TTK ekstra: Korespondencja z Ugandy


19 października 2013 TTK ekstra: Korespondencja z Ugandy

W naszym cyklu „Tam też kopią” czas w końcu oddać głos ludziom, którzy tworzą futbol w różnych zakątkach świata. Postanowiliśmy porozmawiać z największą nadzieją ugandyjskiego futbolu oraz dyrektorem ds. komunikacji z mediami w jednym z największych ugandyjskich klubów – S.C. Victoria University.


Udostępnij na Udostępnij na

SC Victoria University to klub piłkarski w Ugandzie, który jako jedyny prowadzi działalność internetową. Zespół powstał niedawno, ale już odnosi niemałe sukcesy. Wygrał m.in. ostatnią edycję Pucharu Ugandy.

Savio Ginola
Savio Ginola (fot. Facebook.com/SportsClubVictoriaUniversity)

Savio Kabugo Ginola to zaledwie 18-letni zawodnik, który już zdążył zadebiutować w dorosłej reprezentacji. Wielce prawdopodobne, że już niebawem zobaczymy go biegającego po europejskich boiskach.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

Och, to długa historia. Powiem tak: kochałem futbol już od najmłodszych lat i ciężko pracowałem, aby zostać piłkarzem. Teraz nadal ciężko trenuję, aby osiągnąć jeszcze więcej.

Największe piłkarskie marzenie?

Moim największym marzeniem jest podpisanie zawodowego kontraktu, niekoniecznie w Europie.

Kto jest dla Ciebie piłkarskim idolem?

Ibrahim Sekagya – od dziecka podziwiam tego zawodnika. To świetny defensor i jest dla mnie ważną postacią.

Jesteś młodym zawodnikiem, a już masz za sobą występy w reprezentacji. Czym jest dla Ciebie gra w drużynie narodowej?

Wiadomo, to zawsze największe marzenie dla młodego piłkarza. Ja swój talent zawdzięczam pracy i Bogu. To dzięki tym dwóm rzeczom jestem w tym miejscu, w którym jestem.

Byliście bardzo blisko, aby awansować do decydującej fazy eliminacji mistrzostw świata, jednak przegraliście decydujący mecz z Senegalem.

Niestety, ale taka jest piłka. W wspomnianym spotkaniu zabrakło nam przede wszystkim szczęścia i dlatego przegraliśmy. Należy podkreślić, że wszyscy zagrali wówczas na maksimum swoich możliwości, ale niestety to nie wystarczyło.

Czy stać Was na awans na Puchar Narodów Afryki w 2015 roku lub mundial w 2018 roku?

Czemu nie? W końcu to futbol, a w nim wszystko jest możliwe.

Gdyby zgłosił się po Ciebie polski klub, przyjąłbyś tą propozycje?

Być może. Nie wykluczam żadnej opcji.

A znasz jakiegoś polskiego piłkarza lub klub?

Nie.

Naszym drugim  rozmówcą jest Leon Ssenyange – dyrektor ds. mediów i komunikacji jednego z najlepszych klubów w Ugandzie – S.C. Victoria University.

Czy futbol jest najpopularniejszym sportem w Ugandzie?

Tak, piłka nożna jest bardzo popularna w Ugandzie. To rzeczywiście najbardziej popularny sport w naszym kraju, szczególnie widać to wtedy, kiedy mecze rozgrywa nasza reprezentacja.

Klub, w którym pracujesz, ma w swojej nazwie słowo „University” – czy Wasz zespół ma coś wspólnego z jakąś uczelnią?

S.C. Victoria University została założona 19 sierpnia 2011 roku. Klub całkowicie chciał wykorzystać piłkę nożną jako pewną podstawę do wspierania edukacji oraz sportu. W tym samym czasie powstawała uczelnia i to wszystko połączyliśmy niejako w jedną całość.

Ilu ludzi przychodzi na mecze lokalnej ligi oraz na spotkania SCVU?

To wszystko zależy od przeciwnika. Jeśli dana drużyna mierzy się z zespołem  z czołówki, wówczas na trybunach zasiada około 1000 osób. Ale jeśli przyjeżdża zespół z dolnych rejonów tabeli, wtedy widowisko obserwuje 200-300 osób. 70% drużyn w naszej lidze to kluby ze stolicy, Kampali, i to na mecze tych drużyn przychodzi najwięcej kibiców.

A czy piłkarze w Ugandzie są gwiazdami jak ich odpowiednicy w Europie?

Piłkarze w Ugandzie są gwiazdami. Ale przede wszystkim dotyczy to tych zawodników, którzy grają poza granicami naszego kraju. Nasi ligowcy są rozpoznawalni, ale ludzie nie zaczepiają ich na ulicach i nie proszą o autografy. Prawdziwymi gwiazdami są tylko w reprezentacji kraju.

