Diego Armando Maradona, mistrz świata z 1986 roku, mimo niewielkiego doświadczenia w prowadzeniu zespołów może nie tylko pomóc reprezentacji swojego kraju, ale przede wszystkim uratować swoje życie.
W 52. minucie ćwierćfinałowego meczu między Argentyną a Anglią, rozgrywanego w ramach Mistrzostw Świata (Meksyk 86′), słynna „ręka Boga” przyczyniła się do zwycięstwa nad zespołem „Synów Albionu”, a potem do zdobycia tego cennego trofeum. Teraz „ręka Boga” pokierowała Diega Maradonę na stanowisko selekcjonera reprezentacji Argentyny. Jest to z pewnością znak, że czas najwyższy skończyć z dotychczasowym życiem, pełnym alkoholu i narkotyków. Pora wrócić na właściwy tor. Podobnie uważają gwiazdy światowej piłki, które w tym samym czasie miały okazję rywalizować z Diegiem.
– Być może praca trenera pozwoli wrócić Diegowi na właściwy tor. Skończyć z hazardem, alkoholem i narkotykami. Jednak prowadzenie drużyny to zupełnie inna sprawa niż granie w niej. Trener ponosi dużą odpowiedzialność za swoich podopiecznych. Mam nadzieję, że Diego sobie z nią poradzi – powiedział Franz Beckenbauer.
Głównym celem zespołu i nowego trenera jest awans do finałów Mistrzostw Świata rozgrywanych w RPA. Zapewnienie sobie kwalifikacji będzie pierwszym sukcesem w karierze trenerskiej Maradony.










