
Belgijski trener, trzykrotny mistrz Belgii z Genkiem i Club Brugge, który często przejmuje drużyny w trakcie sezonu.
Philippe Clement urodził się 22 marca 1974 roku w Antwerpii. W dzieciństwie grał w Sint-Anneke Sport, Berchem Sport i Beerschocie. Kolega z klasy i drużyny Kristof Brijs wspominał go jako zdolnego, ale nie najlepszego ucznia i piłkarza: cichego, pracowitego, na boisku zawsze przywódcę. Dom go wspierał, ale nie był piłkarski. Clement studiował na inżynierię przemysłową i jak opisywano po jego pierwszym tytule, zabrakło mu pół roku do dyplomu, bo futbol pochłonął go całkowicie.
Jako zawodnik był środkowym obrońcą lub defensywnym pomocnikiem. W pierwszym zespole Beerschotu zadebiutował jako 18-latek, w 1995 roku przeszedł do Genku i awansował z nim do ekstraklasy, a w 1998 roku wygrał Puchar Belgii. Sezon 1998/1999 spędził w Coventry City, ale głównie leczył kontuzje. Przez dziesięć lat, od 1999 do 2009 roku, grał w Club Brugge, był kapitanem, zdobył z nim dwa mistrzostwa (2003, 2005) i trzy puchary kraju. Karierę zakończył w Germinal Beerschot w 2011 roku. Zagrał 38 razy w reprezentacji Belgii i pojechał na mistrzostwa świata 1998 i Euro 2000. Z Polakiem Krzysztofem Bukalskim dobrze rozumiał się w pomocy Genku.
Koledzy z boiska opisywali go jako piłkarza, który wyciągnął z siebie więcej niż wskazywał talent. Stijn Stijnen mówił, że w młodzieży Beerschotu nie widziano w nim wielkiego techniki, ale on ciężką pracą po treningach doprowadził swoje najmocniejsze strony do poziomu światowego: według Stijnena w finale Pucharu Belgii 2007 wygrał wszystkie pojedynki główkowe z Marouane Fellainim. Timmy Simons dodawał, że nie umiał przegrywać nawet w grach treningowych. Pierre Denier wspominał, że już w przerwach meczów zabierał kilku kolegów do tablicy taktycznej.
Trenerami, którzy ukształtowali go najmocniej, nazywa Aimé Anthuenisa (człowiek i relacje), Tronda Solliedę (jasność poleceń i taktyka) oraz Michela Preud’homme’a (skrupulatność i pasja). Anthuenis, jego trener w Genku i w reprezentacji, zauważył, że Clement był predysponowany do tej pracy: był zainteresowany, zadawał pytania i zachowywał się jak lider.
Po zakończeniu kariery wrócił do Club Brugge w 2011 roku jako trener drużyny do lat 21, a od sezonu 2012/2013 był asystentem pierwszego zespołu. W listopadzie 2012 roku przez dwa mecze prowadził drużynę jako tymczasowy trener po zwolnieniu Georgesa Leekensa (remis 2:2 z Newcastle w Lidze Europy i porażka 1:6 z Anderlechtem), a we wrześniu 2013 roku po zwolnieniu Juana Carlosa Garrido poprowadził jeszcze jeden mecz. Potem do 2017 roku był zastępcą Preud’homme’a i, jak opowiadał, razem z nim zajmował się transferami, taktyką, treningami i organizacją. Brugge zdobyło w tym czasie Puchar Belgii (2015) oraz mistrzostwo i Superpuchar (2016). Latem 2017 roku chciał zostać następcą Preud’homme’a, ale klub uznał, że jako pierwszy trener nie ma jeszcze doświadczenia, i wybrał Ivana Lekę.
W maju 2017 roku objął Waasland-Beveren. Zaczął od remisu 3:3 w Genku, po prowadzeniu 2:0, i w niecałe pół roku przekonał zespół znany z defensywnego stylu do gry do przodu. Wprowadził w klubie materace do odpoczynku i badania psychologiczne odporności na presję. Pod jego wodzą wypłynął japoński rozgrywający Ryota Morioka, a Isaac Thelin odbudował formę po nieudanym czasie w Anderlechcie. Drużyna była siódma i blisko play-offów. Gent próbował go pozyskać, ale odmówił. W grudniu 2017 roku wybrał Genk, klub, w którym kiedyś grał, i opuścił Beveren na mocy klauzuli w kontrakcie. Tłumaczył, że nie jest „skakaczem po klubach”, bo jego kroki zawsze szły od najniższego do najwyższego poziomu.
W Genku zastał zespół bez zaufania i w złym stanie fizycznym. Po pierwszym treningu zmienił plan, bo widział, że zawodnicy „gasną”, i zaczął od odbudowy kondycji. W pierwszym sezonie dotarł do finału Pucharu Belgii (porażka 0:1 ze Standardem) i do Ligi Europy po wygranym barażu z Zulte Waregem. W sezonie 2018/2019 Genk wyszedł z grupy Ligi Europy (odpadł ze Slavią Praga) i zdobył mistrzostwo Belgii, pierwsze od 2011 roku. Clement został trenerem roku, choć wielu komentatorów przez lata przewidywało mu karierę w cieniu.
W maju 2019 roku wrócił do Club Brugge. Mówił, że ma przyjaciół w obu klubach i wybór był trudny, ale zdecydował rozumowo, nie emocjonalnie: większym wyzwaniem był Brugge, z nowym ośrodkiem treningowym w Knokke i akademią, którą dobrze znał. Przez kwalifikacje awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W pierwszym sezonie Brugge zdobyło mistrzostwo Belgii, przegrało finał Pucharu Belgii z Royal Antwerp i odpadło w 1/16 finału Ligi Europy z Manchesterem United. Tytuł obronił w 2021 roku, co było trzecim mistrzostwem z rzędu, po jednym z Genkiem i dwóch z Brugge, a w lipcu 2021 roku wygrał Superpuchar Belgii z Genkiem 3:2.
