
Doktor i wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego, który od przygotowania motorycznego doszedł do ławki II-ligowego Hutnika Kraków.
Krzysztof Lipecki urodził się 29 maja 1981 roku w Nowej Dębie i jest wychowankiem tamtejszej Stali. Jako pomocnik grał w Siarce Tarnobrzeg, Pogoni Staszów i krakowskiej Garbarni, w sezonie 2005/2006 w trzecioligowym Hutniku Kraków Roberta Kasperczyka, potem w Górniku Wieliczka, Stali Stalowa Wola, Motorze Lublin i Kolejarzu Stróże. W Stróżach awansował w czerwcu 2010 roku do I ligi i jesienią był najlepszym piłkarzem zespołu. Karierę skończył w Bruk-Becie Termalice Nieciecza, do której trafił w 2011 roku; w 2013 roku przeszedł do jej sztabu.
Równolegle do piłki studiował na krakowskim AWF i został magistrem fizjoterapii. W marcu 2007 roku, w 52. minucie meczu III ligi Stali Rzeszów z Górnikiem Wieliczka, jego kolega z drużyny Wojciech Wojcieszyński po starciu stracił przytomność, dostał szczękościsku i zaczął dusić się własnym językiem. Lipecki, ratownik WOPR, przytrzymał mu język i uratował mu życie. Zdarzenie przylgnęło do niego w środowisku, a na uczelni prowadził później zajęcia z pierwszej pomocy przedmedycznej.
Zimą 2010/2011 przestał grać w Kolejarzu, bo zajęć na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, gdzie pracuje w Katedrze Turystyki, nie dało się połączyć z dojazdem 130 kilometrów do Stróż. Temat jego doktoratu to wpływ symetryzacji ruchu na umiejętności techniczne w treningu młodych piłkarzy. W styczniu 2025 roku został powołany do Grupy Naukowo-Badawczej PZPN.
Zaczął w czerwcu 2013 roku, miesiąc po ostatnim meczu w Termalice, jako asystent Dusana Radolskiego: odpowiadał za rozgrzewki i, razem z pierwszym trenerem, za przygotowanie motoryczne. Mówił wtedy, że ma sporo wiedzy teoretycznej i chce ją sprawdzić w praktyce pod okiem doświadczonego szkoleniowca. Jesienią 2013 roku, po krótkiej pracy Mirosława Jabłońskiego, poprowadził pierwszy zespół w I lidze i wygrał dwa ostatnie mecze rundy. Piłkarze zauważyli, że zmienił treningi, kładąc większy nacisk na gry na małych przestrzeniach. Na wiosnę trenerem został Piotr Mandrysz, a Lipecki pozostał w jego sztabie.
W kolejnych latach pracował w Akademii Sportu Progres Kraków, blisko trzy lata do sierpnia 2017 roku: prowadził rocznik 1998/1999 i został koordynatorem szkolenia. Jego juniorzy młodsi zdobyli brązowy medal mistrzostw Polski, starsi awansowali do Centralnej Ligi Juniorów, a za jego kadencji klub został wicemistrzem Polski U-17. Odszedł, mówiąc, że przyszłość zawsze wiązał z piłką seniorską.
W lutym 2018 roku wrócił do Niecieczy jako trener przygotowania motorycznego pierwszego zespołu, wtedy ekstraklasowego. Potem prowadził rezerwy Bruk-Betu Termaliki w IV lidze, jesienią 2021 roku, gdy odchodził, wygrywały wszystko. Przez ponad rok szlifowali tam ustawienie 4-4-2.
28 września 2021 roku Hutnik Kraków, drugi od końca w II lidze, po dziesięciu kolejkach z pięcioma punktami, zatrudnił go po Szymonie Szydełce. Lipecki odchodził z zespołu, który w IV lidze wygrywał wszystko, do klubu walczącego o utrzymanie, i tłumaczył to chęcią sprawdzenia się na wyższym poziomie. Na debiut ustawił Hutnik w 4-4-2 z „diamentem” w środku pola, bo w szatni miał wielu środkowych pomocników, i pokonał Wigry Suwałki 2:1. W listopadzie przestawił zespół na pięciu obrońców i wygrał 2:0 z wiceliderem, Ruchem Chorzów. Do sztabu zaprosił Krzysztofa Świątka, ikonę klubu, który wciąż grał. Zimą wymienił dużą część kadry, głównie w obronie. Hutnik spadł z II ligi, a Lipecki mówił, że zadecydowały wyjazdy. Ostatni raz poprowadził zespół w towarzyskim meczu z Bibiczanką (13:1), a następcą został Andrzej Paszkiewicz.
Po Hutniku pracuje w akademii Bruk-Betu Termaliki. W lutym 2026 roku klub przedstawiał go jako koordynatora akademii i trenera edukatora Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, z licencją UEFA A Elite Youth i absolwenta kursu dyrektora sportowego w Szkole Trenerów PZPN; prowadził warsztaty dla trenerów oparte m.in. na stażu akademii w FC Girona.
Mówi, że styl gry jest ważniejszy niż wynik, a wynik ma być jego pokłosiem; słowa „wynik” i „punkty” odciągają jego zdaniem uwagę od najważniejszych rzeczy. Znaczną część pracy trenerskiej grał 4-3-3, w Niecieczy dopracował 4-4-2, a w Hutniku dostosowywał ustawienie do tego, kogo miał w szatni.
W Hutniku, w trudnej sytuacji, mówił, że mecze będzie wygrywał defensywą. Nie przywiązywał się do jednego ustawienia: grał piątką z tyłu, ale w budowaniu akcji dopuszczał zmianę na trzech napastników. Zimą 2022 roku jego priorytetem było zabezpieczenie własnej bramki, bo z obroną drużyna miała największy kłopot jesienią.
Wywodzi się z przygotowania motorycznego i fizjoterapii; w Termalice kładł nacisk na gry na małych przestrzeniach. W Hutniku zapowiadał, że gra „nieszablonowa” ma zaskakiwać rywali. W sztabie widzi miejsce dla doświadczonych piłkarzy, którzy sami są trenerami. Nie czyta forum kibiców, a chwalenie drużyny po dużym zwycięstwie uważa za zagrożenie.
„Styl gry jest najważniejszy, wyniki powinny być jego pokłosiem.” (Dziennik Polski, październik 2021)
„Kiedy ktoś odchodzi, ktoś inny rolę przejmuje.” (Gazeta Krakowska, luty 2022)
23
mecze
1,17
punktu na mecz
8
zwycięstw · 3 remisy, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2021–20222 liga | 2 liga | 23 | 8-3-12 | 1,17 | |
| 2013–2014 |