
Trener, który w czerwcu 2024 roku po raz pierwszy w historii wprowadził Rekord Bielsko-Biała do II ligi.
Dariusz Klacza urodził się 9 lipca 1987 roku. Jako piłkarz był związany z Zagłębiem Sosnowiec, ale karierę zakończył dość szybko i skupił się na trenowaniu. Pracę zaczął w grupach młodzieżowych klubów z Dąbrowy Górniczej.
Poza piłką prowadzi własną firmę, która z futbolem nie ma nic wspólnego. Mówi, że czerpie z niej inspiracje, o których opowiada zawodnikom, tak samo jak z podcastów, książek i szkoleń. Na jego liście polecanych lektur są m.in. biografia Jürgena Kloppa, książka o Mauricio Pochettino i praca profesora Tadeusza Hucińskiego o zarządzaniu sobą, grupą i sytuacją stresową. Od Hucińskiego uczył się, jak zarządzać sobą i drugą osobą oraz jak zawodnika upodmiotawiać, a nie uprzedmiotawiać.
W latach 2018–2020 Klacza był trenerem-analitykiem kobiecych Czarnych Sosnowiec w ekstralidze oraz asystentem trenera w czwartoligowej Unii Dąbrowa Górnicza. W styczniu 2020 roku został pierwszym trenerem Unii, która wtedy była wiceliderem IV ligi śląskiej. Pracował tam razem z Wojciechem Białkiem. W czerwcu 2020 roku wspólnie postawili na 17-letniego wychowanka Daniela Warzyckiego, który w drugiej połowie meczu został bohaterem spotkania. W Unii Klacza pracował ponad trzy lata. W pierwszych dniach maja 2023 roku złożył rezygnację na kilka godzin przed ligowym meczem z Rozwojem Katowice; wiadomość zaskoczyła kibiców.
W Unii uczył się pracy w IV lidze, przy kilku treningach w tygodniu. Oparł ją na periodyzacji Raymonda Verheijena, uzupełnionej o biegowe wstawki, i opowiedział o tym w 2020 roku w podcaście „Jak Uczyć Futbolu”. Wcześniej poprowadził na ten temat wykład dla Śląskiego Związku Piłki Nożnej. W listopadzie 2020 roku ukończył kurs UEFA A.
Rekord Bielsko-Biała (2023–2024). W lipcu 2023 roku Klacza objął trzecioligowy Rekord po Dariuszu Mrozku, który prowadził klub od grudnia 2019 roku. Jak mówił, musiał najpierw przekonać do swojej filozofii włodarzy klubu z prezesem Szymurą, a potem piłkarzy. W pierwszej rozmowie z drużyną obiecał zrobić wszystko, aby zawodnicy, których zastał w szatni, poczuli się najważniejsi w klubie. W szatni miał doświadczonych graczy, m.in. Tomasza Nowaka, byłego piłkarza Podbeskidzia, i napastnika Daniela Świderskiego, który został królem strzelców III ligi z 31 golami.
Rekord w grupie III III ligi do ostatniej kolejki walczył o awans z rezerwami Śląska Wrocław. 8 czerwca 2024 roku, bez Nowaka, który pauzował za żółte kartki, wygrał u siebie z Górnikiem Polkowice 2:1 i po raz pierwszy w historii klubu awansował na szczebel centralny. Klub spędził w III lidze 11 lat. Później mówił, że był to najintensywniejszy sezon w jego karierze, bo po raz pierwszy pracował z zawodnikami półprofesjonalnymi i profesjonalnymi.
W II lidze Rekord zaczął słabo. Po sześciu kolejkach miał jedną wygraną. Trener tłumaczył, że poza meczem z Polonią Bytom drużyna nie dostała lania, a z Resovią i rezerwami Zagłębia Lubin prowadziła 2:0 i 3:0, ale nie wygrała. Zapowiadał, że styl się nie zmieni i Rekord będzie grał wysoko. 27 października 2024 roku, po remisie 2:2 ze Skrą Częstochowa, Klacza złożył rezygnację. Na konferencji podziękował prezesowi za szansę i dodał, że będzie największym kibicem klubu. Zastąpił go asystent Dariusz Rucki.
Raków Częstochowa i Skra (2025–2026). Po rezygnacji media łączyły go ze sztabem Marka Papszuna w Rakowie. W styczniu 2025 roku został trenerem drugiego zespołu Rakowa, lidera IV ligi śląskiej, po Przemysławie Oziębale, który wszedł do sztabu Papszuna. Mówił, że w Dąbrowie Górniczej i Bielsku-Białej sam wyznaczał kierunek, a w Rakowie musi się do pewnych rzeczy dostosować, i traktuje to jako inspirację.
W lipcu 2025 roku Raków pomógł Skrze Częstochowa wystartować w III lidze, a Klacza został jej trenerem. Do drużyny dołączyło ponad dziesięciu zawodników z Akademii Rakowa. Skra była chwalona za ofensywny styl i rozwój młodych graczy. W maju 2026 roku, po ostatnim domowym meczu, Klacza ogłosił odejście ze Skry i ze struktur Rakowa. Od 1 czerwca 2026 roku jest trenerem trzecioligowej Sparty Katowice.
Najczęściej wymienia jako wzory Marka Papszuna, ze względu na wiedzę, zasady i system 3-4-3, oraz Kloppa, od którego wziął gegenpressing: ciągłą intensywność, zamykanie rywala i odbiór piłki, a do tego energię po strzelonych golach. Z Pochettino bierze warsztat i zarządzanie ludźmi. Ceni też Marcina Magierę i jego podejście do zawodników oraz Dawida Szwargę.
W Rekordzie mówił, że drużyna ma mieć rozpoznawalne „DNA”: grać wysoko, nie tylko bronić własnej bramki i czekać na kontrę. Atak i obrona to zadania całego zespołu, a nie wyodrębnionych formacji, więc stracone gole nie obciążają samych obrońców. W Rakowie II opisywał futbol, który zmierza w kierunku bardziej bezpośredniego: szybko dochodzić do pola karnego rywala, dominować w intensywności, także taktycznej, strzelać dużo i mało tracić.
Cieszy się, gdy w ankiecie pomeczowej zawodnicy piszą, że nic ich na boisku nie zaskoczyło, bo to znak dobrego przygotowania. Stawia krótkie cele, czyli wygraną w najbliższym meczu. Autorytet buduje wiedzą i równym traktowaniem: każdemu „wpłaca na konto emocjonalne”, żeby w gorszym momencie móc z niego trochę wypłacić. Słucha doświadczonych graczy, ale przyznaje, że czasem trzeba, jak to ujął, „złapać kogoś za szyję”.
„Rekord ma być jakiś, mieć pewne DNA, które kibic widzi, wychodząc po naszym meczu.” (Onet, wrzesień 2024)
„Małe cele budują duże.” (Onet, wrzesień 2024)
15
meczów
0,87
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 4 remisy, 8 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2023–20242 liga | 2 liga | 15 | 3-4-8 | 0,87 |