
Były pomocnik Bundesligi, który trenerski fach przeszedł w akademiach; od czerwca 2026 prowadzi Arminię Bielefeld.
Oliver Kirch urodził się 21 sierpnia 1982 roku w Soest w Westfalii. Jako piłkarz przeszedł drogę od niższych lig do Bundesligi: przez SC Verl trafił w 2003 roku do Borussii Mönchengladbach, a w 2007 roku do Arminii Bielefeld, gdzie w trzy sezony zagrał 77 meczów w Bundeslidze i 2. Bundeslidze. Potem występował w 1. FC Kaiserslautern, który jako beniaminek wygrał w sezonie 2010/2011 z Bayernem 2:0 i ze Schalke 5:0, a od 2012 roku w Borussii Dortmund. Do klubu Jürgena Kloppa przyszedł latem 2012 roku, kiedy w jego kadrze grali trzej Polacy: Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek. W Lidze Mistrzów zagrał z Dortmundem, a karierę skończył w SC Paderborn 07: po spadku z Bundesligi jego umowa nie obowiązywała w 3. lidze i 6 lipca 2016 roku się wycofał. W Bundeslidze i 2. Bundeslidze zagrał łącznie 170 meczów.
W Gladbach przeżył przeprowadzkę z Bökelbergu do Borussia-Park, a w Dortmundzie, jak mówi, miał najlepszy czas w karierze. Kloppowski futbol, ofensywny, odważny i oparty na wielkiej zwartości drużyny, sprawiał mu największą frajdę i do dziś jest dla niego punktem odniesienia.
Po zakończeniu gry przez rok pracował jako doradca piłkarzy i szybko uznał, że to nie jest zajęcie dla niego. Chciał wrócić na boisko, być blisko drużyny i mieć wpływ na jej rozwój. Zanim zdecydował, pojechał do Liverpoolu, obejrzał mecz z Manchesterem City i spotkał się z Kloppem. Opowiedział mu, że chce odwiedzić jak najwięcej klubów i podpatrywać pracę trenerów. Klopp odpowiedział, że to dobry pomysł, ale jeszcze lepszy jest prosty: spróbować samemu. Kirch wrócił do Bielefeldu, zapytał w akademii Arminii, czy jest dla niego miejsce, i w ciągu tygodnia stał na treningu. W końcu lutego 2018 roku został asystentem André Kordinga w rezerwach grających w Oberlidze. Wszedł do sztabu, bo dotychczasowy asystent nie miał już czasu na tę rolę. Szybko zgrał się z Kordingiem, który, jak mówił, pozwalał mu na znacznie więcej niż ustawianie pachołków.
W Arminii przeszedł przez kolejne szczeble akademii: w sezonie 2018/2019 był asystentem trenera U17, od 2019 roku prowadził U19, na początku 2020 roku został trenerem rozwoju, który łączył akademię z zespołem zawodowym, a w sezonie 2020/2021 znów objął U19. Rozgrywki młodzieżowe przerwała wtedy pandemia, a po kilku kolejkach sezon odwołano. Równolegle zdobywał uprawnienia: zaczynał z licencją B, potem odbył zagraniczne hospitacje, między innymi w Belgii i w akademii Liverpoolu, a w styczniu 2023 roku trafił do 16-osobowej grupy na kurs UEFA Pro w DFB. Kurs robił razem z Eugenem Polanskim, późniejszym trenerem pierwszego zespołu Gladbach, i ukończył go na początku 2024 roku.
Latem 2021 roku przeszedł do Hamburger SV, gdzie prowadził U19. Posadę dostał po tym, jak odmówił Jan Zimmermann, trener Havelse, dla którego pierwotnie była przeznaczona. Rozmowy prowadził z dyrektorem sportowym Jonasem Boldtem i szefem akademii Horstem Hrubeschem. W pierwszym sezonie HSV zajął 10. miejsce, cztery punkty nad strefą spadkową. W sezonie 2022/2023 po dziesięciu kolejkach zespół był jedenasty, ale wiosną zdobył 19 punktów w siedmiu meczach, wskoczył na trzecie miejsce i po raz pierwszy od sezonu 2018/2019 awansował do Pucharu Niemiec juniorów. Kirch tłumaczył, że przełomem było zimowe podsumowanie i wyznaczenie celów niezależnych od wyników. Latem 2023 roku klub i trener rozstali się za porozumieniem stron.
