Trener z akademii Chelsea i Liverpoolu, asystent Gerrarda w Rangers i Aston Villi, pierwszy trener QPR, Rangers i Sunderlandu.
Michael Beale urodził się 4 września 1980 roku w Bromley, w południowym Londynie. Jako chłopiec trafił do akademii Charlton Athletic, w której razem z nim szkolili się Jermain Defoe i Scott Parker, a potem grał młodzieżowo w holenderskim FC Twente. Zawodowcem nie został. W wieku 21 lat zszedł do niższych lig i musiał wybierać: amatorska piłka na dobrym poziomie albo praca z dziećmi. Przez cztery tygodnie pracował jako listonosz, żeby po południu móc trenować, ale to porzucił. Dziś mówi, że decyzja o trenerce była najlepszą w jego życiu i że jest znacznie lepszym trenerem niż piłkarzem.
Zaczął w kościelnej sali w Bromley. Wynajmował ją za około 32 funty za godzinę, odsuwał krzesła, a ławki ustawiał jako bramki i prowadził zajęcia futsalu dla sześcio-, siedmio- i ośmiolatków. Za dziecko brał cztery funty. Na pierwsze zajęcia przyszło trzech chłopców, więc dołożył do interesu. Jednym z nich był Harry Watling, który po latach został jego współpracownikiem przy ustalaniu stałych fragmentów gry w QPR i w Rangers. Beale wspomina też, że jego babcia była kuzynką Raya Harforda, byłego trenera QPR, i dzięki niemu nigdy nie uważał, że zostanie piłkarzem lub trenerem jest niemożliwe.
Jego zajęcia zauważyła Chelsea. Damian Matthew, który zaproponował mu pracę w akademii, pracował później w jego sztabie w QPR i Rangers. W Chelsea spędził dziesięć lat, prowadząc najpierw programy dla chłopców w wieku od sześciu do dziewięciu lat, a potem kolejne grupy do U14. Przeszły przez nie takie nazwiska jak Mason Mount, Declan Rice, Tammy Abraham, Fikayo Tomori, Dominic Solanke czy Reece James. Ruben Loftus-Cheek mieszkał niedaleko, więc podwoził go na treningi.
W 2012 roku przeniósł się do Liverpoolu, gdzie objął drużyny U15 i U16, a po dwóch latach zespół U23. Wśród jego wychowanków był Trent Alexander-Arnold; Beale mówi, że do dziś uśmiecha się, kiedy widzi, jak ten gra. W tym czasie klubem kierowali Brendan Rodgers, a potem Jürgen Klopp. Wtedy poznał go Rogério Ceni, bramkarz-legenda São Paulo, który oglądał treningi Beale'a w Melwood w trakcie kursów trenerskich. Pół roku później Ceni dostał pracę w Brazylii i zadzwonił. W styczniu 2017 roku Beale wyjechał do São Paulo jako asystent, pierwszy Brytyjczyk na tym stanowisku w brazylijskiej lidze. W dwa tygodnie wziął siedemnaście godzin lekcji portugalskiego, a wieczorami przepisywał plany treningów na portugalski, żeby nie stracić języka. Przygoda skończyła się po kilku miesiącach: klub sprzedał dwóch piłkarzy bez wiedzy sztabu, Beale podał się do dymisji, a kilka dni później stracił pracę także Ceni. W São Paulo oddał do pierwszego zespołu Édera Militão.
Po powrocie do Liverpoolu zadzwonił do niego Gerrard, który zbierał sztab w Rangers. Beale był zaskoczony, bo wcześniej pracowali obok siebie tylko okazjonalnie. W Glasgow, od 2018 roku, odpowiadał za wdrożenie pomysłu Gerrarda na treningach i był uważany za „mózg” drużyny. W 2021 roku Rangers zdobyli mistrzostwo Szkocji. W listopadzie 2021 roku obaj przeszli do Aston Villi, gdzie Beale po raz pierwszy zetknął się z intensywnością Premier League.
Latem 2022 roku, po czterech latach jako asystent, odrzucił kilka ofert i przyjął QPR w Championship, żeby po raz pierwszy zostać pierwszym trenerem. QPR przez krótki czas prowadziło w tabeli Championship, a Beale odrzucił w tym czasie Wolverhampton Wanderers, bo po rozmowie, jak mówi, nie miał dobrego przeczucia, a finansowo oznaczałoby to dla niego zupełnie inne życie. W listopadzie 2022 roku, sześć miesięcy po przyjściu, wrócił jednak do Rangers, zastępując zwolnionego Giovanniego van Bronckhorsta. Ten odwrót bywał krytykowany, ale Beale uznał szansę w Ibrox za zbyt dużą.
