
Wieloletni asystent Szatałowa i Runjaicia, który sam prowadził Rozwój Katowice, ROW Rybnik, Odrę Opole i Kotwicę Kołobrzeg.
Urodził się 27 grudnia 1974 roku w Warszawie, ale piłkarsko jest produktem Górnego Śląska. Grał jako obrońca. Zaczynał w juniorach Rozwoju Katowice, potem przeniósł się do Górnika Zabrze, a najdłużej, przez większość kariery, występował w Polonii Bytom. Wiosną 1998 roku grał w drugoligowej Odrze Opole, a w krótkich epizodach także w Niemczech, we Flensburgu i Düsseldorfie. Znany jest jako „Didi”.
Niemiecki przychodził mu łatwo, bo znała go jego babcia. Szlifował go w Niemczech, a potem w Szczecinie, gdzie z Kostą Runjaiciem rozmawiał prywatnie głównie po niemiecku. Odbywał też staże w Bundeslidze.
Pierwszą pracą trenerską były rezerwy Polonii Bytom. Latem 2008 roku przygotował do sezonu pierwszy zespół Polonii, ale na starcie rozgrywek drużynę przejął bardziej doświadczony Marek Motyka, a Brehmer został jego asystentem. Później pracował u boku Jurija Szatałowa i to z nim współpracował najczęściej: w Polonii, w Cracovii od jesieni 2010 roku (po odejściu Szatałowa także u Dariusza Pasieki), w Zawiszy Bydgoszcz od kwietnia 2012 roku i w GKS Tychy od końca października 2016 roku.
W 2012 roku, jako asystent Szatałowa w Zawiszy, mówił, że gdyby to zależało od niego, objąłby zespół jeszcze tego samego dnia, ale rola drugiego trenera mu odpowiada.
W czerwcu 2013 roku wrócił do klubu, z którego wyszedł jako wychowanek, i objął drugoligowy Rozwój Katowice. Mówił o nim, że to jego „matka”, ale że Polonia „stworzyła go jako piłkarza i młodego trenera”. W pierwszym sezonie Rozwój zajął siódme miejsce, a w Pucharze Polski przegrał z Legią Warszawa w 1/16 finału. Brehmer powtarzał, że dla jego piłkarzy była to „świetna szkoła”. Jesienią 2014 roku, gdy przed sezonem w klubie mówiono o ósmym miejscu, Rozwój po wygranej z Rakowem Częstochowa wskoczył na pierwsze miejsce, a rundę zakończył jako wicelider. Trener przyznawał wtedy, że wcześniej reagował zbyt impulsywnie: „nie zawsze muszę krzyczeć”. Po słabszym starcie wiosny klub rozstał się z nim w marcu 2015 roku. Awans do I ligi Rozwój wywalczył już z innym trenerem.
W czerwcu 2015 roku zastąpił w Energetyku ROW Rybnik Marcina Prasoła, zwolnionego po tym, jak zespół w ostatniej kolejce stracił szansę na awans do I ligi. Pierwszy sezon skończył na 13. miejscu. Początek kolejnego był słaby i jesienią 2016 roku strony się rozstały. Kilka tygodni później Brehmer był już asystentem Szatałowa w Tychach.
W maju 2018 roku Pogoń Szczecin ogłosiła go asystentem Kosty Runjaicia, obok Roberta Kolendowicza. Ten okres wspominał jako szkołę: niemieckie spojrzenie na futbol, czytanie gry, analizy, a od Runjaicia nauczył się „wytwarzania ciekawej presji na zawodnikach”. Po rundzie jesiennej 2019 roku odszedł, bo dostał propozycję z pierwszoligowej Odry Opole i chciał prowadzić zespół samodzielnie.
Od stycznia 2020 roku był trenerem Odry Opole, w której dwadzieścia dwa lata wcześniej grał jako piłkarz. Przejął ją po Piotrze Plewni, który od sierpnia prowadził zespół tymczasowo, w strefie spadkowej I ligi, i zostawił jego sztab. Zapowiadał grę ofensywną, agresywną i wysoką, z obrońcami ustawionymi wyżej. Na debiut przegrał 2:4 w Olsztynie ze Stomilem, potem wygrał 1:0 z GKS Bełchatów, a Odra utrzymała się w I lidze. Sezon 2020/2021 zaczęła tak dobrze, że przez jakiś czas była w strefie bezpośredniego awansu.
