Hiszpan z Almerii, który z Alcorcónem awansował do Segunda División, a w styczniu 2026 został pierwszym trenerem Karpat Lwów.
Francisco Javier Fernández Díaz urodził się 20 marca 1980 roku w Almerii. Nie został zawodowym piłkarzem. W wieku 14 lat zdobył mistrzostwo Andaluzji z juniorską reprezentacją prowincji Almería, ale jako senior zerwał więzadła krzyżowe w AD Parador z Roquetas de Mar i kariera piłkarska się skończyła.
Trenerem został jako dziewiętnastolatek, od razu po kontuzji. Skończył Magisterio de Educación Física (pedagogika wychowania fizycznego), potem zaczął studia z nauk o aktywności fizycznej i sporcie. Pierwsze lata spędził w dyrekcji sportowej i na ławkach małych klubów prowincji: Polideportivo Aguadulce, Adra, Español del Alquián i Poli Ejido. W 2009 roku objął pierwszy zespół seniorów, regionalny AD Parador, czyli klub, w którym zakończyła się jego kariera piłkarska.
W lipcu 2012 roku dołączył do UD Almería i zaczął od drużyny kadetów. Potem prowadził juniorów, a od 2016 roku rezerwy w Tercera División. W lutym 2017 roku, po zwolnieniu Fernando Soriano, przejął pierwszy zespół na dwa mecze, do przyjścia Luisa Miguela Ramisa. Wygrał pierwszy z nich i wrócił do rezerw.
Ważniejszy był kwiecień 2018 roku. Almería z Segunda División walczyła o utrzymanie, odeszli kolejno Ramis i Lucas Alcaraz, a Fernández wziął drużynę po raz trzeci. Na ostatnią kolejkę pojechał do Lugo, będąc w strefie spadkowej i nie zależąc od siebie. Przez kontuzje i zawieszenia musiał na ten mecz wziąć czterech zawodników z rezerw, które same grały wtedy o awans do Segunda División B. Po karnym dla gospodarzy Almería spadała, ale trzy minuty później wyrównał Fidel Chaves. Remis 1:1 i wynik Numancii w Sorii utrzymały zespół kosztem Cultural Leonesa. Klub w uzasadnieniu decyzji o powierzeniu mu sezonu 2018/2019 zwrócił uwagę, że zawsze obejmował drużynę w naprawdę trudnych momentach. Pracę w Almerii zakończył w czerwcu 2019 roku.
Do AD Alcorcón trafił w lipcu 2019 roku. Pierwszy rok w Segunda División zakończył z drużyną na 10. miejscu, o miejsce w barażach o awans walczył do przedostatniej kolejki. Latem 2020 roku przeszedł do CD Tenerife. Klub zwolnił go w listopadzie tego samego roku, po porażce 0:1 z UD Logroñés, gdy zespół był 17. w tabeli. Później mówił, że nie żałuje tej pracy, ale brakowało mu swobody w decyzjach i realnego celu: na wyspie, jak mówił, trudno było publicznie powiedzieć, że chodzi o utrzymanie.
W listopadzie 2021 roku wrócił do Alcorcónu, ale zespół nie zdołał uniknąć spadku do Primera División RFEF. W sezonie 2022/2023, już w trzeciej lidze, wywalczył awans do Segunda División. Bezpośrednią drogę zamknął mu Racing Ferrol, ale w barażach Alcorcón wyeliminował Real Sociedad B, a w finale pokonał CD Castellón. Awans przypieczętował 25 czerwca 2023 roku. W Alcorcónie ceniono go za zgraną szatnię, odporność na presję i odwagę w stawianiu na wychowanków.
W grudniu 2023 roku Alcorcón zwolnił go po 18 kolejkach drugiej ligi, a jego miejsce zajął Mehdi Nafti. Zespół i tak spadł. Po latach nazwał to najtrudniejszym momentem kariery: odejście było dla niego niespodziewane i niezgodne z tym, jak chciał je przeżyć.
