Styryjczyk, były nauczyciel wf, znany z gry pozycyjnej w Lafnitz i z budowania WSG Tirol na młodych piłkarzach.
Philipp Semlic urodził się 21 kwietnia 1983 roku w Vorau w Styrii. Dorastał w pobliskim Waldbach w regionie Joglland i tam zaczynał grać w piłkę. W dorosłej drużynie SVH Waldbach występował do 2006 roku, potem przez cztery sezony w USC Sonnhofen. Karierę zakończył w 2010 roku w wieku 27 lat.
Zanim został zawodowym trenerem, skończył studia sportowe i uczył wychowania fizycznego w szkole sportowej w Grazu. Szkolenie trenerskie ukończył jako najlepszy w swoim roczniku, a licencję UEFA Pro miał już w chwili przejścia do WSG Tirol w 2024 roku. Przedstawiając się w Wattens, mówił o filozofiach futbolu od Guardioli po Red Bulla jak wykładowca.
Pierwszym klubem był TSV Hartberg. Od stycznia 2010 roku Semlic pracował tam z młodzieżą, a od października 2012 roku był także asystentem pierwszej drużyny, którą prowadził Paul Gludovatz, jego mentor. W styczniu 2015 roku przejął amatorską rezerwę Hartbergu, a w sezonie 2016/2017 razem z Uwe Hölzlem został trenerem pierwszej drużyny w Regionallidze. Duet awansował z nią do drugiej ligi.
Po awansie Semlic odszedł do akademii Sturmu Graz. Najpierw był asystentem w drużynie U18, a w latach 2018–2020 jej pierwszym trenerem.
W styczniu 2020 roku objął drugoligowy SV Lafnitz, klub z miejscowości liczącej około półtora tysiąca mieszkańców, po Ferdinandzie Feldhoferze. Wykorzystał przerwę z powodu pandemii, żeby wbrew popularnemu w Austrii szybkiemu przejściu z obrony do ataku w stylu Red Bulla postawić na grę pozycyjną. Był nie tylko trenerem, ale też odpowiadał za budowę kadry i drugą drużynę. W jego sztabie pracowali dwaj asystenci, naukowiec sportowy, analityk, trener bramkarzy i team manager, co jak na drugą ligę było dużym zapleczem. Jesienią 2020 roku Lafnitz został liderem drugiej ligi po rundzie jesiennej, a Semlic był wtedy najmłodszym trenerem ligi. W sezonie 2021/2022 klub zajął czwarte miejsce, najwyższe w swojej historii. Semlic odszedł po sezonie 2022/2023.
Po półrocznej przerwie, w styczniu 2024 roku, objął SKN St. Pölten, wtedy drugoligowy zespół. Odszedł z własnej woli w maju 2024 roku, po tym, jak klub opuściło kierownictwo sportowe, a VfL Wolfsburg wycofał się z roli partnera.
Kilka tygodni później został następcą Thomasa Silberbergera w WSG Tirol, który po jedenastu latach szukał nowego wyzwania. Dla Semlica była to pierwsza praca w Bundeslidze. Powiedział, że długa praca poprzednika była jednym z powodów, dla których wybrał Wattens, bo klub stawia na ciągłość. Silberberger zostawił mu w gabinecie na tablicy miłą wiadomość. Semlic zapowiadał jednak, że nie zamierza tylko chodzić śladami poprzednika, bo wtedy nie wytyczy własnej drogi. Latem 2024 roku WSG, z jednym z najmniejszych budżetów w lidze i bez własnego stadionu, było typowane do spadku. Klub utrzymał się w pierwszym sezonie, a w sezonie 2025/2026 wyrównał swój rekord punktów w Bundeslidze.
W Wattens Semlic zapowiadał „proaktywny futbol, naznaczony intensywnością i pasją” i nie chciał wybierać między pressingiem w stylu Red Bulla a futbolem Guardioli: uważał, że oba style da się połączyć. W posiadaniu piłki jego zespół ma budować elastyczne ustawienia i grać w wolne strefy, a nie w sztywne struktury. WSG gra najczęściej w ustawieniu 4-2-3-1, także w sezonie 2026/2027. Po piętnastu tygodniach pracy z zespołem Semlic mówił, że drużyna wypracowała własną ideę gry, ale pod dużą presją, jak w meczu z Red Bull Salzburg, nie była jeszcze w pełni gotowa się adaptować.
Drugą cechą jest praca z kadrą. W Lafnitz sam składał zespół, w Wattens mówi o trzech filarach, które klub przyjął latem 2024 roku: wyraźny pomysł na grę, rozwijanie piłkarzy, żeby w przyszłości zarabiać na transferach i zmniejszać dystans budżetowy do rywali, oraz identyfikacja z Tyrolem, czyli jak najwięcej zawodników stąd. W 2024 roku WSG było trzecią najmłodszą drużyną ligi. Semlic szuka piłkarzy, którym nie udało się przebić w poprzednich klubach, i daje im drugą szansę. Chętnie powołuje się na dane: kapitana Valentina Müllera opisuje jako jednego z najodporniejszych na pressing zawodników w Europie, a Matthäusa Tafernera jako pomocnika z największą liczbą odbiorów na połowie rywala w Austrii.
Po szesnastu latach pracy na różnych poziomach, od młodzieży do Bundesligi, mówił w maju 2025 roku, że jest wdzięczny za to, że hobby stało się jego zawodem. O sobie mówi, że jest człowiekiem, który niewiele zostawia przypadkowi. W trudnych momentach, jak twierdzi, stara się stawać przed drużyną, gdy w mediach robi się zamieszanie, i nie tracić z oczu celu. Gdy obejmował WSG, głównym celem nazwał utrzymanie, ale zapowiadał, że chce stopniowo od niego odchodzić, rozwijając drużynę i klub.
O podejściu do gry mówił we wrześniu 2024 roku: „Chcemy grać przestrzenią, a nie strukturami.” (WSG Tirol, wrzesień 2024)
Przy przedstawieniu w Wattens: „Jestem człowiekiem, który niewiele zostawia przypadkowi.” (Salzburger Nachrichten, maj 2024)
10
meczów
1,20
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 3 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Bundesliga austriacka | Bundesliga austriacka | 10 | 3-3-4 | 1,20 |