
W 2026 roku zdobył z Interem mistrzostwo i Puchar Włoch w pierwszym pełnym sezonie jako trener pierwszej drużyny.
Cristian Chivu urodził się 26 października 1980 roku w Reșicie w zachodniej Rumunii. Jego ojciec Mircea był piłkarzem, a potem trenerem CSM Reșița i pierwszym szkoleniowcem syna w młodzieży tego klubu. Chivu wspomina, że ojciec bywał dla niego surowszy niż dla innych: po treningach odsyłał go do szkoły tramwajem, choć sam miał samochód. Jako dziecko próbował aikido, karate, pływania i biegów narciarskich; z narciarstwa zrezygnował po całodniowym bieganiu po wzgórzach, a zdecydował się na piłkę. Marzył o grze w reprezentacji Rumunii, której awans na mundial 1990 pamięta jako największe wydarzenie swojego dzieciństwa.
Mircea Chivu zmarł 1 kwietnia 1998 roku, mając czterdzieści cztery lata. Syn miał wtedy siedemnaście lat i tuż po śmierci ojca zagrał w lidze i strzelił gola; później mówił, że obiecał ojcu, iż zostanie piłkarzem i zaopiekuje się matką i siostrą. Do 16. roku życia grał niemal na każdej pozycji, od napastnika po szóstkę; trener Ioan Sdrobiș zapytał go kiedyś, czy zagra na lewej obronie, a on, żeby grać, odpowiedział, że może zagrać wszędzie, i tak został lewym obrońcą. Działacz CSM Reșița opisuje go dziś jako człowieka bardzo uprzejmego i nieśmiałego; według prezesa klubu odrzucał oferty, bo celował wyłącznie w Serie A.
Miał już podpisaną umowę ze Steauą, ale wybrał Universitatea Craiova. Chciał, żeby jego dawny klub z Reșicy dostał pieniądze za transfer, a poza Craiovą nikt nie chciał płacić; odrzucił nawet lepszy kontrakt bez odstępnego, uznając, że ma moralny obowiązek pomóc klubowi ojca. Rapid Bukareszt i prezes Dumitru Copos naciskali, w Craiovie pracował Ilie Balaci, a miasto było bliżej matki. W Craiovie trener Bondrea ustawił go w obronie trójką na lewej stronie. W 1999 roku, mając dziewiętnaście lat, trafił do Ajaksu Amsterdam. Przez pół roku mieszkał w hotelowym pokoju, siedział na ławce, a w poniedziałki odsyłano go do drugiej drużyny. Gdy dostał szansę, wykorzystał ją i już nie wypadł ze składu. Ajax uczył go wolności wypowiadania się i przyzwyczaił do rywalizacji; w pierwszym okresie dostawał czerwone kartki, bo chciał za dużo pokazać, i mówi, że to go nauczyło. W 2001 roku Ronald Koeman uczynił go kapitanem, w wieku dwudziestu jeden lat. Z Ajaksem wygrał w sezonie 2001/2002 mistrzostwo i Puchar Holandii; w 2002 roku uznano go najlepszym piłkarzem ligi holenderskiej.
W 2003 roku przeszedł do Romy, gdzie z Walterem Samuelem stworzył parę środkowych obrońców, a zespół miał w pierwszym sezonie najmniej straconych goli w lidze; wygrał Puchar Włoch. W 2007 roku przeszedł do Interu i w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo. Sezon 2009/2010, w którym Inter pod wodzą José Mourinho zdobył potrójną koronę, stał się dla niego szczególny: 6 stycznia 2010 roku w starciu z Sergiem Pellissierem z Chievo złamał czaszkę, trafił na intensywną terapię i został operowany tego samego dnia. Wrócił w marcu i do końca kariery grał w ochronnym kasku, jak bramkarz Petr Čech po podobnym wypadku. W kwietniu strzelił pierwszego gola dla Interu, a w finale Ligi Mistrzów z Bayernem w Madrycie wystąpił w pierwszym składzie. Karierę zakończył w 2014 roku po operacjach stopy; z Interem wygrał trzy mistrzostwa, dwa Puchary Włoch, dwa Superpuchary, Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata, a rozstał się z klubem za porozumieniem stron. Był też kapitanem reprezentacji Rumunii. Ukończył studia z nauk o ruchu (scienze motorie) i ma tytuł master z marketingu.