W czerwcu 2024 roku objął Real Murcia w Primera Federación, w klubie z długą historią, który od dekady nie grał na drugim poziomie. Obiecywał drużynę odważną i wszechstronną. Murcia zakończyła sezon 2024/2025 na drugim miejscu w grupie 2, za Ceutą, i wróciła do barażów po siedmiu latach. Odpadła w nich z Nàstikiem Tarragona: remis 1:1 na wyjeździe i porażka 0:1 w Murcji przy najwyższej frekwencji w historii klubu (31 003 widzów). W czerwcu 2025 roku klub rozstał się z nim i jego sztabem.
Pierwszą pracą za granicą były Karpaty Lwów. Klub ogłosił go 8 stycznia 2026 roku, po zwolnieniu Władysława Łupaszki, gdy drużyna była dziewiąta. Przyjechał ze sobą tylko jednym asystentem, analitykiem Vicente Fusterem Ruizem, z którym pracował już w Alcorcónie i Murcji. Resztę sztabu zostawił z ukraińskich trenerów, którzy pracowali wcześniej z Łupaszką. Start był słaby: porażka 0:3 z Szachtarem Donieck, 0:1 u siebie z Kołosem Kowalówka i remis z Kudriwką. Potem Karpaty przez siedem meczów nie przegrały. Sezon 2025/2026 zakończyły na 9. miejscu. Życie we Lwowie opisywał spokojnie: bywają alarmy lotnicze i godzina policyjna, a miasto szybko rośnie. Latem 2026 roku ściągnął piłkarzy, których znał z Hiszpanii, i zaczął sezon 2026/2027 od trzech zwycięstw w lidze.
W Hiszpanii znany był z dobrze zorganizowanej obrony i tego, że potrafił dopasować plan do rywala. W Karpatach opisuje swój zespół jako proaktywny: ma kontrolować grę, odbierać piłkę jak najwyżej i pressować. Jego zdaniem kontrola piłki ma służyć dotarciu do ostatniej tercji w dobrych warunkach, a po przechwycie zespół ma grać jak najbardziej pionowo. W pierwszych dwóch tercjach boiska ma być więcej kombinacji, w ostatniej szybkie przejście.
Zaczyna od defensywy, bo, jak mówi, piłkarze łatwiej ją przyswajają. Obrona blokiem ma dać zespołowi swobodę w ataku, a on sam dostosowuje się do cech zawodników. Dla niego najważniejsza w Karpatach była zmiana mentalności: zespół miał być bardziej ambitny i bardziej głodny goli. W treningach stawia na intensywność i pracę na siłowni. W sezonie 2026/2027 Karpaty grały zawsze czwórką obrońców, najczęściej w ustawieniu 4-3-3 lub 4-1-4-1.
Wzorem z czasów formowania się jako trener był dla niego Unai Emery, a dziś ceni Mikela Artetę i Pepa Guardiolę, choć twierdzi, że ma własny model, budowany latami. W Murcji zarzucano mu zachowawczy styl, brak stałej jedenastki i kłopoty z kreowaniem gry z piłką. Sam w Murcji dużo mówił o adaptacji: według niego to jedna z jego mocnych stron, bo zawsze musiał zmieniać metody w zależności od klubu i szatni. Przy objęciu Murcji powiedział, że chętnie patrzy na młodych, ale niczego im nie daje za darmo i muszą sobie miejsce wywalczyć. Mówił, że lubi stałą jedenastkę, choć w Tenerife się to nie udało. Piłkarze, jak mówił po zwolnieniu, nie są przyzwyczajeni do tego, że trener mówi im prawdę.
Ma swoje rytuały: nie pierze polo, w którym drużyna wygrała, a po porażce zamyka się w pokoju analiz. Nie przebiera się w strój treningowy, dopóki nie dojedzie na stadion. Sam mówi o sobie, że jest perfekcjonistą, śpi mało i przeżywa samotność trenera.
„Zawsze mówię piłkarzom jedno: jeśli bronicie tak, jak chcę, blokiem, jako zespół, to w ataku dostosuję się do was i waszych cech.” (oficjalna strona Karpat, styczeń 2026)
„Wywodzę się z błota i dla mnie to duma, że mogę być w Realu Murcia.” (La Verdad, kwiecień 2025)
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 |