Wychowanek Barçy, który trzy dekady po debiucie u Cruyffa dostał pierwszą ławkę zawodowego klubu: w czerwcu 2026 roku Girony.
Enrique Álvarez Sanjuán, znany jako Quique Álvarez, urodził się 20 lipca 1975 roku w Vigo, ale dzieciństwo spędził w Barcelonie. Jest synem Quique Costasa, obrońcy Celty i FC Barcelona z lat 1971–1980, który przez 43 lata był związany z klubem i po karierze prowadził jego filial, w trzech różnych okresach. Ojciec trenował go w młodzieżowych drużynach klubu. Quique trafił do La Masii jako trzynastolatek i należał do rocznika nazywanego „Quinta del Mini”.
Grał jako środkowy obrońca. W pierwszej drużynie Barcelony zadebiutował 3 września 1995 roku, pod wodzą Johana Cruyffa. Pięć tygodni później, w pierwszym meczu młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii, zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Pięć miesięcy później zerwał je ponownie na treningu i do gry wrócił dopiero w styczniu 1997 roku. Jak mówił w 2004 roku, pół roku spędził w rezerwach Barçy, rok w Logroñés i prawie trzy lata bez regularnej gry, a to „zostawia ślad”. Pewność siebie odzyskał w Lleidzie. Stamtąd w 2000 roku wziął go do Villarrealu trener Víctor Muñoz, który prowadził go w Lleidzie. W Villarrealu spędził siedem sezonów, był kapitanem, doszedł do półfinału Pucharu UEFA w 2004 roku i półfinału Ligi Mistrzów w 2006 roku. Karierę skończył w Recreativo Huelva w 2009 roku, po ponad czterystu meczach w Primera División, Segunda División i europejskich pucharach.
W tamtym wywiadzie przyznał, że czasem słyszy, iż jest „zbyt dobrym człowiekiem”, choć ma też swoje złe dni. W wywiadzie z maja 2025 roku mówił, że Barcelona nie jest łatwym klubem dla szkoleniowców, bo oprócz wyników oczekuje się tam jeszcze charakterystycznego stylu. Cruyffa wspomina jako trenera, który nie bał się stawiać na młodych: „z nami to zrobił”.
Muñoz, który po jego karierze pracował w Barcelonie, poprosił go o pomoc, i tak zaczęła się jego ścieżka trenerska. W sezonie 2009/2010 był asystentem Xaviego Garcíi Pimienty w Juvenil A Barcelony, który wygrał ligę juniorów. Rok później pracował w tej samej roli przy Óscarze Garcíi Junyencie: drużyna obroniła tytuł i zdobyła Puchar Króla juniorów oraz Copa de Campeones. Samodzielnie prowadził potem Cadete A i Juvenil B Barcelony. W marcu 2015 roku prasa pisała o nim jako o trenerze Cadete A.
Do dorosłej piłki wszedł w 2017 roku jako asystent Javiera Calleji. Pracował z nim w Villarrealu od września 2017 roku, potem w Alavés i w Levante od października 2022 roku do lutego 2024 roku. W Villarrealu były to trzy udane sezony, w Alavés udało się uniknąć spadku w nerwowej końcówce, a z Levante było blisko awansu do Primera División. Alavés i Levante zwolniły Calleję. W Villarrealu i Alavés Quique pracował między innymi z Ivánem Martínem. W 2024 roku powiedział, że lata przy Calleji dały mu ogromne doświadczenie, ale „ciało prosiło, żeby trenować”.
Od 1 lipca 2024 roku prowadził rezerwy Gerony, Girona B, w Tercera RFEF, na piątym poziomie rozgrywek. Dyrektor sportowy Quique Cárcel uznał, że dystans między pierwszym zespołem a filią jest już zbyt duży, i zadzwonił do niego, żeby filial zaczął awansować. Quique nie unikał odpowiedzialności: „Nie chowam się, filial musi awansować”. Obok niego na ławce zasiadł brat Òscar, który grał w Gironie w latach 2008–2010. W sezonie 2024/2025 rezerwy awansowały w barażach do Segunda RFEF i były najskuteczniejsze w katalońskiej grupie Tercera. W sezonie 2025/2026 zajęły siódme miejsce w czwartej lidze, grając domowe mecze w Vidreres. Najgorszy okres miały od listopada do stycznia, gdy pierwszy zespół zabierał mu po pięciu, sześciu zawodników. Quique mówił wtedy, że jako trener nigdy nie jest spokojny, ale uspokajało go to, że na każdym boisku rezerwy potrafiły rywalizować, nawet bez wyników. Pilnował też, żeby piłkarze, którzy wracali z pierwszego zespołu, „stąpali po ziemi” i w filiale grali dobrze.
Kiedy po sezonie 2025/2026 Girona spadła z Primera División, a Míchel odszedł do Ajaksu, klub szukał następcy prawie miesiąc. Wśród kandydatów byli Calleja, Jagoba Arrasate i Sergio Pellicer. Cárcel tłumaczył, że wybrał Quique, bo ma dużą zdolność przywództwa i jest gotowy na wymagające cele. Quique powiedział, że tydzień po spadku usłyszał od niego, iż jest jedną z wyraźnych opcji, ale trzeba przejść przez proces, i że nie musiał się długo zastanawiać. 22 czerwca 2026 roku klub ogłosił go trenerem pierwszego zespołu, z bratem jako drugim trenerem i z Jordim Balcellsem, który pracował już z pierwszą drużyną, jako trenerem przygotowania fizycznego. W wieku 50 lat zaczął pierwszą samodzielną pracę w zawodowym klubie. Zadanie jest jedno: powrót do Primera División, z drużyny, którą sam nazwał „klubem z Primera, który chwilowo gra w Segunda”.
Jego zespoły grają piłkę kombinacyjną, z wyraźną chęcią atakowania i dużą rolą skrzydłowych. W Girona B używał najczęściej ustawienia 4-2-3-1. W pierwszym zespole w sezonie 2026/2027 zmienia 4-2-3-1 i 4-4-2, a w kilku meczach grał też 4-3-3 i 4-1-4-1. Idee ma z Barçy, gdzie piłka ma być w centrum, ale jako były stoper dokłada do tego twardość: jego drużyny potrafią być „skaliste” i gryźć, gdy trzeba.
Chce zespołu odważnego i rozpoznawalnego. Po spadku jako pierwszą rzecz do odzyskania wskazał „duszę”, energię, która ma zarażać piłkarzy i trybuny niezależnie od systemu. Liczy na wypożyczonych z filiału, których zna i którzy w Segunda División pokazali, że potrafią rywalizować. Stawia na własny sztab: brat i Balcells to ludzie, którzy czują ten klub.
„Lubię, gdy moje zespoły są odważne i rozpoznawalne. Idea gry to kontrola, ale z równowagą: żeby się biegało i walczyło.” (Marca, czerwiec 2026)
„Pierwsze, co musimy odzyskać, to dusza.” (Girona FC, czerwiec 2026)
12
meczów
2,00
punktu na mecz
7
zwycięstw · 3 remisy, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2026Segunda División | Segunda División | 12 | 7-3-2 | 2,00 |