Do trenerki nie dążył. Po zakończeniu kariery pracował przez chwilę jako komentator Sky, a UEFA zatrudniła go jako obserwatora technicznego meczów Ligi Mistrzów i Ligi Europy. „Myślałem raczej o pracy działacza i o większej liczbie podróży”, mówił w 2024 roku. W jesieni 2017 roku zapisał się jednak do UEFA-owskiego kursu w Coverciano i 15 grudnia 2017 roku zdobył licencję. W lipcu 2018 roku Inter powierzył mu drużynę Under-14, potem prowadził Under-17 i Under-18, a we wrześniu 2020 roku zdobył licencję UEFA Pro; w pracy dyplomowej napisał: „Mam ambicję pokonać każdą trudność”. Po pięciu latach spotkał na nowo drużynę Under-14 z dziewięcioma zawodnikami, którzy zaczynali z nim jako trzynastolatkowie.
Z trzynastolatkami z Under-14 pracował, jak mówi, podobnie jak z własnymi córkami: starał się dać im właściwe wartości i uczciwą krytykę, bo w tym wieku najwięcej zależy od głowy, pokory i umiejętności wyciszenia szumu wokół siebie. Mówił o sobie, że jeszcze nie wie, jak to jest trenować dorosłych. W lipcu 2021 roku został trenerem Primavery Interu. W pierwszym sezonie zajął drugie miejsce w rundzie zasadniczej, a w fazie play-off pokonał Cagliari i w finale Romę, wygrywając dziesiąte mistrzostwo Primavery w historii klubu. W kolejnych dwóch sezonach nie powtórzył tego wyniku: w sezonie 2022/2023 skończył siódmy, a w 2023/2024 wygrał rundę zasadniczą, ale odpadł w półfinale play-off, po czym zapowiedział odejście. W tym zespole wyrósł napastnik Pio Esposito; Chivu dał mu opaskę kapitana.
18 lutego 2025 roku objął Parmę, beniaminka Serie A, który po zwolnieniu Fabio Pecchii zajmował trzecie miejsce od końca z 20 punktami. Zadebiutował wygraną 2:0 z Bologną, zremisował 2:2 z Interem, wygrał 1:0 z Juventusem, a do końca sezonu zdobył z klubem szesnaście punktów w trzynastu meczach i utrzymał go w lidze, wygrywając w ostatniej kolejce 3:2 z Atalantą. Zespół zajął szesnaste miejsce. Po sezonie rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.
Inter ogłosił go swoim trenerem 9 czerwca 2025 roku, zaraz po odejściu Simone Inzaghiego do Al-Hilal i po nieudanych rozmowach z Cescem Fàbregasem z Como. Mówił wtedy, że musi przywrócić grupie wiarę w siebie, i że zaskoczył go telefon z Interu. Przejmował drużynę po przegranym 0:5 finale Ligi Mistrzów w Monachium, mając za sobą trzynaście meczów w roli trenera. W Klubowych Mistrzostwach Świata drużyna odpadła w 1/8 finału z Fluminense. Początek ligi był trudny, z dwiema porażkami w pierwszych trzech kolejkach, ale od grudnia Inter zanotował długą serię meczów bez porażki. W Lidze Mistrzów zakończył rywalizację w play-off z Bodø/Glimt. Trzeciego maja 2026 roku Inter przypieczętował mistrzostwo Włoch, a 13 maja wygrał z Lazio 2:0 w finale Pucharu Włoch. Po meczu mówił, że trudno było scalić szatnię po tym, co stało się rok wcześniej, i że dwa trofea to efekt ciężkiej pracy grupy; kapitan Lautaro Martínez wciągnął go do świętowania z pucharem, choć Chivu zapewniał, że to chwila należna piłkarzom. Było to pierwsze krajowe podwójne zwycięstwo Interu od 2010 roku, a Chivu został drugim w historii człowiekiem, który wygrał scudetto jako piłkarz i trener tego klubu.