W Rangers wygrał trzynaście z pierwszych czternastu meczów i zremisował czternasty ze znakomitym wówczas Celtikiem Ange'a Postecoglou. Sezon 2022/2023 zakończył jako wicemistrz z 92 punktami, najwyższym dorobkiem drużyny, która nie zdobyła tytułu, ale bez trofeum: w finale Pucharu Ligi przegrał z Celtikiem 1:2, a Celtic wyeliminował Rangers także w półfinale Pucharu Szkocji. Latem przebudował skład, sprowadzając dziewięciu nowych zawodników. Nowy zespół słabo wystartował: porażka z Kilmarnock na otwarcie, odpadnięcie z kwalifikacji do Ligi Mistrzów z PSV (3:7 w dwumeczu) i porażka z Celtikiem. 30 września 2023 roku Rangers przegrali u siebie 1:3 z Aberdeen, trzecia porażka w siedmiu meczach ligowych, i następnego dnia klub rozstał się z Beale'em.
Dwa miesiące później, 18 grudnia 2023 roku, objął Sunderland w Championship po Tonym Mowbrayu. Kibice przyjęli go chłodno. Zespół miał kłopoty ze skutecznością napastników, a 19 lutego 2024 roku, po porażce 1:2 w Birmingham, klub go zwolnił po dwunastu meczach, najkrótszej kadencji stałego trenera w historii Sunderlandu. Od listopada 2024 do stycznia 2025 roku był asystentem Gerrarda w saudyjskim Al-Ettifaq.
Potem przez półtora roku nie miał klubu. Wykorzystał ten czas na podróże: w 2025 roku oglądał futbol w 21 krajach, od Buenos Aires (River Plate, Boca Juniors, San Lorenzo) po Barcelonę, Paryż, Mainz i Austrię, występował na konferencjach trenerskich, doradzał Al-Ettifaq i zaczął pisać książkę o rozwoju młodych zawodników. Od dawna chciał trenować na kontynencie europejskim. 19 maja 2026 roku Zulte Waregem ogłosiło go pierwszym trenerem. Zastąpił Svena Vandenbroecka, zwolnionego 9 marca, a Steve Colpaert, który prowadził zespół tymczasowo, został jego asystentem. W Belgii pracuje po raz pierwszy. Mówi, że trenował już w pięciu krajach.
Beale zawsze podkreślał, że styl to dla niego nie ustawienie, tylko zestaw zasad. Chce zespołu, który lubi mieć piłkę, jest agresywny w dążeniu do bramki i agresywny bez piłki, w pressingu i odbiorze. Lubi elastyczność w ostatniej tercji i zawodników potrafiących prowadzić piłkę i dryblować. Mówi, że gra ma być przede wszystkim ekscytująca dla zawodników, wtedy będzie też ekscytująca dla kibiców.
Jego trenerski styl wyrósł w akademiach. Jeden z jego dawnych zawodników z Liverpoolu opisał treningi jako szyte pod potrzeby jednostki i prowadzone w tempie meczowym. Beale powtarzał, że mecz to jedenaście pojedynków jeden na jednego, a wygrywanie ich pomaga całej drużynie. W Liverpoolu uczył młodych napastników i skrzydłowych biegów po przekątnej z boku, między bocznym a środkowym obrońcą, tzw. „Pedro runs”, i prowadził gry, w których drużyna wybierała po cichu „ofiarę pressingu”, a po jej przejęciu piłki atakowała ją całym składem. Czerpie z brazylijskiej szkoły. Do jego ulubionych książek należą „Pep Confidential” Martíego Perarnaua, „Stillness and Speed” Dennisa Bergkampa i „Quiet Leadership” Carlo Ancelottiego.
W Zulte Waregem zaczął przygotowania od czwórki obrońców, choć zastrzegał, że nie musi tak zostać i chce w okresie przygotowawczym wypróbować nowe rozwiązania. O klubie mówi, że nie sypie pieniędzmi, więc musi „podlewać trawę i patrzeć, jak rośnie”, czyli rozwijać talenty. Uważa, że praca z młodymi to dziedzina, w której jest najlepszy i która daje mu najwięcej satysfakcji. Nie pozwala sobie na przycisk wyłączania: nawet gdy drużyna ma wolne, ogląda mecze i treningi akademii.
„Lubię drużynę, która chce mieć piłkę, jest dość agresywna w dążeniu do strzelenia gola, a potem dość agresywna bez piłki: nie chodzi o wielkie wślizgi, tylko o pressing i chęć odzyskania piłki.” (Sky Sports, lipiec 2022)
„Piłka nożna to nie praca od dziewiątej do piątej. Trzeba mieć na jej punkcie obsesję. Nie wolno mieć przycisku wyłączania.” (Het Laatste Nieuws, październik 2026)
9
meczów
1,22
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2026Jupiler Pro League | Jupiler Pro League | 9 | 3-2-4 | 1,22 |