Katalończyk z La Masii, który z Inter Club d'Escaldes dwa razy wygrał ligę Andory i zagrał w Lidze Konferencji.
Felip Ortiz Martínez urodził się 27 kwietnia 1977 roku w Lleidzie. Jako piętnastolatek, kibic Barcelony „z krwi i kości”, trafił do akademii klubu i spędził w La Masii siedem lat, do 1999 roku. Mieszkał w oryginalnym budynku, który faktycznie był jeszcze starym gospodarstwem, tuż przy Camp Nou. Opowiadał, że chłopcy czasem wchodzili na Camp Nou pograć, bo niektóre drzwi bywały otwarte w niedzielne popołudnia, gdy nikogo nie było.
Był bramkarzem. Z Carlesem Puyolem zetknął się w akademii przez rok, z Víctorem Valdésem i Andrésem Iniestą w innych rocznikach. Grał w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii w roczniku Ikera Casillasa i Xaviego, a w 2000 roku jako rezerwowy bramkarz zdobył srebrny medal igrzysk olimpijskich w Sydney. Występował w Barcelonie B i był w kadrze pierwszej drużyny Barcelony w czasach Louisa van Gaala. Potem grał m.in. w Extremadurze, Salamance i Gimnàstic de Tarragona, w tym w Segunda División, a karierę zakończył w 2014 roku w CE Morell. Zamieszkał w Salou, gdzie został radnym ds. sportu.
Trenerem został w Gimnàstic u boku Vicente Moreno, tuż po zakończeniu gry w tym klubie. Później dwukrotnie był asystentem w Barcelonie B: najpierw u Gerarda Lópeza, potem u Sergiego Barjuana. Między tymi okresami pracował jako dyrektor sportowy w Katalońskim Związku Piłki Nożnej. Na początku 2019 roku Barjuan zabrał go do chińskiego Zhejiang Greentown, drugoligowego klubu, gdzie Ortiz był trenerem bramkarzy. W 2020 roku wybrał kolejną rolę: został drugim trenerem Víctora Valdésa w Hortą z trzeciej ligi, bo, jak mówił, od lat znali się z La Masii i obaj byli bramkarzami.
W 2021 roku wrócił do Barcelony B u Barjuana. Gdy jesienią 2021 roku zwolniono Ronalda Koemana, Barjuan przejął pierwszą drużynę na kilka meczów, a Ortiz był w jego sztabie. Wspominał to jako „wisienkę na torcie” swojej drogi przez Barcelonę. Potem pracował w Arabii Saudyjskiej w sztabie Vicente Moreno.
Inter Club d'Escaldes. Pierwszą samodzielną posadę w seniorskim futbolu dostał w czerwcu 2024 roku, w Andorze. Prawą ręką został Otger Canals. Wcześniej już raz był blisko tego klubu, ale wybrał Chiny z Barjuanem. Debiutował w eliminacjach Ligi Konferencji z Velež Mostar. Inter przeszedł pierwszą rundę, a w drugiej był blisko wyeliminowania AEK Ateny.
Sezon 2024/2025 zakończył mistrzostwem Andory z ogromną przewagą: po 25 kolejkach drużyna miała jedną porażkę i bilans bramek 78:15. Do tego doszedł Puchar Andory, wygrany 1:0 w maju 2025 roku w inauguracyjnym meczu na nowym stadionie narodowym w Encamp. W eliminacjach Ligi Mistrzów Inter przegrał z FCSB Bukareszt 3:4 w dwumeczu, a w kwalifikacjach Ligi Konferencji odpadł z Olimpiją Lublana (2:4 i 1:1). We wrześniu 2025 roku przegrał z Atlètic Escaldes w karnych Superpuchar Andory.
10 maja 2026 roku, kolejkę przed końcem, Inter pokonał w derbach Atlètic Escaldes 3:1 i obronił mistrzostwo, piąte w historii klubu. Ortiz został pierwszym trenerem, który zdobył z klubem dwa tytuły.
Latem 2026 roku Inter odpadł w eliminacjach Ligi Mistrzów z Lincoln Red Imps z Gibraltaru, ale w eliminacjach Ligi Konferencji wyeliminował estońską Florę Tallinn (6:0 w dwumeczu), a w barażu Drita z Kosowa: 2:2 na wyjeździe, 0:0 w Encamp po dogrywce i 4:2 w karnych, w których decydującą jedenastkę strzelił Faysal Chouaib, a kluczowe interwencje miał bramkarz Javi Díaz. To pierwszy w historii awans andorskiego klubu do fazy ligowej europejskiego pucharu. Ortiz przypominał, że od początku mówił, że przyszedł po Ligę Konferencji, a ludzie patrzyli na niego jak na szaleńca.
Pierwszy mecz fazy ligowej, 15 października 2026 roku, Inter przegrał 0:2 w Szwecji z Mjällby, które od września prowadzi Andreas Brännström. Szwedzi narzucili tempo na początku, potem Inter przejął inicjatywę z piłką i do przerwy było 0:0, a gole padły w 53. i 65. minucie. Po meczu trener mówił, że o wyniku zdecydowały detale, a zabrakło trochę w ostatniej tercji.
Ortiz mówi, że wyniósł z Barcelony przekonanie, że do wygrania meczu jest najbliżej, kto ma piłkę, naciska wysoko i odbiera ją jak najdalej od własnej bramki. Jego Inter, jak sam go opisuje, stara się szybko odzyskiwać piłkę, jest bardzo wertykalny i lubi mieć piłkę jak najdłużej. Od początku chciał też zmienić mentalność andorskich drużyn, które w pucharach grały, żeby nie przegrać: u niego mają iść po zwycięstwo od pierwszej minuty.
Nie trzyma się jednak jednego schematu. Bierze rzeczy od wszystkich trenerów, z którymi pracował jako zawodnik i asystent, od Barçi, przez Extremadurę, Salamankę i Tarragonę, po Moreno, Barjuana i Gerarda Lópeza. Wie, że bywają mecze, w których rywal przyciśnie jego zespół, więc potrzebny jest drugi plan. W lidze Inter grał najczęściej 4-3-3, w pucharach przeciw silniejszym rywalom ustawiał się też piątką z tyłu, 5-3-2 z FCSB i 5-4-1.
Pracuje w klubie bez zaplecza wielkich: bez czterech czy pięciu analityków i trenerów od przygotowania fizycznego, więc sam bierze na siebie wiele ról. W sezonie z europejskimi pucharami szczególnie pilnuje obciążeń treningowych, mierzonych GPS-em.
„Zawsze mówiłem, że chcę tu być, żeby wejść do Ligi Konferencji, i może czasem ludzie mieli mnie za wariata, ale w końcu się udało.” (El Periòdic d'Andorra, wrzesień 2026)
„W nowoczesnej piłce trzeba mieć wytrenowane wszystkie rejestry.” (Diari Bondia, czerwiec 2024)
12
meczów
1,08
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 4 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025 | 12 | 3-4-5 | 1,08 | ||
| 2024–2025 | 4 | 1-1-2 | 1,00 |