W marcu 2021 roku zarząd zwolnił Brehmera, uzasadniając to utratą zaufania. Wskazywał m.in. na karę nałożoną na zespół i spór z bramkarzem Mateuszem Kuchtą. Trener odpowiadał, że kara wynikała z regulaminu i została zmniejszona po dobrych wynikach, a z Kuchtą pokłócił się w pokoju trenerskim po przegranym meczu. Zarząd wytykał mu też „niekonwencjonalne zachowanie”: po wymęczonym remisie z Widzewem Łódź, który obejrzało 115 tysięcy widzów, zaproponował szampana, bo uznał taką oglądalność za sukces. Brehmer zwołał konferencję przed opolskim ratuszem i powiedział, że granic dobrego smaku nie przekroczył.
W lipcu 2021 roku objął trzecioligową Kotwicę Kołobrzeg. Jak sam mówił, na początku w klubie był praktycznie tylko on i asystent Michał Wojtowicz: nie było fizjoterapeuty, sztabu ani sprzętu pomocniczego, struktury budowali od zera. W rundzie jesiennej w grze o awans liczyło się kilka zespołów, ale ostatecznie sprowadziło się to do pojedynku z Olimpią Grudziądz, którą Kotwica przez większość sezonu goniła. 18 czerwca 2022 roku Kotwica wygrała 4:3 ze Stolem Gniewino, a Olimpia przegrała 0:1 ze Świtem Skolwin, więc Kołobrzeg wrócił na szczebel centralny po pięciu latach przerwy. Mimo awansu klub rozstał się z całym sztabem. Brehmer mówił, że nie brał takiej decyzji pod uwagę i że prezes Adam Dzik po prostu ma inną koncepcję.
W październiku 2023 roku, przed meczem Rakowa Częstochowa ze Sturmem Graz w Lidze Europy, tłumaczył konferencję prasową z niemieckiego. Na co dzień pracował wtedy w niemieckiej firmie, zajmując się kontaktami między przewoźnikiem a klientem, i mówił, że docenia stabilność, jakiej nie dawała mu praca trenera. W listopadzie 2024 roku, jako ekspert Głosu Szczecińskiego, zapowiadał mecz Pogoni z Radomiakiem i szukał klubu.
Gra ofensywna, agresywna i wysoka to hasło, które powtarza od Opola. W lutym 2020 roku zapowiadał, że obrońcy mają stać wyżej, a zespół ma być elastyczny i umieć zmienić obraz meczu w reakcji na przeciwnika.
W Odrze budował zespół także na ścieraniu: jeśli odprawy są zawsze takie same, jego zdaniem impulsy tracą wartość, więc szukał nowych bodźców, a ścieranie się traktował jako element budowy zespołu. Chętnie wymyślał rywalizację poza boiskiem. Na obozie sztab grał z zawodnikami w siatkówkę, kręgle i szachy oraz pływał z nimi, a stawką była uczta sushi, którą po porażce ufundował sztab. Brehmer opisywał to jako sposób na zgranie drużyny i „zdrową, sportową presję”.
Sam o sobie mówi, że jest impulsywny i szczery oraz że jest „fighterem”. Ostatnie słowo należy do niego, choć w sztabie decyzje zapadają wspólnie. Za swoją szkołę i mentorów uważa Probierza, Szatałowa i Runjaicia. Dba też o wizerunek klubu: w Opolu chciał mieć wpływ na to, jak klubowe media zadają pytania zawodnikom, i śledził oglądalność meczów, bo tak pracował w Pogoni.
„Wyznaję filozofię trenera Michała Probierza, że trener musi być osobą na pograniczu miłości i nienawiści.” (Weszło, marzec 2021)
„Być może sam się zaszufladkowałem jako ten wiecznie drugi. Każdy marzy, by objąć samodzielną pracę, ale… obecna rola mi pasuje.” (Sport, listopad 2012)
35
meczów
1,46
punktu na mecz
14
zwycięstw · 9 remisów, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2020–20211 liga | 1 liga | 35 | 14-9-12 | 1,46 | |
| 2015–2016 | |||||
| 2013–2015 |