W styczniu 2022 roku przejął AS Monaco po Niko Kovaču. W pierwszym, krótkim sezonie przeniósł drużynę z szóstego na trzecie miejsce w Ligue 1, w tym dziewięć zwycięstw z rzędu, ale odpadł z Pucharu Francji po karnych z Nantes i z Ligi Europy z Bragą. Sezon 2022/2023 zakończył na szóstym miejscu bez europejskich pucharów, po porażce w Pucharze Francji z drugoligowym Rodez i odpadnięciu z Ligi Europy z Bayerem Leverkusen. Zwolniono go dzień po ostatnim meczu. Później przez kilka miesięcy odrzucał propozycje z Belgii, bo chciał pracować za granicą, w „wielkiej piątce”.
15 października 2023 roku objął Rangers po Michaelu Bealu. Zaczął od wygranej 4:0 z Hibernian, a seria 16 meczów bez porażki trwała do 30 grudnia i porażki 1:2 z Celtikiem w Old Firm. W tej serii był finał Pucharu Ligi Szkockiej z 17 grudnia, wygrany 1:0 z Aberdeen po golu Jamesa Taverniera, pierwszy puchar dla klubu od 2011 roku. Drużyna wyszła z grupy Ligi Europy dzięki wygranej 3:2 u Betisu, odpadła w 1/8 finału z Benfiką, a wiosną 2024 roku na kilka kolejek wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli, po czym straciła punkty z Celtikiem, Ross County i Dundee i skończyła drugi sezon bez tytułu. W maju 2024 roku przegrała finał Pucharu Szkocji z Celtikiem 0:1. Latem 2024 roku przebudował skład: odeszło kilkunastu zawodników, m.in. Connor Goldson i John Lundstram, a w klubie zmieniał się zarząd, i ze względu na remont Ibrox drużyna grała na Hampden. W sezonie 2024/2025 odpadła z kwalifikacji Ligi Mistrzów z Dynamem Kijów, przegrała finał Pucharu Ligi po karnych z Celtikiem, a po porażkach z Queen’s Park w Pucharze Szkocji i ze St Mirren w lidze została zwolniona 23 lutego 2025 roku. Napisał wtedy, że jest sfrustrowany tym, że nie potrafił „konsekwentnie podnieść drużyny na poziom, którego wszyscy oczekiwali”.
Po dziewięciu miesiącach bez pracy 18 listopada 2025 roku został trenerem Norwich City, drugiego od końca zespołu Championship z dziewięcioma punktami po piętnastu kolejkach. W sezonie 2025/2026 Norwich w ostatnich 26 meczach zdobyło najwięcej punktów w lidze i skończyło na dziewiątym miejscu, osiem punktów za strefą play-offów. Po przegranej 1:2 w ostatniej kolejce w Hull mówił, że drużyna zmieniła się fizycznie i taktycznie, dominuje w meczach, a brakuje jej jakości w ataku.
Clement chce, żeby drużyny grały do przodu i naciskały wysoko. Już w Beveren przekonywał, że nawet mały klub może grać dominująco, bo prezesi i kibice chcą widzieć gole. W Genku jego zespół grał skrzydłami, dużo dośrodkowywał, był groźny po stałych fragmentach, zwłaszcza po rzutach rożnych, naciskał wysoko i próbował rozstrzygać mecze w pierwszych dwudziestu pięciu minutach. W Club Brugge bramki nadal padały głównie po atakach pozycyjnych, ale doszła gra z kontry i w przejściu. W Rangers komentatorzy pisali, że drużyna dobrze wyglądała w Europie, gdy mogła narzucić tempo bez piłki, a w lidze miała kłopot z rozmontowaniem dobrze ustawionych rywali, od których często musiała przejmować inicjatywę. W sezonie 2024/2025 najczęściej grała w ustawieniu 4-2-3-1; jeden z trenerów klubu zauważył po jego odejściu, że ustawienie rzadko się zmieniało, zmieniał się tylko skład.
Dużą wagę przywiązuje do głowy zawodników. W Beveren psychologowie badali odporność drużyny na presję, rywalizację i krytykę, a o Genku pisano, że do wybitnych, ale młodych i kapryśnych zawodników podchodził indywidualnie. W Club Brugge pilnował ego młodych talentów. Nie jest jednak łagodny. W jednym z meczów Genku z Antwerp, przy 0:2 do przerwy, ostro rozmawiał z zawodnikami, a po przerwie drużyna wygrała 4:2.
Na pierwszej odprawie w Norwich powiedział zawodnikom, że wymaga głodu i ambicji „we wszystkim, nie tylko na treningach z piłką”. Mówi, że lubi presję, jeśli jest pozytywna, i że przez trzydzieści dwa lata w futbolu pracował siedem dni w tygodniu. Jako piłkarz i asystent zawsze stawał po stronie klubu, jako pierwszy trener chciał „napisać własną historię”.
„Bycie trenerem to dla mnie wciąż nie praca, tylko pasja” (Het Nieuwsblad, styczeń 2022).
„Kabina jest dla mnie święta. Prezes nie powinien wchodzić w trakcie meczu i mówić, co trzeba robić” (Het Nieuwsblad, kwiecień 2019).
10
meczów
1,50
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 3 remisy, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 | |||||
| 2023–2025 | 10 | 4-3-3 | 1,50 | ||
| 2022–2023Ligue 1 | Ligue 1 | 56 | 31-12-13 | 1,88 | |
| 2019–2022 | |||||
| 2018–2019 | |||||
| 2017 |