W kadrze reprezentacji Polski na mecze z USA i Ekwadorem dość niespodziewanie znalazł się piłkarz Lechii Gdańsk, Hubert Wołąkiewicz. Prezes gdańskiego klubu, Maciej Turnowiecki, jest zdania, że ta nominacja to ogromne wyróżnienie nie tylko dla samego zawodnika, ale także dla klubu.

Powołanie dla Wołąkiewicza jest w Gdańsku dużym wydarzeniem. Ostatnim piłkarzem „Biało-Zielonych” występującym w kadrze narodowej był Łukasz Trałka, który obecnie reprezentuje barwy Polonii Warszawa. Teraz prezes Lechii, Maciej Turnowiecki, zauważa, że w kadrze śmiało mógłby znaleźć się również Krzysztof Bąk, który od początku sezonu prezentuje znakomitą formę.
− To dla nas wszystkich olbrzymi powód do dumy. Czujemy sporą satysfakcję również w kontekście faktu, że nasz poprzedni kadrowicz − Łukasz Trałka − przyszedł do nas z rezerw ŁKS-u. Huberta Wołąkiewicza pozyskaliśmy z III-ligowej Amiki Wronki. Wszystko to pokazuje, że piłkarski rozwój w Lechii to nie pustosłowie. Podejmowane dużo wcześniej decyzje po latach konsekwentnej polityki przynoszą owoce. Jest mi tym bardziej miło, że z Hubertem jesteśmy na ostatniej prostej, jeżeli chodzi o podpisanie nowego długoletniego kontraktu. Czy jest szansa na kolejnego kadrowicza? Myślę, że tak, w świetnej formie jest choćby Krzysztof Bąk – powiedział prezes gdańskiej Lechii, Maciej Turnowiecki.