Od lata 2023 roku prowadził U19 Borussii Mönchengladbach, po Alexandrze Endem, który wyjechał do SC Verl. W sezonie 2023/2024 doszedł z nią do półfinału mistrzostw Niemiec i odpadł z późniejszym mistrzem, TSG Hoffenheim. W sezonie 2024/2025 wygrał fazę grupową o dziesięć punktów, a odpadł w 1/8 finału po rzutach karnych z Werderem Brema. W jego U19 grał między innymi bramkarz Tiago Pereira Cardoso, reprezentant Luksemburga, który jako junior zaliczył pięć meczów w Bundeslidze. Latem 2025 roku interesowały się nim inne kluby, ale zdecydował, że zostaje w Gladbach, choć mówił, że praca w futbolu zawodowym pozostaje jego celem.
W styczniu 2026 roku zastąpił w rezerwach Gladbach Eugena Polanskiego, awansowanego jesienią 2025 roku na trenera pierwszego zespołu. Drużyna występowała w Regionallidze West i była szósta. Kirch znał ponad połowę kadry z czasów U19. Chciał zachować to, co działało, i uczynić grę bardziej zmienną. Pierwszy mecz pod jego wodzą, sparing z KFC Uerdingen, wygrali 7:1. Sezon skończył na szóstym miejscu.
W czerwcu 2026 roku Arminia Bielefeld powierzyła mu pierwszy zespół. To jego pierwsza posada głównego trenera w piłce zawodowej i powrót do klubu, w którym kiedyś grał i w którym zaczął pracę trenerską. Poprzednik, Mitch Kniat, wprowadził klub do 2. Bundesligi i do finału Pucharu Niemiec 2025. Gladbach zgodził się na szybkie odejście, a razem z Kirchem do Bielefeldu przeszedł asystent Maximilian Nadidai, z którym pracował od lat. Kirch mieszka w Bielefeldzie od ponad dziesięciu lat i mówił, że telefon od Arminii jest dla niego czymś wyjątkowym. Przy wyborze liczyła się dla niego zgodność w treści i sposobie gry, a celem na start było ustabilizowanie zespołu w 2. Bundeslidze i kontynuowanie rozwoju, który klub przeszedł w trzy poprzednie lata. Debiutował w lidze 8 sierpnia 2026 roku. Dyrektor sportowy Michael Mutzel podkreślał, że klub szukał kogoś, kto pasuje do składu zbudowanego pod pressing, intensywność i ofensywną grę, i kto potrafi rozwijać młodych piłkarzy.
Kirch chce ofensywnego, odważnego futbolu z dużą zwartością drużyny i odwołuje się do doświadczeń z czasów Kloppa. Jego juniorskie zespoły definiowała jakość techniczna i intensywność. Rzeczą niezależną od systemu jest dla niego postawa: chce zawodników odważnych i aktywnych, którzy pozwalają sobie na błędy. Złości go brak próby, nie błąd. Filozofię dostosowuje do piłkarzy, których ma. Po przygotowaniach rozmawia indywidualnie z każdym i oczekuje, że zawodnik sam oceni, co zauważył i czego mu brakowało.
W pracy z młodymi stawia na rozwój, nie na wynik. Przekonuje, że w pierwszych latach szkolenia trzeba odejść od taktyki i dawać dzieciom dużo decyzji w małych grach, jak w Belgii, gdzie najmłodsi grają dwóch na dwóch. Zwraca uwagę na talent ruchowy; wspomina partię padla z Mario Götze, w której nie miał żadnych szans. Lubi włączać zdolnych piłkarzy do starszych zespołów i potrzebuje momentów, w których chłopcy sięgają granic swoich możliwości.
W Bielefeldzie do końca września 2026 roku ustawiał zespół z czterema obrońcami, najczęściej 4-4-2 i 4-3-3. W październiku przeszedł na pięciu obrońców, w ustawieniach 5-4-1 i 5-3-2, i sam nazwał taką defensywę kluczem do ostatnich wyników. Po sparingu z Bologną cieszył się, że drużyna była nieprzewidywalna i groźna z posiadania piłki, wysokiego pressingu, kontr i stałych fragmentów.
„Jeszcze nigdy nie skrytykowałem nikogo za złe podanie czy przegrany pojedynek, za to wściekam się, gdy ktoś nawet nie próbuje zagrać albo wejść w starcie…” (Hamburger SV, sierpień 2021)
„To mieszanka radosnego oczekiwania, zapału do pracy i pokory wobec zadania…” (Arminia Bielefeld, czerwiec 2026)
10
meczów
1,20
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 3 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 20262. Bundesliga | 2. Bundesliga | 10 | 3-3-4 | 1,20 |