W ataku do drużyny wszedł Pio Esposito, wychowanek młodzieży Interu, który po sezonie w Serie B w Spezii, jako król strzelców, wrócił i dostał szansę, a wkrótce także powołanie do reprezentacji Włoch. Do Polaków wiąże go Piotr Zieliński. Pomocnik, który przeszedł do Interu w 2024 roku, u Inzaghiego grał mało i zmagał się z urazami. Gdy Chivu został trenerem, zagadał do niego jeszcze w trakcie rehabilitacji i dał mu do zrozumienia, że chce na niego stawiać. Zieliński gra u niego raz jako środkowy pomocnik, raz jako najniższy z trójki w środku pola, i w sezonie 2025/2026 strzelił gola przeciwko Juventusowi w Derby d'Italia. Chivu mówił po meczu z Cremonese w styczniu 2026 roku, że jest mu wdzięczny za grę na pozycji, która nie jest jego naturalna, bo to „urodzona mezzala”; Zieliński nazwał go później „wyjątkowym człowiekiem”.
Skład w pierwszym roku zmienił się w kilku miejscach: Akanji zastąpił Acerbiego, a Zieliński Mychitarjana. Zaczynał od ciągłości. Mówił, że po przyjściu do Interu nie chciał niczego rewolucjonizować, tylko zmienić podejście mentalne i poprawić szczegóły strategii. Zespół Inzaghiego grał ustawieniem 3-5-2 z dwoma napastnikami, aktywnymi wahadłowymi i Bastonim jako dodatkowym rozgrywającym, i Chivu zostawił je bez zmian: w sezonach 2025/2026 i 2026/2027 Inter grał najczęściej 3-5-2, z rzadkimi odstępstwami. Różnice widać w intensywności. W Lidze Mistrzów Chivu wypchnął pressing wyżej i podniósł linię obrony o kilka metrów, a według statystyk PPDA (liczba podań rywala na jedną akcję obronną) spadło z 16,3 do 11,0.
Z czasem Inter zaczął grać bardziej bezpośrednio niż za Inzaghiego: mniej długiego utrzymywania piłki, więcej szybkich podań pionowych i agresywny pressing na wyprowadzenie rywala. Zawodnicy rotują i często pojawiają się na nietypowych pozycjach; Federico Dimarco potrafi zejść ze skrzydła do środka, a nawet na prawą stronę, co Chivu tłumaczy tak: „Jego ruchy zależą od tego, jak przeciwnik wychodzi do nas na pressing”. On sam mówi o „uporządkowanym chaosie”; opiera się na „14 zasadach gry” z czasów kursu w Coverciano, a nie na jednym schemacie.
Siebie opisuje jako „dyktatora demokratycznego”: sztywnego w zasadach, ale otwartego na rozmowę. Zawodników traktuje, jak mówi, jak własnych synów. Piłkarze podkreślają zaufanie: Zieliński mówił o rozmowie, która pomogła mu wrócić do gry, a Lautaro Martínez po finale Pucharu Włoch dał mu „dziesięć na dziesięć”.
„Jako trener jestem dyktatorem demokratycznym. Lubię sztywne zasady, ale umiem wyczuć, kiedy trzeba odpuścić.” (Radio Lega Serie A, październik 2024)
22
mecze
1,95
punktu na mecz
14
zwycięstw · 1 remis, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od czerwca 2025Serie A | Serie A | 22 | 14-1-7 | 1,95 | |
| 2025Serie A | Serie A | 15 | 3-7-5 | 1,07 | |
| 2021–2024 | Internazionale U19 |