Zawodnicy w Waszej lidze to amatorzy czy profesjonaliści?

Zawodowy piłkarz to u nas pojęcie względne. Wszystkie piłkarskie struktury nie są w pełni sprofesjonalizowane. Choć mój klub, S.C. Victoria, w tym zakresie ustala pewne standardy w Ugandzie.

A kto jest obecnie najlepszym piłkarzem z Ugandy?

Herb SCVU
Herb SCVU (fot. SportsClubVictoriaUniversity)

Mamy kilku ciekawych piłkarzy. Chyba najlepszym zawodnikiem z naszego kraju jest Ibrahim Sekagya z Red Bull Nowy Jork. Jednak on, niestety, zrezygnował z gry w naszej kadrze. Teraz trudno wyróżnić jednego gracza. Na pewno ważnymi piłkarzami w naszej reprezentacji są: Emma Okwi z tunezyjskiego Etoile de Sahel, Denis Iguma (S.C. Victoria University) oraz Frabcis Olaki (Soana FC).

Jak wygląda u Was szkolenie młodych piłkarzy?

Cóż, my nie posiadamy zbyt wielu drużyn młodzieżowych. W SCVU mieliśmy plan, aby z początkiem tego sezonu utworzyć taką drużynę. Niestety nie udało nam się pozyskać środków na utrzymanie tego zespołu. To samo dzieje się w innych klubach w Ugandzie. Przez pieniądze nie udaje się nam stworzyć żadnych struktur młodzieżowych. Choć zespoły juniorskie u nas istnieją. Ale bardzo często nie są one przyporządkowane do jakiegoś seniorskiego klubu.

Gracie na bardzo dużym stadionie. Czy nie jest on zbyt duży jak na Wasze potrzeby?

Cóż, gramy i trenujemy na Stadionie Narodowym – Mandela Nastional Stadium Namboole. Podczas meczów korzystamy tylko z szatni, płyty boiska oraz otwieramy jeden sektor, na którym zasiadają kibice. Zespół na co dzień trenuje od poniedziałku do czwartku. Dni meczowe to zazwyczaj u nas wtorek i piątek. Ale to wszystko jest elastyczne – zależy kiedy rozgrywamy dane spotkanie.

W internecie, nie można znaleźć wielu informacji na temat futbolu w Waszym kraju.

To prawda. Trudno znaleźć informacje odnośnie klubów, ponieważ nie prowadzą one swoich stron internetowych, nie mają również profili na Facebooku.

Znasz jakiegoś polskiego piłkarza?

Cóż, osobiście bardzo lubię Ebiego Smolarka. Pamiętam, że jest bardzo szybki. Jednak nie wiem, co się teraz z nim dzieje. Teraz jego miejsce zajął Robert Lewandowski. Pamiętam również Artura Boruca, jeszcze z czasów kiedy grał w Celtiku Glasgow. Nie słyszałem zbyt wiele o polskim futbolu, u nas wiele się o nim nie mówi. Być może w Ugandzie są osoby, które wiedzą znacznie więcej o polskiej piłce.

Komentarze
~Biker (gość) - 5 lat temu

Na poczatek podziekowania dla autora i pomyslodawcy
za zainteresowanie i przyblizenie futbolu
ugandyjskiego. Wazne , zeby ludzie w naszym kraju
mogli poznac mniej znane pilkarsko rejony swiata.
Niestety reprezentacja ,, Zurawi ,, juz od dosc dawna
nie zameldowala sie na P.N.A wiec pewnie dzieki tym
dwom artykulom znajda sie ludzie , ktorzy beda za
nich trzymac kciuki , aby w 2015 zagrali na
marokanskich boiskach. Oczywiscie ja do nich
naleze...:-). No to teraz czekam na artykul o
zaprzyjaznionym z Uganda - Sudanie Poludniowym ,
ktory w lipcu 2011 roku proklamowal niepodleglosc.

Odpowiedz
~Biker (gość) - 5 lat temu

Jak wygram w totka to od razu wyjade do Afryki(co do
kraju to jeszcze sie pomysli),kupie kawalek ziemii i
wybuduje dom.Potem zaprzyjaznie sie z rdzennymi
mieszkancami czarnego ladu,co jest moim
marzeniem.Bede ich zapraszac do siebie i bedziemy
rozmawiac do poznych godzin by wycianac od nich
maksymalna ilos informacji :-)
Marzenia sa piekne i czekam na ich spelnienie.

Odpowiedz
~Biker (gość) - 5 lat temu

Kolega wyzej znow za mnie komentarz napisal :)
Pomyslowy nawet.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze