Były bramkarz, który jako 36-latek wygrał z Padovą Serie C, najmłodszy trener w historii tych rozgrywek.
Matteo Andreoletti urodził się 30 stycznia 1989 roku w Alzano Lombardo koło Bergamo, a dorastał w Colzate i Vertova w dolinie Val Seriana. Przez dziesięć lat, od najmłodszych drużyn po Primaverę, wychowywał się w akademii Atalanty, tej od Mino Faviniego, i grał jako bramkarz. W 2008 roku na turnieju w Viareggio Atalanta zajęła trzecie miejsce, a on został wyróżniony jako najlepszy bramkarz turnieju. Alessio Pala, który prowadził go w Atalancie, wspomina chłopaka inteligentnego i z osobowością. Mówił mu, że zostanie trenerem, a w półfinale Pucharu Włoch Primavery kazał mu strzelać decydującego karnego.
Do pierwszej drużyny Atalanty nie dotarł. Sam wskazuje na fizyczne ograniczenie, bo mierzył 178 centymetrów, „trochę mało jak na współczesny futbol”. Bronił w Lecco, Pro Sesto, Pro Patria i Verbano w niższych ligach i w 2013 roku, w wieku 24 lat, zakończył karierę.
Latem 2013 roku wrócił do Lecco jako trener bramkarzy, a rok później poprowadził młodzieżową drużynę Pro Patria. Pierwszy trening opisuje jako moment, w którym poczuł emocje, jakich nie miał nawet w najlepszych chwilach piłkarskiej kariery. 5 kwietnia 2016 roku objął Seregno w Serie D, zastępując Rocco Cotroneo przy trzecim miejscu w tabeli. Skończył sezon na tej pozycji, a w barażach o ripescaggio wygrał z Ciliverghe 2:0 i zremisował 2:2 z Lecco, ale odpadł przez gorsze miejsce w lidze. Zwolniono go pod koniec 2016 roku, po dwóch tygodniach przywrócono, a w lutym 2018 roku klub rozstał się z nim definitywnie, gdy zespół był w strefie spadkowej. Po tym zwolnieniu mówił, że jego największym błędem było przecenienie roli trenera: wierzył, że wynik zrobią codzienna praca i organizacja, tymczasem karierę trenerom budują piłkarze wysokiej jakości.
Latem 2018 roku objął Inveruno, także w Serie D, i wygrał z nim play-offy Serie D po raz pierwszy w historii klubu, pokonując w półfinale Sanremese, a w finale Ligorna. W grudniu 2019 roku, przy słabszych wynikach, znów został zwolniony. Rok spędził bez klubu, a 14 stycznia 2021 roku zastąpił w Sanremese Bifiniego. W pierwszym sezonie skończył na piątym miejscu i w półfinale play-offów, a w sezonie 2021/2022 na drugim i w przegranym finale play-offów z Città di Varese. Przez siedem lat w Serie D, jak mówi, przeżył wszystko: zmiany w trakcie sezonu, zwolnienia, play-offy.
Latem 2022 roku objął w Serie C Pro Sesto, klub, w którym grał jako piłkarz. Młody zespół, uratowany kilka miesięcy wcześniej dopiero w play-outach, zaczął od porażki 1:6 z Vicenzą, ale potem przez długi czas był na czele tabeli i zimę zakończył jako lider. Skończył na czwartym miejscu i odpadł w play-offach właśnie z Vicenzą. Latem 2023 roku objął Benevento, które w trzy lata spadło z Serie A do C. Drużyna miała serię 12 meczów bez porażki w pierwszych 13 kolejkach, ale 23 grudnia 2023 roku Andreoletti stracił pracę po 0:4 z Catanią. Mówił później, że w tych pół roku nauczył się więcej niż przez całą wcześniejszą karierę i że bez Benevento nie byłby w Padwie. Pół roku bez klubu wykorzystał na wyjazd do Portugalii, rozmowy z trenerami i dyrektorami sportowymi oraz pracę z psychologiem sportu.
17 czerwca 2024 roku przedstawił go Calcio Padova. Klub od lat nie mógł awansować do Serie B: poprzedni trener Vincenzo Torrente został zwolniony trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego, drużyna przegrała baraże z Vicenzą, kibice ogłosili strajk dopingu, a atmosfera była ciężka. Andreoletti zapowiedział, że chce najpierw odzyskać ludzi na trybunach, a dopiero potem na boisku. Rundę jesienną zespół zakończył z rekordowym dorobkiem punktów, potem Vicenza go dogoniła, a w 35. kolejce wyprzedziła. Prowadzenie wróciło do Padwy, gdy rywal przegrał z Virtus Verona, a awans potwierdził bezbramkowy remis w Lumezzane w ostatniej kolejce, podczas gdy Vicenza przegrała w Trento. Padova skończyła z 86 punktami, najlepszym atakiem w grupie A i pierwszym od sześciu lat powrotem do Serie B. Andreoletti, mając 36 lat, został najmłodszym trenerem w historii, który wygrał Serie C. Po meczu powiedział, że już nigdy nie poprowadzi takiej grupy.
W Serie B Padova była beniaminkiem z celem utrzymania. Po czterech porażkach z rzędu, ostatniej z Palermo, klub zwolnił go 21 marca 2026 roku, gdy zespół był trzynasty, trzy punkty nad strefą play-outów; zastąpił go Roberto Breda. We wrześniu 2026 roku Andreoletti zdobył licencję UEFA Pro, a 30 września objął Empoli po Guido Pagliuce, który odszedł do Carrarese. Na konferencji powiedział, że gdy zadzwoniono, od razu wsiadł do samochodu, a Empoli to dla niego najważniejszy etap kariery, bo tu pracowali jedni z najlepszych trenerów we Włoszech. Zapowiedział drużynę „zawziętą”, która ma bawić i sama się bawić, z młodymi, którzy mają ciągnąć zespół bezczelnością, i z zawodnikami w naturalnych rolach.
Pracę zaczyna od czterech zasad: jak atakujemy, jak bronimy, co robimy po stracie piłki i co po jej odzyskaniu. W pierwszym miesiącu mają być jasne, potem idzie krok po kroku, wracając do poprzednich, jeśli zespół ich nie przyswoił. Ustawienie traktuje jako punkt wyjścia, ważniejsze są dla niego przestrzenie i organizacja. Sam mówi, że w Pro Sesto i Benevento zaczynał od 4-3-3, a potem to zmieniał. W Padwie w Serie C bazą było 3-4-2-1, z wysokim pressingiem i natychmiastowym odzyskiwaniem piłki po stracie. Po awansie zespół grał ostrożniej, głównie 3-5-2 z wariantem 3-4-2-1, który w ataku zmieniał się w 4-2-4 lub 4-4-2. W Empoli od pierwszych tygodni gra trójką środkowych obrońców w ustawieniu 3-5-2. Nie jest dogmatykiem i zmienia ustawienie pod rywala: w lutym 2026 roku w Castellammare zaczął na przykład od 4-3-2-1, bo Juve Stabia przy braku równej liczby zawodników w budowie gry „wciąga cię w środek”, a atak planował w 3-4-3. Za wzory podaje Gian Piero Gasperiniego i Roberto De Zerbiego.
Jest zawodowym analitykiem meczowym po kursie w Coverciano. Wideo nazywa przełomem w swojej karierze, bo skraca czas nauki. W poniedziałek przegląda ostatni mecz, od środy pracuje już pod rywala, w czwartek pokazuje wideo przeciwnika i gra taktyczną, w piątek ćwiczy symulacje meczu, w sobotę stałe fragmenty. Skład ogłasza półtorej godziny przed meczem, poprzedzając go przemową bez taktyki. Po meczu przygotowuje wideo na poniedziałkowy ranek, wybierając fragmenty także pod kątem emocji, bo ma opowiadać historię. Jako były bramkarz nie potrafi trzymać się z dala od pracy trenera bramkarzy. Przygotowanie fizyczne zostawia sztabowi.
Na ławce przeżywa mecz tak mocno, że sam przyznaje: jest „bardzo obecny, aż za bardzo”, i chce nad tym pracować. Do zawodników podchodzi indywidualnie, bo ta sama metoda w Benevento i Padwie dała inne efekty. Od kilku lat współpracuje z psychologiem sportu.
„Powiedzieć, że chce się grać jak Manchester City albo Atalanta, to jak pójść do restauracji i powiedzieć, że lubi się makaron z pomidorami. Ale wiedzieć, jak się lubi makaron, nie znaczy umieć go ugotować.” (Il Nuovo Calcio, marzec 2025)
„Przestańmy małpować wielkich trenerów. Nie musimy robić Conte ani Ancelottiego, mamy być sobą.” (Il Nuovo Calcio, marzec 2025)
1
mecz
0,00
punktu na mecz
0
zwycięstw · 0 remisów, 1 porażka