczu grupowym porażka 0:3 z Portugalią zepchnęła ich na drugie miejsce, co spowodowało awans do ćwierćfinału i konieczność rywalizacji z Niemcami. Nasi zachodni sąsiedzi okazali się za mocni, wygrali 2:1, a całe angielskie rozgrywki zakończyły się ich triumfem. Swój sukces „Valtreni” powtórzyli w poprzednim turnieju odbywającym się w Austrii i Szwajcarii. Tam zaliczali się do faworytów. Wszyscy pamiętali o tym, jak Chorwaci w eliminacjach wyeliminowali Anglię. Fazę grupową przeszli jak burza, wygrywając 1:0 z Austrią, 2:1 z Niemcami i 1:0 z Polską. Załamanie przyszło w ćwierćfinale. Po dramatycznym meczu z Turcją zakończonym po dogrywce wynikiem 1:1 gracze z półwyspu Azja Mniejsza zwyciężyli w konkursie rzutów karnych. „Valtreni” uczestniczyli także w Euro 2004 w Portugalii, skąd wrócili po trzech meczach.

O wiele lepiej przedstawia się historia ich występów w najważniejszym turnieju piłkarskim świata. Ich pierwszym mundialem były mistrzostwa organizowane w 1998 roku przez Francję. Scenariusz ich meczów grupowych ułożył się tak samo jak na Euro’96. Wygrali dwa pierwsze mecze: 3:1 z Jamajką i 1:0 z Japonią, by w trzecim ulec Argentynie 0:1. Na etapie 1/8 finału po rzucie karnym pokonali 1:0 Rumunię. Piętro wyżej mogli zrewanżować się Niemcom za ćwierćfinał poprzedniego Euro. Wykorzystali tę okazję z nawiązką, gromiąc przeciwników 3:0. W półfinale gol Davora Sukera nie starczył na Francję, która wygrała 2:1 dzięki dwóm bramkom Liliana Thurama. Chorwatom pozostała rywalizacja o brązowy medal z Holandią, którą wygrała 2:1. Brązowy medal we Francji jest dotychczas największym osiągnięciem zawodników z byłej Jugosławii. W mundialach uczestniczyli jeszcze dwukrotnie. Jednak w Korei Południowej i Japonii oraz Niemczech nie wyszli z grupy. Na tym drugim turnieju w historii zapisał się jeden z graczy „Valtreni”, Josip Simunić, któremu sędzia pokazał trzy żółte kartki.










